Strona 1 z 43
: 09 cze 2006, 1:14
autor: MeWa
Nowy Stadion Dziesięciolecia z halą kupców
Michał Wojtczuk 08-06-2006 , ostatnia aktualizacja 08-06-2006 21:19
Zbudujmy nowe centrum handlowe tuż obok przebudowanego Stadionu Dziesięciolecia - wymyślił jego zarządca. - Żadnych markowych sklepów, tylko małe boksy handlowe - planują już straganiarze z Jarmarku Europa
Kiedy "Gazeta" spytała czytelników, co przede wszystkim trzeba poprawić w Warszawie, najwięcej powiedziało: przywrócić Stadion Dziesięciolecia sportowi. Marzymy, żeby handel wreszcie stamtąd zniknął. O nowym centrum handlowym przy Stadionie nie było dotąd mowy.
Umowa z firmą Damis, która od kilkunastu lat prowadzi tam Jarmark Europa, wygasa w przyszłym roku. Ministerstwo Sportu obiecuje, że pod koniec 2007 r. zacznie się budowa nowoczesnego kompleksu sportowego. Szykuje stadion na 55 tys. widzów, halę sportową, basen olimpijski i hotel-internat dla sportowców. Paweł Wiśniewski, rzecznik ministerstwa, niedawno mówił "Gazecie", że utrzymanie takiego kompleksu będzie kosztowne. Dlatego jego częścią ma być obiekt komercyjny, który powinien przynosić zyski. Im bardziej będzie dochodowy, tym mniej trzeba by dokładać z budżetu państwa.
O zgodę ratusza na tę inwestycję zaczął się już starać Centralny Ośrodek Sportu, który zarządza terenem Stadionu Dziesięciolecia. Wicedyrektor Ośrodka Tadeusz Mamiński powiedział "Gazecie", że ma to być budynek o powierzchni ok. 120 tys. m kw. Rolę konsultanta przy projektowaniu jego części komercyjnej zamierza powierzyć Polskiemu Klubowi Gospodarczemu, który reprezentuje kupców ze Stadionu. - Nikt inny się do nas nie zgłosił - mówi Tadeusz Mamiński. - Poza tym zwykła biznesowa przyzwoitość nakazuje odnosić się z szacunkiem do partnera, który dziś zajmuje to miejsce. Opinia kupców jest potrzebna, bo to potencjalni użytkownicy centrum. Ale nie tylko z nimi będziemy rozmawiać.
Klub złożył już ofertę współfinansowania budowy centrum. Jednak jego wiceprezes Cezary Bunkiewicz dopiero od dziennikarza "Gazety" dowiaduje się, że szacunkowy koszt tej inwestycji to 220 mln zł. - To, jaką część kosztów pokryjemy, dopiero zamierzamy ustalić - stwierdza. Wie już za to, jak będzie wyglądać centrum. - Chcemy, żeby ta przestrzeń handlowa opierała się na 50-metrowych boksach. To ma być wyłącznie drobny polski handel, absolutnie żadnych sklepów sieciowych typu Zara czy empik - zapowiada.
: 09 cze 2006, 1:48
autor: Karol
Już w 2000 roku słyszałem że Damis ma się wynosić z targowiskiem ze stadionu lada dzień

odkąd pirackie płyty się nie opłacają ten bazar stracił rację bytu

a tak na poważnie to ja przestaję powoli wierzyć w odzyskanie tych terenów dla sportu. Ile razy już o tym słyszałem...
: 09 cze 2006, 8:44
autor: Kleszczu
Boże. Ja rozumiem, ze ludzie tam pracują, ale tam kwitnie przeciez handel nielegalnym towarem itp., a oni chcą takie coś utrzymać pry stadionie
Wywalić to na Elsnerów i niech handlują. Jak się okaże, ze ludzie ida coś kupić do nich nie dla tego, ze mają po dorde i jest taniej to i tam beda prosperowac. Precz z handlem z terenów wzdłuz Al. Zielenieckiej
: 09 cze 2006, 13:44
autor: person
Najwięcej podróbek jest na samej koronie stadionu. (Ciekawe czy Ci handlarze płacą "miejscowe" i kto inkasuje go od nich...)
Natomiast rejony Wietnamczyków (czyli poniżej, przy Zielenieckiej) pełne są innego typu towarów...
: 10 cze 2006, 5:11
autor: Karol
Na koronie jest cała masa murzynów nachalnie zachwalających towar. No i Rosjanie z wódą/fajkami. Do tego Polacy z płytami. Wietnamczycy kontrolują większą część dołu-i warto napisać że są znacznie spokojniejsi niż ci murzyni z korony.
: 10 cze 2006, 14:49
autor: Piotrek
: 10 cze 2006, 23:51
autor: TLG
A mnie zastanawia sama firma Damis. Z ich strony wynika, że to jakiś przedziwny interes.
: 15 lut 2007, 2:28
autor: MeWa
Kupcy mogą nadal handlować na Stadionie DziesięcioleciaMałgorzata Zubik2007-02-15, ostatnia aktualizacja 2007-02-14 22:03
Handel na Stadionie Dziesięciolecia miał się skończyć w połowie roku, ale kupcy zostają. Wczoraj poinformował ich o tym Centralny Ośrodek Sportu
- Nie ma już niebezpieczeństwa, że od pierwszego lipca kupcy stracą miejsca pracy - cieszy się Bożenna Kolba, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Drobnej Wytwórczości. Wczoraj rozmawiała z Krzysztofem Sińskim, dyrektorem Centralnego Ośrodka Sportu. Na spotkaniu byli też przedstawiciele nowo powołanego stowarzyszenia kupców stadionu. Kupcy ostro walczą o pozostawienie handlu w tym miejscu, od chwili gdy premier Jarosław Kaczyński ogłosił decyzję o budowie stadionu narodowego. Padły zapowiedzi, że Jarmark Europa zostanie tylko do 30 czerwca, bo potem prowadząca go spółka Damis nie dostanie kolejnej umowy.
- Damis ma po tym terminie miesiąc na uprzątnięcie terenu i przekazanie go pod inwestycję - tłumaczy Marta Fijałkowska, rzeczniczka COS.
Według jej zapowiedzi kupcy zostaną jednak dłużej, aż do rozpoczęcia budowy stadionu. - Ogłosimy konkurs, żeby wyłonić tymczasowego dzierżawcę terenu, który będzie z nimi podpisywać umowy pomostowe - mówi Fijałkowska.
Kiedy handel ostatecznie zniknie ze Stadionu Dziesięciolecia, tego w COS nie potrafią powiedzieć. Bo nikt nie zna nawet przybliżonej daty wejścia na plac budowy. Dlaczego? Podległy Ministerstwo Sportu COS zrzuca winę na stołeczny ratusz.
- W marcu zeszłego roku złożyliśmy wniosek o wydanie warunków zabudowy i do dzisiaj ich nie otrzymaliśmy - tłumaczy Marta Fijałkowska. - Bez nich nie możemy ogłosić konkursu na koncepcję stadionu narodowego. Dlatego dziś nie znamy daty rozpoczęcia inwestycji.
Kupcy bardzo liczą na to, że nie będą musieli rezygnować z handlu nawet wtedy, gdy stadion narodowy będzie otwarty. Deklarują, że są gotowi zbudować dla siebie dom towarowy tuż obok obiektów sportowych.
Co na to władze miasta? Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz: - Problem polega na tym, że teren należy do skarbu państwa i to rząd musi powiedzieć, czego chce. Co do starań o warunki zabudowy, to odkąd jestem prezydentem, nikt z COS nie monitował w tej sprawie. Zwykle, gdy ludzie nie mogą się czegoś doczekać, piszą, dzwonią, skarżą się.
: 15 lut 2007, 2:45
autor: mgs84
Kupcy bardzo liczą na to, że nie będą musieli rezygnować z handlu nawet wtedy, gdy stadion narodowy będzie otwarty. Deklarują, że są gotowi zbudować dla siebie dom towarowy tuż obok obiektów sportowych.
taaaaa, i co jeszcze.
: 15 lut 2007, 2:53
autor: Karol
Maximus czeka

miejmy nadzieję....
Tylko gdzie się podzieją wietnamce?
: 15 lut 2007, 9:02
autor: Paweł_K
mgs84 pisze:gazeta.pl pisze:Kupcy bardzo liczą na to, że nie będą musieli rezygnować z handlu nawet wtedy, gdy stadion narodowy będzie otwarty. Deklarują, że są gotowi zbudować dla siebie dom towarowy tuż obok obiektów sportowych.
taaaaa, i co jeszcze.
No jak to co, kibic czekający w kolejce do wejścia na stadion będzie sobie mógł kupić kradziony telefon komórkowy, piracką płytę, spirytus albo fajki od ruskich

: 15 lut 2007, 9:25
autor: TLG
Jakoś ci handlarze z wielkiego bazaru pod Łodzią na brak klientów nie narzekają, pomimo, że nie mają swojego placu w samym centrum. Ci ze Stadionu uparli się na to miejsce. Ja jestem za tym, by wywalić ich z centrum jak najszybciej, bo w ten sposób nigdy się z tym problemem nie rozprawimy. Znaleźć im lokalizacje na jakimś zadupiu i niech się tam kiszą, ale niech to nie będzie centrum. Swoją drogą jestem ciekawy ilu warszawiaków robi tam "legalne" zakupy. Zetknąłem się z opinią, że gros wymiany handlowej to sprzedający ze wschodu i kupujący ze wschodu, zamiast u siebie przyjeżdżają robić biznes do Polski.
: 15 lut 2007, 11:59
autor: mgs84
Maximus to może za daleko, ale może powinni zrobić jakieś centrum na zadupiu tak aby w miarę było łatwo dojechać jeszcze komunikacją miejską. Większość robiących na zakupy na stadionie nie ma samochodu.
: 15 lut 2007, 12:58
autor: Kleszczu
mgs84 pisze:Maximus to może za daleko, ale może powinni zrobić jakieś centrum na zadupiu tak aby w miarę było łatwo dojechać jeszcze komunikacją miejską. Większość robiących na zakupy na stadionie nie ma samochodu.
Czy ja wiem czy za daleko
Do Ptaka chyba bliżej nie jest.
: 15 lut 2007, 13:29
autor: person
Nie wiem jak wygląda sprawa w kilometrach (ktoś wie ile jest z Łodzi do Rzgowa? Teraz nie wiem gdzie sprawdzić), ale 70-tka jedzie z Ptaka do krańcówki tramwajowej na Kurczakach 19 minut. Z tym, że "pędzi" ona jakieś 30 km/h i robi oberek przy właściwej pętli przy CZMP, więc gdyby się postarać, z przesiadką, możnaby dojechać w niecałe 30 minut z centrum miasta. Do Maximusa ich darmobus jedzie ponad 40 minut......
Na dodatek do Ptaka ludzie przyzwyczaili się jeździć (bo dalej są jeszcze dwa targowiska), samochodem jest to rzut beretem. Tutaj musieliby się przyzwyczaić do dojeżdzania.
Jarmark, owszem, najlepiej przenieśc gdzieś poza centrum,ale nie może być to jakaś dziura zabita dechami z autobusem co godzinę. Może gdzieś na Żerań Wschodni?

(Przy okazji tramwaje na Annopolu by miały zapełnienie...)