Strona 1 z 10
: 10 sty 2006, 15:57
autor: Paweł_K
No właśnie, zakładam ten temat. Chciałbym się dowiedzieć o wasze źródła zainteresowania komunikacją miejską
Jeśli chodzi o mnie to zaczęło się w wieku 4 lat

Ojciec pracował na R-8, pamiętam jak jeździłem z nim na 176, 165 i kilku innych ówczesnych "pożarowych" liniach

Potem jakoś to zainteresowanie przygasło, ojciec przeszedł "w tory" do ekip remontujących torowiska gdzie pracuje do dziś....A moje zainteresowanie ożyło jakoś pod koniec LO i trwa do dziś....[/i]
: 10 sty 2006, 16:26
autor: khangoor
Interesuję się KM bo....
... różne są zboczenia, jeden zbiera znaczki, inny odznaczenia.
a jeszcze inny potrafi godzinami przeglądać historyczne trasy tramwajów warszawskich

: 10 sty 2006, 16:55
autor: R-9 Chełmska
bo od dawna dużo podróżowałem, w wieku 5 lat umiałem każdy ikarus do każdej zajezdni przyporządkować

i tak już zostało

: 10 sty 2006, 17:55
autor: Piotrek
U mnie się to wzięło z nikąd,od małego

.W przedszkolu na pytanie "co chciałbyś robić w życiu" odpowiedziałem -kierować autobusem bądź być kierownikiem zajezdni

wygórowane marzenia

I tak zostało...
: 10 sty 2006, 18:57
autor: JacekM
może z powodu sąsiedztwa R-5... ech... wypatrywanie pod bramą zajezdni 4550, 655x i innych. A jak było fajnie jak "1" na 107 widziałem...

: 10 sty 2006, 19:09
autor: Colony
Nigdy nie miałem samochodu i zawsze popylałem komunikacją. Zastanawiało mnie dokąd jedzie taka masa autobusów i skąd te wszystkie linie. Potem na początku gimnazjum zacząłem jeździc na Ochotę codziennie, a w wolnych chwilach rozbijałem się po Warszawie autobusami i tak już zostało. Zainteresowanie i rozbijanie się komunikacją.

: 10 sty 2006, 19:41
autor: Maciek
bo tak
po prostu, samo przyszło, jak samodzielnie zacząłem poruszac się po mieście
: 10 sty 2006, 19:46
autor: fik
Ja się uczyłem czytać na spisie linii autobusowych na planie miasta

serio serio. I przyszło zainteresowanie właśnie planomapami, jak i trasami tychże linii... później jeszcze zostało rozwinięte na tabelki rozkładu jazdy pociągów, jak na wakacje do Tlenia jeździłem... a tam w środku budynku stacyjnego, obok kasy, oczywiście z kartonikami i tą wielką szafą na nie, której nazwy nigdy nie pamiętam

, paru ławek, były porozwieszane właśnie skserowane (?) tabelki z cegły... Mmmh, miód.
: 10 sty 2006, 20:21
autor: Kleszczu
Fikander pisze:Ja się uczyłem czytać na spisie linii autobusowych na planie miasta

serio serio. I przyszło zainteresowanie właśnie planomapami, jak i trasami tychże linii....
No i mi się wypowiedzieć nie dasz
Zaczęło się daaaaaaawno koło 1988 roku- jak miałem półtora roku to szczytem mojego marzenia było jechać z rodzicami nie samochodem a autobusem............potem alfabet i cyferki z autobusów się nauczyłem
Dlaczego się intersuję......hmmm trudne pytanie.....ale każdy ma jakieś zboczenie, hobby.
: 10 sty 2006, 20:22
autor: Tweety
Moi rodzice prowadzili tramwaje na R-2 a ja sie miałem dopiero urodzić. Widocznie zaszkodziły mi te tramwajowe wycieczki w brzuszku u mamusi i tak mi już zostało

: 10 sty 2006, 20:39
autor: Tm
Czytac uczyłem sie na oznaczeniach linii pospieszych(ale w Łodzi), później komunkacja żywotnie mnie interesowały gdy w trolejbusie spadły sztnagi, a kierowca musial je ustawiać, a czasem nawet wejść po drabince na dach. Na dobre mnie wzięło jak zacząłem dojeżdżac do liceum i zastanawiac sie czemu wszystko wyprzedza 709

.
: 10 sty 2006, 20:43
autor: JacekM
podobno będąc małym gnomem, mieszkając na Stegnach edukowałem babcię, jak do nas dojechać pokazując dwa klocki z literkami: E (w domyśle E-2)

aż się łezka w oku kręci...
: 10 sty 2006, 21:03
autor: Piotrek
Fikander pisze:Ja się uczyłem czytać na spisie linii autobusowych na planie miasta

serio serio.
Taa

Miałem identycznie,ech jak ja powspominam ile moje malutkie dzieciństwo miało wspólnego z komunikacją<jazda ciuchcią po domu i rysowane przystanki jako 185>to faktycznie się łezka w oku kręci...
: 10 sty 2006, 21:26
autor: Proboszcz
Mój ojciec pracował na R10...Poza tym zawsze lubiłem siedzieć nad mapą Warszawy i uczyć się tras różnych linii...
: 10 sty 2006, 21:30
autor: Gacek
Mapa była podstawą. Był okres ze znałem wszystkie bez wyjątku. Robiłęm sobie statystyki, kreśliłem własne mapy, rozkłady jazdy...
A fizycznie? Pamiętma jak dziadek zabierał mnie do trmawaju i tak jeździlismy...albo na lokomotywe;-)