Jeśli kierowcy o tym nie wiedzą, to także problem MZA. Pan MŻ z OSK Stalowa wie o tym przepisie.Kierowca ma obowiązek (...)kiedy istnieje taka potrzeba, wyjść z szoferki i pomóc danej osobie wejść do autobusu, a także wydostać się z niego, niezależnie czy dotyczy to pasażerów poruszających się na wózkach, osób niewidomych, poruszających się o kulach czy też mających ograniczoną sprawność ruchową (dotyczy to także osób starszych).Jeśli zatem zauważymy, iż dany kierowca nie okazał choćby minimalnej pomocy osobie niepełnosprawnej lub też zignorował jej obecność, nie umożliwiając tym samym minimum komfortu w trakcie podróży, możemy napisać o tym do kierownictwa MZA.
NiepeĹnosprawni w KM
tak jak napisali przedmówcy - tym gorzej dla MZAHieronim pisze:Jednak nie jesteś w stanie zagwarantować, że autobus o którym mowa nie należy do grupy tych, dla których prędkość 40 km/h jest ledwo osiągalna.
nie można, tylko trzebaHieronim pisze:Oczywiście sprawę można też załatwić kulturalniej.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Pierwsze pytanie skąd ta wypowiedź.fraktal pisze:Cytat:
Jeśli istniałby przepis nakazujący wnoszenie wózka do autobusu wysokopodłogowego, to kierowcy byliy o nim poinformowani. A w tym tekście o tym nie ma ani słowa. Owszem, zgodnie z nim kierowca może wyjść i powiedzieć "przepraszam, ale nie mogę Pana wnieść do autobusu, bardzo mi przykro". Pracują np. kierowcy z chorymi kręgosłupami, którzy najzwyczajniej w świecie nie mogą podnosić ciężarów. I co wtedy?fraktal pisze:Jeśli kierowcy o tym nie wiedzą, to także problem MZA.
xxx
No to w takim razie ja przytoczę cytat:
I jest to jedyne odniesienie w stosunku do niepełnosprawnych pasażerów w tymże "Zakresie obowiązków", z którego są uczeni przyjmowani kierowcy na wykładzie BHPZAKRES OBOWIĄZKÓW STANOWISKA Kierowca autobusu MZA; załącznik nr 5, pkt. 6 pisze:W przypadku, gdy w autobusie niskopodłogowym lub na przystanku znajdują się osoby o ograniczonych możliwościach ruchowych, należy wykorzystać funkcję „przyklęku”, zaś na wyraźne życzenie tych osób wysunąć lub rozłożyć rampę umożliwiającą wjazd wózka inwalidzkiego
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Możliwe, że jej wózek należy do tej grupy szerszych. Trudne (właściwie niemożliwe) jest też wniesienie wózka akumulatorowego - z powodu masy.Dantte pisze:No to w takim razie przepraszamPo prostu ludzie chcieli pani pomóc, ale powiedziała że za szeroki.. nie wiem, może się pomyliła...
O pomocy niepełnosprawnym wszyscy wiedzą. Natomiast nie ma obowiązku wnoszenia niepełnosprawnego na wózku do pojazdu.fraktal pisze:Ale wiedzą o tym m.in. Dział Kontroli Wewnętrznej MZA i niektórzy instruktorzy OSK Stalowa.
Ale czy ja w tym wątku bronię MZA?Tm pisze:tak jak napisali przedmówcy - tym gorzej dla MZA
Można. Kultura jest osobistą sprawą każdego człowieka.Tm pisze:nie można, tylko trzeba
xxx
Poza tym skoro MZA wysyła wysokopodłogowe wozy na niskie brygady, to tym bardziej powinno to należeć do obowiązków kierowcy. Co to pasażera obchodzi, że firma prowadzi beznadziejną politykę taborową.
[ Dodano: 2007-02-12, 16:43 ]
Ale pan Żabicki wie o tym artykule - a przynajmniej powinien, skoro jest podany do niego adres e-mail.
[ Dodano: 2007-02-12, 16:43 ]
Ale pan Żabicki wie o tym artykule - a przynajmniej powinien, skoro jest podany do niego adres e-mail.
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Mogę zapytać. Niemniej rozmawiałem już z nim na ten temat, byłem nawet na szkoleniu z tego zakresu. Owszem, w jego ramach uczono jak sprawnie i bezpiecznie wprowadzać wózek. Natomiast nie jest to obowiązkiem kierowcy.fraktal pisze:Zapytaj pana Żabickiego, czy o tym nie wie. Podobno go znasz.
Nie jedyne. Na kursie na Prawo Jazdy też są zajęcia z obsługi niepełnosprawnych jak i na szkoleniu na przewóz osób (WORD).Proboszcz pisze:I jest to jedyne odniesienie w stosunku do niepełnosprawnych pasażerów w tymże "Zakresie obowiązków", z którego są uczeni przyjmowani kierowcy na wykładzie BHP
xxx
Taką pomocą jest opisane w "Zakresie obowiązków" wysunięcie lub rozłożenie rampy. I znowu popieram Hieronima w tym, że nie ma obowiązku wprowadzania takiej osoby do autobusufraktal pisze:Kierowca ma obowiązek (...)kiedy istnieje taka potrzeba, wyjść z szoferki i pomóc danej osobie wejść do autobusu, a także wydostać się z niego, niezależnie czy dotyczy to pasażerów poruszających się na wózkach, osób niewidomych, poruszających się o kulach czy też mających ograniczoną sprawność ruchową (dotyczy to także osób starszych).
[ Dodano: 2007-02-12, 16:46 ]
Ale jedyne jeśli chodzi o zawartość książeczki "Zakres obowiązków", a w stosunku do tego użyłem określenia "jedyne"Hieronim pisze:Nie jedyne. Na kursie na Prawo Jazdy też są zajęcia z obsługi niepełnosprawnych jak i na szkoleniu na przewóz osób (WORD).Proboszcz pisze:I jest to jedyne odniesienie w stosunku do niepełnosprawnych pasażerów w tymże "Zakresie obowiązków", z którego są uczeni przyjmowani kierowcy na wykładzie BHP
Powtórzę skoro MZA prowadzi beznadziejną politykę taborową, skutkiem której wysyła wysokie wozy na niskie brygady, to problem firmy. Co to pasażera obchodzi. Ma niską brygadę, to powinien dostać odpowiedni wóz. Skoro go nie dostaje, to pracownik MZA powinien zadbać, by mógł skorzystać z wozu. Czyli albo wnieść wózek, albo poprosić pasażerów.
Pasażerowie sami powinni na to wpaść i tak zwykle jestfraktal pisze:albo poprosić pasażerów.
Nie, bo nie jest to jego wina, że akurat taki wóz dostał. Poza tym nie jest to jego obowiązkiemfraktal pisze:to pracownik MZA powinien zadbać, by mogła skorzystać z wozu
Nie ma takiej możliwościfraktal pisze:Czyli albo wnieść wózek,