Strona 1 z 1

: 17 mar 2007, 0:48
autor: MZ
Infobus pisze:Białostocka fuzja komunikacyjna

Autor: infobus Opublikowano: 2007-03-13 23:03:47

Białostocką komunikację miejską czeka fuzja. Trzy działające obecnie odrębnie firmy komunikacyjne – KPKM, KPK i KZK mają zostać połączone w jeden, silny ekonomicznie organizm. Takie są plany nowego prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego.

Połączenie komunikacyjnych spółek ma przede wszystkim przynieść korzyści finansowe oraz wzmonić pozycję komunalnej spółki w nadchodzących przetargach na obsługę linii komunikacyjnych. Docelowo ma się poprawić także jakość usług przewozowych. Teoretycznie fuzja ma nastąpić jeszcze w pierwszym półroczu br. Wcześniej jednak kondycję spółek oraz perspektywy dla nowej firmy ma zbadać zespół ekspertów. Pierwsze wyniki ich pracy poznamy pod koniec kwietnia br.

Głównym argumentem na rzecz połączenia trzech spółek jest poprawienie ich konkurencyjności wobec coraz bliższego momentu wprowadzenia unijnych dyrektyw, które zliberalizują rynek przewozowy w polskich miastach. Wówczas trzeba będzie ogłaszać przetargi na obsługę linii komunikacyjnych, co na pewno wykorzystają prywatni przewoźnicy. Połączenie białostockich miejskich spółek komunikacyjnych na pewno wzmocni ich pozycję i umożliwi utrzymanie dotychczasowego udziału na lokalnym rynku. W przeciwnym razie spółki będą musiały konkurować zarówno ze sobą, jak i z prywatnymi firmami. Wątpliwe, aby wyszły z tego zwycięsko. Fuzja umożliwi także ewentualne uczestnctwo w przetargach organizowanych przez inne miasta – wzorem MPK Łódź. – Jedna silna ekonomicznie spółka będzie miała dużo lepszą pozycję w tych przetargach, niewykluczone również, że będziemy w stanie wygrywać przetargi na obsługę komunikacji także w innych miastach – mówi Dariusz Ciszewski, prezes KPKM na łamach portalu Wrota Podlasia. – Większe możliwości oznaczają poprawę jakości świadczonych usług, a to jest nasz główny cel.

Kolejne korzyści z połączenia się w jeden organizm to większe szanse w pozyskiwaniu unijnych funduszy na zakup nowego taboru i infrastruktury, a także możliwość negocjowania lepszych cen przy zamówieniach np. oleju napędowego, części zamiennych, ubezpieczeń, etc. Powinny także spaść koszty stałe - m.in. utrzymania do tej pory oddzielnych zajezdni, warsztatów, stacji paliw, myjni, itp. W nowej strukturze spółki planowane jest jedno centrum naprawcze, jedna zajezdnia, jedna stacja paliw i jedno biuro. W oczywisty sposób powinna ulec redukcji także administracja zarządzająca obecnie trzema spółkami. Aktualnie białostockie komunikacyjne firmy mają sześciu prezesów, dwie pięciosobowe rady nadzorcze, trzy działy księgowości. Ocenia się, że tylko tutaj nowa struktura organizacyjna przyniesie oszczędności rzędu ok. pół miliona zł.

Z punktu widzenia białostockiego magistratu ważnym celem fuzji –obok zapewnienia stabilnego rozwoju samorządowej spółce na zliberalizowanym rynku –jest także zapewnienie większej przejrzystości spółki, co ułatwi ocenę jej działalności przez urzędników. Jak na razie zakładowe związki zawodowe podchodzą spokojnie do planów prezydenta. Na pewno widmo zwolnień ominie kierowców i mechaników –to obecnie bardzo poszukiwane zawody i ich przedstawiciele mogą spać spokojnie. Natomiast na pewno zostania zwolniona część pracowników biurowych, aczkolwiek powstają juz plany zatrudnienia przynajmniej kilunastu osób przy nowych zadaniach - np. przy sprzedaży biletów, przygotowywaniu rozkładów jazdy czy funkcjach kontrolnych.
:arrow: Nie wydaje mi się, żeby połączenie kilku firm w jedno duże przedsiębiorstwo było dobrym pomysłem. W Gdyni swego czasu zrobiono podział, który do tej pory dobrze funkcjonuje. Poza tym powoływanie się na przykład Łodzi brzmi trochę dziwnie, bo akurat MPK Łódź nie należy do firm w najlepszej kondycji.

: 17 mar 2007, 1:04
autor: person
Przywołano przykład MPK Łódź z powodu startu tej firmy w przetargach na obsługę linii poza swoim miastem, tj. w Warszawie.

"Fuzja umożliwi także ewentualne uczestnictwo w przetargach organizowanych przez inne miasta"

: 17 mar 2007, 1:10
autor: MZ
geograf pisze:Przywołano przykład MPK Łódź z powodu startu tej firmy w przetargach na obsługę linii poza swoim miastem, tj. w Warszawie.
:arrow: Owszem, ale to są dość płonne nadzieje. Wiadomo, z jakim skutkiem MPK Łódź startowało w Warszawie. Takie molochy, będące w dodatku monopolistami lub mające większościowy (i to bardzo) udział w rynku przewozów w swoich miastach, nie mają raczej możliwości oferowania konkurencyjnych stawek. No ale zobaczymy...

: 17 mar 2007, 8:56
autor: person
Czy jakikolwiek inny miejski przewoźnik startował w przetargach w innych miastach? Może dlatego, "dla czystego przykładu", podano przykład MPK?

Natomiast wracając do artykułu: połączone mają być trzy firmy komunikacyjne. Czym do tej pory one się zajmowały? Wszystkie są spółkami komunalnymi i przewożą pasażerów po Białymstoku, czy występuje między nimi jakaś różnica?

: 17 mar 2007, 9:02
autor: Piotrek
geograf pisze:Może dlatego, "dla czystego przykładu", podano przykład MPK?
Na pewno dla czystego przykładu, ale zgadzam się z MZem, że są to trochę płonne nadzieje jeśli chodzi o wygrywanie tych przetargów. Przynajmniej na razie.
MZ pisze:W Gdyni swego czasu zrobiono podział, który do tej pory dobrze funkcjonuje. Poza tym powoływanie się na przykład Łodzi brzmi trochę dziwnie, bo akurat MPK Łódź nie należy do firm w najlepszej kondycji.
No właśnie - tam to ten podział wyszedł wszystkim na dobre. Można rzec, że konkurencja jest wskazana, choć w jednym mieście może się to udać, w drugim nie... Może akurat dla Białegostoku będzie lepiej mieć jeden, silny organ.

: 17 mar 2007, 9:05
autor: person
Piotrek pisze:Może akurat dla Białegostoku będzie lepiej mieć jeden, silny organ.
Jeśli dobrze pamiętam, to w Białymstoku (podobnie jak w Piotrkowie Tryb.) dużym konkurentem komunalnej komunikacji miejskiej są mali,prywatni przewoźnicy. Dobrze kojarzę? W tej sytuacji duży może móc więcej (a przy okazji miasto się nie napracuje, będzie próowało uporządkować komunikację w białych rękawiczkach).

: 17 mar 2007, 9:09
autor: Piotrek
geograf pisze:Dobrze kojarzę? W tej sytuacji duży może móc więcej (a przy okazji miasto się nie napracuje, będzie próowało uporządkować komunikację w białych rękawiczkach).
Ok, ale właśnie w Gdyni jest też bardzo dużo prywaciarzy. Jak wiesz tam się ogłasza przetargi na linie i tego jest dużo. W Białymstoku nie wiem dokładnie jak jest, ale mogą się przejechać, choć nie muszą oczywiscie :)

: 17 mar 2007, 9:12
autor: Wolfchen
Geografowi chodzi raczej o prywaciarzy w stylu olsztyńskich okejek... W Białymstoku jest to samo...

: 17 mar 2007, 9:12
autor: Piotrek
Busmann pisze:Geografowi chodzi raczej o prywaciarzy w stylu olsztyńskich okejek...
A co dopiero w Wawie ;)

: 17 mar 2007, 9:18
autor: Wolfchen
Piotrek pisze:A co dopiero w Wawie ;)
No, fakt. Będąc w ub. roku w Białymstoku pamiętam, że jak jechałem 2, to jakieś 300 metrów przed autobusem jechał prywaciarz. Prawie całą trasę spod Dworca PKP do Dojlidów.

: 17 mar 2007, 10:46
autor: Tm
Z tego co pamiętam, to w Białymstoku podzielono ówczesne MPK(czy jak to się tam zwało) na trzy spółki właśnie w celu zwiększenia konkurencji i zmniejszenia groźby strajku.

: 17 mar 2007, 11:45
autor: MZ
Tm pisze:Z tego co pamiętam, to w Białymstoku podzielono ówczesne MPK(czy jak to się tam zwało) na trzy spółki właśnie w celu zwiększenia konkurencji i zmniejszenia groźby strajku.
:arrow: I to było, moim zdaniem, bardzo dobre rozwiązanie. Mówi się, że "duży może więcej", ale w tym przypadku może nie tylko więcej konkurować z innymi przewoźnikami, ale też więcej żądać od miasta, chociażby za wozokilometry.

: 29 kwie 2011, 12:38
autor: Lesiu
Nie wiem czy odpowiedni temat , ale widziałem dziś w Markach(k.Warszawy) Białostockiego Mana Lions City #801 pomykającego w stronę Warszawy, oznaczenie linii : 17 Do zajezdni ul.Składowa

: 29 kwie 2011, 12:39
autor: Bastian
A kierowca pewnie przeczytał w karcie "Stalowa" i mu się pomyliło... :P

BP, NMSP :D