: 23 kwie 2007, 19:07
No właśnie, a wcześniej przez calutki czas była zupełnie suchaFikander pisze:To znaczy ona wpadła w jakieś błotko, ale dopiero po tym, jak trafiłem nią w bohuna, i to był koniec naszej przygody z piłką
A tak BTW: umówilibyśmy się może kiedyś w coś (np. w piłkę) zagrać? Nigdy nie umiałem w nią grać, ale zawsze lubiłem, a nie miałem okazji od wieeeków...