Strona 1 z 1

: 05 cze 2007, 0:07
autor: Krzysiek_S
Gazeta pisze: Wyrośnie wieża nad Marysinem
tu2007-06-04, ostatnia aktualizacja 2007-06-04 21:37
Będzie jak przed wojną - z tarasem widokowym i cebulastym hełmem. Proboszcz kościoła w Marysinie Wawerskim chce odbudować zniszczoną 63 lata temu olbrzymią wieżę.
Swoje plany ksiądz Bernard Czerwiński ogłosił na niedzielnej mszy świętej. Powiedział, że ma sponsora, który pomoże zrealizować przedsięwzięcie. Projekt nieodpłatnie przygotują współpracujący z kościołem architekci. Proboszcz poszukuje jeszcze tylko darczyńcy gotowego sfinansować wykonanie kilkumetrowego krzyża na szczycie wieży.

- Kościół odzyska wreszcie przedwojenny wygląd - cieszyli się uczestnicy mszy, którzy po nabożeństwie przyszli na organizowany przez "Gazetę" spacer po Wawrze i Aninie. Jego trasa zaczynała się akurat niedaleko świątyni.

Kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski przy Kościuszkowców 85 ma niezwykłą historię. Zbudowano go w latach 1928-36 dla Zgromadzenia Sióstr Felicjanek według projektu krakowskiego architekta Zygmunta Gawlika. Rzeźby na fasadzie wykonał sam Xawery Dunikowski. Inwestycję wsparły finansowo zakonnice z USA. Na froncie budowli o żelbetowej konstrukcji strzelała w niebo 72-metrowa wieża z hełmem wspartym na wysokich słupach. Doskonale widać ją było z drugiego brzegu Wisły. Nie przypadkiem więc z jej tarasu patrzył na obleganą przez swoje wojska Warszawę Adolf Hitler. W 1944 r. z tego samego miejsca obserwowali stolicę żołnierze Armii Czerwonej i polscy kościuszkowcy. Niemcy próbowali wtedy z daleka zestrzelić wieżę. Ich pociski poważnie naruszyły jej konstrukcję. Dlatego zakonnice poprosiły polskich saperów o wysadzenie grożącej zawaleniem górnej części wieży. Po wojnie już jej nie odbudowano. Na poziomie tarasu widokowego umieszczono istniejący do dziś niski dach. Od kiedy przeszło rok temu ksiądz Bernard Czerwiński odtworzył niższą wieżę na szczycie dachu, budowla z obciętą główną wieżą wygląda jak niedokończona.

- Dla wyrazu bryły tego kościoła odbudowa wieży będzie bez wątpienia korzystna - ocenia Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.

Marysin zyska jedną z najwyższych wież kościelnych w Warszawie. Dla porównania: wieża kościoła św. Augustyna przy ul. Nowolipki ma 60 m, dzwonnica bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kawęczyńskiej - prawie 66 m, a dwie strzeliste wieże praskiej katedry św. Floriana - po 80 m. Ponieważ mury marysińskiego kościoła zostały naruszone podczas wojny, nowa konstrukcja musi być lżejsza niż oryginalna. Co więcej, do tej pory nie udało się odszukać wykonanych przez Zygmunta Gawlika planów budowli. W 1939 r. zabrali je stąd Niemcy. Jeśli projekty się nie znajdą, szczyt wieży będzie odbudowany na podstawie zachowanych archiwalnych zdjęć.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

: 05 cze 2007, 0:15
autor: MZ
:arrow: Jeśli to ma być odtworzenie dawnego obiektu, a nie jakaś zachcianka, to bardzo dobrze.
Tylko zastanawia mnie ten tajemniczy sponsor. Czyżby to jakiś operator telefonii komórkowej, który w zamian umieści tam swoje nadajniki?

: 05 cze 2007, 0:19
autor: Krzysiek_S
MZ pisze:Czyżby to jakiś operator telefonii komórkowej, który w zamian umieści tam swoje nadajniki?
To się dopiero okaże w przyszłości, chociaż to jest bardzo możliwe. ;-) Z jednej strony spojrze, kościół w Zerzniu doskonale widoczny z Zastowa patrząc w stronę południową, a patrząć na północ będzie wieża, na zachód wieże mostu Siekierkowskiego, tylko na wschód nic ciekawe nie będzie. 8-[

: 05 cze 2007, 1:43
autor: Obeluxus
zeby zainstalowac nadajniki na wiezy ( w tym przypadku powinno byc rz bo sie wymienia na wiara :D ) trzeba zgody jakiegos koscielnego nadszyskownika, a ci jak wiadomo nie sa sklonni.
Wiem bo sam bylem operatorem radiowego WAN-a i staralem sie o zgode na zamaskowane zainstalowanie nadajnikow radiowych.