Strona 1 z 2
Połą
czone rozkłady jazdy
: 06 lip 2007, 19:58
autor: TGM
I nie chodzi mi tu o taką opcję, która by łączyła na stronie www rozkłady. Ale aby takie rozkłady zawisły na przystankach. Sporo miejsca się w ten sposób zaoszczędzi. Przykładowo na Czarnomorskiej N02 zasłoniło taryfę. Cały dół zajęły N31 i N81. Tymczasem od Wilanowa do centrum mają identyczną trasę. Albo 116 i 130 do Wilanowa od Dolnej. Dać to na jednej kartce to i pasażerom będzie łatwiej sprawdzać. Nie mówiąc już o tramwajach na końcówkach tras...
: 06 lip 2007, 20:03
autor: Frencher
Jakoś nie widzę takiego rozwiązania. Tak jak jest, jest moim zdaniem dobrze.
Poza tym powstał by też problem - jak oznaczyć odjazdy 2 rożnych linii, które są na przystanku dokładnie o tej samej godzinie.
: 06 lip 2007, 20:10
autor: TGM
A co to za różnica dla pasażera? Można oznaczyć to jako raz, a można i dwa- bez znaczenia to dla pasażera. Najważniejsze jakby skoordynowane rozkłady tak oznaczyli, zwłaszcza nocne.
: 06 lip 2007, 20:12
autor: Frencher
TGM pisze:A co to za różnica dla pasażera? Można oznaczyć to jako raz, a można i dwa- bez znaczenia to dla pasażera. Najważniejsze jakby skoordynowane rozkłady tak oznaczyli, zwłaszcza nocne.
Co do nocnych to się mogę zgodzić - rozkłady można połączyć w jeden.
Ale dziennych linii bym nie ruszał

- będzie z tego większe zamieszanie i awantury niż to warte.
: 06 lip 2007, 20:29
autor: MZ

Nie widzę potrzeby łączenia rozkładów, nawet jeśli dwie linie mają wspólny odcinek do pętli. Zawsze pojawi się jakiś problem techniczny, choćby to, że program drukuje wszystkie przystanki na trasie danej linii, nawet te już minięte przez daną linię. I jak to (i po co) połączyć?
: 06 lip 2007, 20:55
autor: TGM
Jak to po co? Pasażer sprawdzi jeden rozkład zamiast dwóch-trzech. Więcej miejsca w gablotach. Czasami trzeba dodatkową zamontować - niepotrzebny koszt. Nie mówiąc już o zamieszaniu jakie teraz jest z tramwajami gdzie są zjazdy do zajezdni i różne warianty...
Dajmy na to:
1 - LINIA TRAMWAJOWA
Przystanek: PL.ZAWISZY 14

ANNOPOL
| 1 | 06n 36z | 1 | 06n 36z |
z - kurs tylko do przystanku RONDO "RADOSŁAWA" i dalej do zajezdni "ŻOLIBORZ",
(ulicami: al.Jana Pawła II, Popiełuszki, Słowackiego, Marymoncką),
z możliwością przesiadki na linię 26 na przystanku OKOPOWA.
Czy ten kurs z jest jakoś na Marymonckiej oznaczony, skoro tam nie jeździ jedynka?
: 06 lip 2007, 21:12
autor: JacekM
TGM pisze:Czy ten kurs z jest jakoś na Marymonckiej oznaczony, skoro tam nie jeździ jedynka?
Nie. Ja optowałbym za taką formułą zjazdówek, że np. na przystankach na Marymonckiej jest rozkład zbiorczy wszystkich zjazdów na Żoliborz, pod hasłem Zajezdnia Żoliborz...
: 06 lip 2007, 21:21
autor: fraktal
TGM pisze:A co to za różnica dla pasażera? Można oznaczyć to jako raz, a można i dwa- bez znaczenia to dla pasażera
Jest różnica, jeśli kurs jednej linii jest oznaczony jako niskopodłogowy, a drugi jako wysokopodłogowy.
: 06 lip 2007, 21:31
autor: Ikarus 5780
Zgadzam się z autorem jeśli linie będą miały :

taką samą trasę aż do pętli. (np. nie wchodzą w gre linie 1 i 2 - mówie o trasie w kierunku Bródna chociażby z Ronda Radosława) - ponieważ jedna linia zmieni trasę to trzeba zmieniać rozkład, jak już robić to tylko takie, gdzie rozkład będzie zmieniany dla obu linii jednocześnie.

takie same przystanki (nie łącznie pośpiechów ze zwykłymi).
W innym wypadku chcąc uporządkować, wprowadzi się chaos.
[ Dodano: 2007-07-06, 21:34 ]
JacekM pisze:TGM pisze:Czy ten kurs z jest jakoś na Marymonckiej oznaczony, skoro tam nie jeździ jedynka?
Nie. Ja optowałbym za taką formułą zjazdówek, że np. na przystankach na Marymonckiej jest rozkład zbiorczy wszystkich zjazdów na Żoliborz, pod hasłem Zajezdnia Żoliborz...
Dokładnie. Podobnie jak w Gdyni, z tą różnicą, że u nich busy zjeżdżające do zajezdni mają osobne numery - np. 700 do Kaczych Buków - i ludzie wiedza, że to jest zjazd do zajezdni po określonej trasie, zjazd z innej części miasta po innej trasie ma inne numery i nie robi się chaosu.
: 06 lip 2007, 23:21
autor: Bastian
fraktal pisze:TGM pisze:A co to za różnica dla pasażera? Można oznaczyć to jako raz, a można i dwa- bez znaczenia to dla pasażera
Jest różnica, jeśli kurs jednej linii jest oznaczony jako niskopodłogowy, a drugi jako wysokopodłogowy.
Nie. Może być niskie 130 i wysokie 116, może być wysokie 130 i niskie 116. Różnicy dla pasażera nie dostrzegam.
: 07 lip 2007, 2:44
autor: pawcio
Dyskusja o gdyńskich rozkładach poszła na KiZ. Sio mi z tym!
: 07 lip 2007, 9:42
autor: fraktal
Bastian pisze:fraktal pisze:Jest różnica, jeśli kurs jednej linii jest oznaczony jako niskopodłogowy, a drugi jako wysokopodłogowy.
Nie. Może być niskie 130 i wysokie 116, może być wysokie 130 i niskie 116. Różnicy dla pasażera nie dostrzegam.
Jak to nie? Jeśli oznaczysz dany kurs raz na rozkładzie jako niskopodłogowy (zakładając, że oba kursy są o jednej godzinie), to musisz albo go oznaczyć tylko jako wysokopodłogowy bądź tylko jako niskopodłogowy, cokolwiek wybierzesz, nie będzie to w pełni zgodne z prawdą. W ogóle ta idea wydaje mi się mieć dosyć wąskie zastosowanie w Warszawie, mogłaby być przydatna ewentualnie w przypadku kursów nocnych, bo tych linii się trochę namnożyło. Choć z drugiej strony nie po to ZTM mnożył nocne, żeby teraz je łączyć (choćby na rozkładach). Bo na przykład w przypadku 116 i 130 można byłoby ewentualnie to zastosować od Dolnej w kierunku Wilanowa, gdzie obie linie mają identyczną trasę, ale już w drugą stronę byłoby to dość kłopotliwe, bo pasażerom trudniej byłoby się zorientować, czy autobus z 8:30 na przykład jedzie w kierunku Chomiczówki czy CH Reduta. Problem byłby też w DS, kiedy wybrane kursy 130 są do Powsina.
: 07 lip 2007, 15:51
autor: TGM
No przecież wiadomo... Kursy dokładnie w tym samym kierunku, dokładnie z tymi samymi przystankami.
: 07 lip 2007, 16:12
autor: MZ
TGM pisze:No przecież wiadomo... Kursy dokładnie w tym samym kierunku, dokładnie z tymi samymi przystankami.

No to w zasadzie zostają wyłącznie końcówki tras, gdzie przystanki w dużej mierze służą i tak pasażerom wysiadającym, a nie wsiadającym.
: 07 lip 2007, 16:22
autor: TGM
W przypadku tramwajów te końcowki są wyjątkowo długie.
gdzie przystanki w dużej mierze służą i tak pasażerom wysiadającym, a nie wsiadającym.
Tym bardziej nie ma sensu marnować pieniędzy na nadmiarowe gabloty.