Strona 1 z 4

: 05 kwie 2008, 0:48
autor: pasażer
Witam , pewno nie to forum, ale powiedzcie, czy kierowca ruszając z przystanku (z pasażerami) i podjeżdzając do ekspedycji może do niej iść nie wyłączając silnika 183/05/6401 wczoraj na Wiatracznej. Aha czy pasażer może stać koło kabiny nie zaslaniając widoczności ? Te żółte pola mają rożną wielkość w różnych autobusach nie mowiąc o tym ,ż e w ikarusach wogóle ich niema i jak się tu zachowywać?

EDIT: korekta tytułu

: 05 kwie 2008, 0:51
autor: NR
W 2004 roku nadzór ruchu MZA nakazał wyłączać

: 05 kwie 2008, 8:55
autor: altar
A czy wogóle nie powinien kierowca iść na ekspedycję podczas postoju? Codziennie widzę taką sytuację na E-2 w Wilanowie i akurat w tym przypadku bardzo utrudnia to funkcjonowanie pętli oraz powoduje 2-3 minutowe spóźnienia na tej linii już na wyjeździe z krańca

: 05 kwie 2008, 8:59
autor: Jamnik
Oczywiście, że powinien podczas postoju. A silnik najlepiej gasić niezależnie od różnych zakazów, zwłaszcza w automatach.

: 05 kwie 2008, 11:04
autor: Tadek A.
altar pisze:Codziennie widzę taką sytuację na E-2 w Wilanowie
A widzisz odległość od przystanku krańcowego do ekspedycji (i mówimy o przepisowym przekraczaniu jezdni)?
altar pisze:2-3 minutowe spóźnienia na tej linii już na wyjeździe z krańca
... to chyba nie tylko kartę podbija ale przy okazji korzysta z wc, bo samo podbicie od chwili zatrzymania wozu do ponownego ruszenia nie powinno w tym akurat przypadku przekraczać góra minuty.
Jamnik pisze:Oczywiście, że powinien podczas postoju.
Połowicznie się zgadzam... Gorzej jak akurat tego postoju nie ma...
Jamnik pisze:A silnik najlepiej gasić niezależnie od różnych zakazów,
Tu Cię popieram w 100%.
Jamnik pisze:zwłaszcza w automatach.
:-k
pasażer pisze:Aha czy pasażer może stać koło kabiny nie zaslaniając widoczności ?
Jeżeli faktycznie nie ogranicza kierowcy widoczności to nie ma problemu.
pasażer pisze:Te żółte pola mają rożną wielkość w różnych autobusach nie mowiąc o tym ,ż e w ikarusach wogóle ich niema i jak się tu zachowywać?
Te pola są dla picu. Ot co.

: 05 kwie 2008, 14:42
autor: Solaris
Tadek A. pisze:Te pola są dla picu. Ot co.
A nie powinno. Wtedy, gdy nie ma tłoku, powinno być wymagane nie stanie na żółtym polu. Wytłumaczenie tego jest proste, większe pole widzenia z kabiny kierowcy, przekłada się na większe bezpieczeństwo jazdy. Co jednocześnie oznacza większe bezpieczeństwo dla korzystających z KM. Ta prosta prawda, jednak nie dociera do pasażerów, a zwłaszcza tej młodszej części.

: 05 kwie 2008, 14:46
autor: jasiu
inna sprawa że jak jest tłok, to ludzie wypełniaja każdy wolny centymetr autobusu. Ja zazwyczaj jak stoję to staram się nie wychodzić przed 1. rząd siedzeń, na wszelki wypadek

: 05 kwie 2008, 15:02
autor: Solaris
Dlatego napisałem to:
Wtedy, gdy nie ma tłoku, powinno być wymagane nie stanie na żółtym polu.

: 05 kwie 2008, 16:43
autor: Jamnik
Tadek A. pisze:
Jamnik pisze:zwłaszcza w automatach.
:-k
Nie wiesz o co chodzi? :> Otóż w przypadku puszczenia hamulca w lewarku, jest szansa, że pojazd pozostanie w miejscu. Natomiast automat z załączonym biegiem jest już w takiej sytuacji nie do uratowania. :grin:

: 06 kwie 2008, 7:08
autor: Tadek A.
Jamnik pisze:Nie wiesz o co chodzi? Otóż w przypadku puszczenia hamulca w lewarku, jest szansa, że pojazd pozostanie w miejscu. Natomiast automat z załączonym biegiem jest już w takiej sytuacji nie do uratowania.
Jest takie stare porzekadło: nie ucz ojca dzieci robić... ;/
Zostawiając automata na włączonym silniku normalne dla mnie jest przełączenie skrzyni w pozycję "N". Nie słyszałem jeszcze, żeby skrzynia załączyła się potem sama na jakiś bieg - dlatego wyraziłem zdziwienie bo do łepetyny mi nie przyszło, że ktoś mógłby zostawić automata na ręcznym i... biegu; równie dobrze mógłby w ogóle nic nie zaciągać i polegać na blokadzie przystankowej

: 06 kwie 2008, 8:37
autor: Jamnik
Tadek A. pisze:Zostawiając automata na włączonym silniku normalne dla mnie jest przełączenie skrzyni w pozycję "N". Nie słyszałem jeszcze, żeby skrzynia załączyła się potem sama na jakiś bieg - dlatego wyraziłem zdziwienie bo do łepetyny mi nie przyszło, że ktoś mógłby zostawić automata na ręcznym i... biegu; równie dobrze mógłby w ogóle nic nie zaciągać i polegać na blokadzie przystankowej
Wyobraź sobie, że zostawianie włączonego silnika na załączonym biegu jest często praktykowane zwłaszcza na początku pracy (a więc i wtedy, gdy trzeba się zameldować w ekspedycji), a jeśli nie wiesz dlaczego, to Ci mogę wytłumaczyć.

: 06 kwie 2008, 14:20
autor: Adam G.
Jamnik pisze:
Tadek A. pisze: :-k
Nie wiesz o co chodzi? :> Otóż w przypadku puszczenia hamulca w lewarku, jest szansa, że pojazd pozostanie w miejscu. Natomiast automat z załączonym biegiem jest już w takiej sytuacji nie do uratowania. :grin:
O matko i córko... Kto zostawia automata z załączonym biegiem?! Przecież przełączenie na N to podstawowa czynność, jaką należy dokonać przed oddalaniem się od autobusu (nawet do odległego o 5m kiosku itp.).

: 06 kwie 2008, 15:32
autor: Jamnik
Adam G. pisze:O matko i córko... Kto zostawia automata z załączonym biegiem?! Przecież przełączenie na N to podstawowa czynność, jaką należy dokonać przed oddalaniem się od autobusu (nawet do odległego o 5m kiosku itp.).
Nie wiem, nie do mnie pytanie. Chociaż znam parę osób, którym się to zdarzyło i autobus sobie odjechał. :-$ Dlatego, tak jak napisałem wcześniej, silnik należy wyłączać.

: 07 kwie 2008, 8:51
autor: Tadek A.
Jamnik pisze:
Tadek A. pisze:Zostawiając automata na włączonym silniku normalne dla mnie jest przełączenie skrzyni w pozycję "N". Nie słyszałem jeszcze, żeby skrzynia załączyła się potem sama na jakiś bieg - dlatego wyraziłem zdziwienie bo do łepetyny mi nie przyszło, że ktoś mógłby zostawić automata na ręcznym i... biegu; równie dobrze mógłby w ogóle nic nie zaciągać i polegać na blokadzie przystankowej
Wyobraź sobie, że zostawianie włączonego silnika na załączonym biegu jest często praktykowane zwłaszcza na początku pracy (a więc i wtedy, gdy trzeba się zameldować w ekspedycji), a jeśli nie wiesz dlaczego, to Ci mogę wytłumaczyć.
Wyobraź sobie, że jeśli nawet coś jest przez jakichś głąbów praktykowane to nie znaczy że jest normalne. Obejdzie się bez Twoich dalszych tłumaczeń.

: 07 kwie 2008, 14:36
autor: Jamnik
Tadek A. pisze:Wyobraź sobie, że jeśli nawet coś jest przez jakichś głąbów praktykowane to nie znaczy że jest normalne. Obejdzie się bez Twoich dalszych tłumaczeń.
Może trochę więcej szacunku do ludzi, co? Ciekawe czy jak Ty kiedyś o czymś zapomnisz, też będziesz nazywał się głąbem.
Tak czy inaczej, nadal nie widzę przyczyny zakwestionowania przez Ciebie moich słów: "zwłaszcza w automatach", od których zaczęła się ta dyskusja.