Strona 1 z 7
: 18 cze 2009, 15:14
autor: rubeus
Nie wiem czy tu pasuje, ale skoro jest o miejscach zmian ?
W dzisiejszej Gazecie Stołeczmej ukazał sie taki oto tekst
Motorniczy zostaje, tramwaj jedzie dalej
Jarosław Osowski
Koniec z długimi postojami tramwajów na pętlach. Żeby kursowały częściej, odpoczywać mają tylko motorniczowie. Po przerwie wsiądą do innego składu, niektórzy ruszą trasą innej linii
Tę skomplikowaną operację logistyczną poprzedzą testy, którymi od poniedziałku Zarząd Transportu Miejskiego obejmuje trzy linie. Niedawno jego pracownicy wydelegowani na miesiąc do Berlina opowiadali, jak to działa w stolicy Niemiec. Tam kierowca lub motorniczy przyjeżdża na końcowy przystanek, przekazuje autobus albo tramwaj koledze, który od razu zabiera pasażerów w drogę powrotną. On sam idzie do pomieszczenia socjalnego nazywanego punktem wypoczynkowym.
- Jest czas nie tylko na posiłek, ale i na ćwiczenia fizyczne albo rozrywki umysłowe, które są wymyślane specjalnie dla pracowników komunikacji - podpatrzył w Berlinie Rafał Lamch z ZTM. Taki system pracy pozwala też lepiej wykorzystać tabor - autobusy i tramwaje, które nie mają przerwy w ruchu, mogą kursować częściej, choć nie zwiększa się ich liczby.
Nowy system
Teraz czas na Warszawę. ZTM zaczyna od tramwajów. W połowie marca zaczęły kursować w godzinach szczytu co 5-10 min zamiast co 6-12 min. Było to możliwe, ponieważ trwa remont torów wzdłuż Trasy W-Z i wiele linii jest zawieszonych. Kiedy po wakacjach prace się skończą, ZTM zamierza zostawić obecną częstotliwość kursów. Nie ma jednak szans na dodatkowe wagony. Dlatego trzeba zmienić organizację pracy motorniczych.
Ci, z którymi rozmawiała "Gazeta", wcale nie są tym zaskoczeni. - O takim systemie słyszę już ze dwa lata. Miał ruszyć od początku tego roku, ale podobno brakowało motorniczych. Ciągle szkolą nowych. To działa w Unii Europejskiej. My już od dawna nie mamy stałych linii, zmienników i składów. Potrafimy prowadzić każdy - mówi Sławomir Czekiel, motorniczy z 11-letnim stażem.
- W ciągu dnia linie zmieniamy już teraz. Z zajezdni wyjeżdżam np. na trasę trzynastki, a zjeżdżam siódemką, ale tramwaj jest ten sam - opowiada Dorota Ogrodniczuk, którą spotkaliśmy na pętli dziesiątki. Ta linia jako jedna z pierwszych wejdzie do nowego systemu pracy. Motorniczowie mają sobie przekazywać tramwaje np. koło zajezdni przy ul. Woronicza albo na pętli os. Górczewska. - To żaden problem. Spakuję papierosy, długopis do torebki i zabiorę parasolkę. Niczego więcej tu w kabinie nie mam - pokazuje pani Dorota. [...]
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3488 ... dalej.html
[ Komentarz dodany przez: Bastian: |18 Cze 2009|, 2009 15:57 ]
Korekta tytułu.
: 18 cze 2009, 15:59
autor: altar
Zamysł wydaje się byc bardzo dobry, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie w praktyce... Zakładając, że będzie jakiś grafik zmian dla danego motorowego, to co w przypadku zatrzyman i innych utrudnień w ruchu? Wtedy wszystko się może rozjechac...
: 18 cze 2009, 16:29
autor: Poc Vocem
No, a opóźnienia zamiast zostać nadrobione po dwóch kółkach (wyrównawcze postoje na pętlach) będą trwać do końca kursowania linii. Oczywiście jeśli przyjmiemy, że niezamierzone zdarzenia nie wystąpią wszystko będzie ładnie działać... na papierze.
: 18 cze 2009, 17:20
autor: Tymesz
Witam.
rubeus pisze:Nie wiem czy tu pasuje, ale skoro jest o miejscach zmian ?
W dzisiejszej Gazecie Stołeczmej ukazał sie taki oto tekst
Obrazek
Motorniczy zostaje, tramwaj jedzie dalej
Jarosław Osowski
Koniec z długimi postojami tramwajów na pętlach. Żeby kursowały częściej, odpoczywać mają tylko motorniczowie. Po przerwie wsiądą do innego składu, niektórzy ruszą trasą innej linii
Tę skomplikowaną operację logistyczną poprzedzą testy, którymi od poniedziałku Zarząd Transportu Miejskiego obejmuje trzy linie. Niedawno jego pracownicy wydelegowani na miesiąc do Berlina opowiadali, jak to działa w stolicy Niemiec. Tam kierowca lub motorniczy przyjeżdża na końcowy przystanek, przekazuje autobus albo tramwaj koledze, który od razu zabiera pasażerów w drogę powrotną. On sam idzie do pomieszczenia socjalnego nazywanego punktem wypoczynkowym.
- Jest czas nie tylko na posiłek, ale i na ćwiczenia fizyczne albo rozrywki umysłowe, które są wymyślane specjalnie dla pracowników komunikacji - podpatrzył w Berlinie Rafał Lamch z ZTM. Taki system pracy pozwala też lepiej wykorzystać tabor - autobusy i tramwaje, które nie mają przerwy w ruchu, mogą kursować częściej, choć nie zwiększa się ich liczby.
Nowy system
Teraz czas na Warszawę. ZTM zaczyna od tramwajów. W połowie marca zaczęły kursować w godzinach szczytu co 5-10 min zamiast co 6-12 min. Było to możliwe, ponieważ trwa remont torów wzdłuż Trasy W-Z i wiele linii jest zawieszonych. Kiedy po wakacjach prace się skończą, ZTM zamierza zostawić obecną częstotliwość kursów. Nie ma jednak szans na dodatkowe wagony. Dlatego trzeba zmienić organizację pracy motorniczych.
Ci, z którymi rozmawiała "Gazeta", wcale nie są tym zaskoczeni. - O takim systemie słyszę już ze dwa lata. Miał ruszyć od początku tego roku, ale podobno brakowało motorniczych. Ciągle szkolą nowych. To działa w Unii Europejskiej. My już od dawna nie mamy stałych linii, zmienników i składów. Potrafimy prowadzić każdy - mówi Sławomir Czekiel, motorniczy z 11-letnim stażem.
- W ciągu dnia linie zmieniamy już teraz. Z zajezdni wyjeżdżam np. na trasę trzynastki, a zjeżdżam siódemką, ale tramwaj jest ten sam - opowiada Dorota Ogrodniczuk, którą spotkaliśmy na pętli dziesiątki. Ta linia jako jedna z pierwszych wejdzie do nowego systemu pracy. Motorniczowie mają sobie przekazywać tramwaje np. koło zajezdni przy ul. Woronicza albo na pętli os. Górczewska. - To żaden problem. Spakuję papierosy, długopis do torebki i zabiorę parasolkę. Niczego więcej tu w kabinie nie mam - pokazuje pani Dorota. [...]
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3488 ... dalej.html
[ Komentarz dodany przez: Bastian: |18 Cze 2009|, 2009 15:57 ]
Korekta tytułu.
Pomysł jest bardzo niebezpieczny

Pal licho z tym że ZTM sam sobie kolejny raz samobója strzela.
Ekspedytorzy od godziny ok. 6:00 do końca pracy linii lub ekspedycji będą na wszystkich liniach prowadzić SB, bo wszyscy koncertowo będą się spieszyć aby mieć postój i zamiast wyjeździć wozokilometry będą wytracać kółka, za co i tak ZTM zapłaci (przyczyna niezależna od TW).
Tramwaj tramwajowi nie jest równy (różny stopień wyeksploatowania), większe prawdopodobieństwo awarii i wypadków, aby "poznać" zachowanie się wagonu/składu potrzeba przejeździć ok. jednego kółka. Zmiana i tak będzie trwała ok. dwóch minut, a informowanie się że wóz jest "żyleta" lub ogólnie "sprawny" jest pojęciem względnym. Wagony jeżdżąc bez przerwy będą dosłownie zarzynane (ok. 17% czasu na mieście to postój, który umożliwia obniżenie temperatury podzespołom elektrycznym, mechanicznym, a nawet wymianę powietrza i wyciągnięcie śmierdziela przez straż miejską), ciekawe co na to miłośnicy w ZTMie??
: 18 cze 2009, 18:05
autor: Rosa
A czemu gdzie indziej się da a u nas ma się nie udać?
W artykule powoływano się na Berlin, są tez miasta z liniami okręznymi gdzie nie ma postojow to może u nas w koncu tez cos z tego wyjdzie.
: 18 cze 2009, 18:08
autor: Tymesz
Witam ponownie.
Rosa pisze:A czemu gdzie indziej się da a u nas ma się nie udać?
W artykule powoływano się na Berlin, są tez miasta z liniami okręznymi gdzie nie ma postojow to może u nas w koncu tez cos z tego wyjdzie.
Porównaj statystyki i układ ulic Berlina z naszymi, zobaczysz pewną subtelną różnicę.
Tam stawia się na komunikację Miejską, u nas na komunikację samochodową.
: 18 cze 2009, 18:12
autor: MisiekK
Tymesz pisze: Wagony jeżdżąc bez przerwy będą dosłownie zarzynane (ok. 17% czasu na mieście to postój, który umożliwia obniżenie temperatury podzespołom elektrycznym, mechanicznym, a nawet wymianę powietrza i wyciągnięcie śmierdziela przez straż miejską), ciekawe co na to miłośnicy w ZTMie??
Szczególnie ta temperatura obniża się na wiatrakach przetwornic, które drą się cały czas - od 3.30 do 0.30.
A Straż Wiejska umie wyciągnąć żula nawet na środku miasta na przystanku.
: 18 cze 2009, 18:21
autor: Tymesz
Witam ponownie
MisiekK pisze:Tymesz pisze: Wagony jeżdżąc bez przerwy będą dosłownie zarzynane (ok. 17% czasu na mieście to postój, który umożliwia obniżenie temperatury podzespołom elektrycznym, mechanicznym, a nawet wymianę powietrza i wyciągnięcie śmierdziela przez straż miejską), ciekawe co na to miłośnicy w ZTMie??
Szczególnie ta temperatura obniża się na wiatrakach przetwornic, które drą się cały czas - od 3.30 do 0.30.
Jakbyś nie zauważył jest to system wymuszonego chłodzenia.
MisiekK pisze:
A Straż Wiejska umie wyciągnąć żula nawet na środku miasta na przystanku.
Tylko wtedy kiedy ów żul sobie guza nabije, bo jest tak znieczulony że osuwa się z siedzenia na podłogę i robi się zatrzymanie ok. 20 minut, a średni czas oczekiwania na przewozówkę to 1,5h
: 18 cze 2009, 18:54
autor: reserved
Pomysł bez sensu.
A wyobraźcie sobie taką sytuację. Ktoś zgubił jakąś rzecz w tramwaju. Teraz można ten tramwaj łatwo odszukać...a weź teraz szukaj na jakiej linii ten tramwaj się wozi.

To jest akurat przykład, ale naprawdę myślę, że taki układ zaproponowany przez ZTM niepotrzebnie komplikuje wszystko. Powiem tak: pomysł dobry, niestety w naszych realiach niewykonalny.
: 18 cze 2009, 18:59
autor: JacekM
No dobra, załóżmy że pomysł się przyjmie i zostanie rozszerzony na kolejne linie - a tu wynika kilka trudności:
- motorowy z R-2 dostaje na pętli X 13N
- motorowy z R-4 dostaje na pętli Y 120N
- motorowy z R-3 dostaje na pętli Koło linię 20
Zresztą podobnie jak Tymesz wątpię, czy nasze wagony są zaprojektowane na 18-20h zapieprzania w kółko
MisiekK pisze:A Straż Wiejska umie wyciągnąć żula nawet na środku miasta na przystanku.
Czyżby? Jest już parę przystanków "zamieszkanych" przez bejów, np. ks. Popiełuszki i Nałęczowska - interwencje u mundurowych nic nie dają, beje wracają śmierdzieć i brudzić pod wiatą.
: 18 cze 2009, 19:00
autor: Bernard
Tramwaj zostaje ten sam tylko motorniczy się zmienia.
: 18 cze 2009, 19:01
autor: reserved
Poza tym jak stoi parę tramwajów na pętli to i tak musi odczekać taki tramwaj na swoją kolej. Jak niby przebierze się na pętli i zdoła wjechać na inny tor postojowy?
: 18 cze 2009, 19:03
autor: marcus
A jak rozumiem motorowy takiej przytoczonej 10 na pętli Woronicza odda ją kolejemu, a sam będzie sobie czekał na deszczu na swój tramwaj?

: 18 cze 2009, 19:06
autor: Bernard
Akcja będzie przeprowadza tylko na dużych pętlach z ekspedycjami.
: 18 cze 2009, 19:08
autor: zeus
Nie krytykujcie od razu tak strasznie tego pomysłu, ponieważ jego celem jest zachowanie obecnej częstotliwości kursowania większości linii w szczycie (co 10 zamiast co 12 min), więc w momencie kiedy tyle się mówi o priorytecie komunikacji szynowej, likwiduje w związku z tym wygodne połączenia autobusowe to chyba warto zadbać o to aby tramwaje jeździły w miarę jak najczęściej
