Strona 1 z 8

: 02 mar 2006, 20:46
autor: MeWa
[img]http://www.rzeczpospolita.pl/gifs/head.gif[/img] pisze: WARSZAWA
OCHOTA Inwestycje na bazarze przy Banacha

Hala zamiast blaszaków


W miejscu rozpadających się straganów u zbiegu ul. Grójeckiej i Banacha w ciągu trzech lat powstanie hala targowa. Urzędnicy wczoraj przedstawili kupcom harmonogram prac.

Obrazek
Tak za trzy lata może wyglądać targowisko przy ul. Banacha
(c) MATERIAŁY ZTP


Sala gimnastyczna LO im. Hugo Kołłątaja była pełna. Na spotkanie z urzędnikami przyszło ponad stu przedstawicieli Stowarzyszenia Kupców Targowiska Banacha.

- Kończymy z obiecankami i gdybaniem - ogłosiła Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych, który w połowie ubiegłego roku przejął zarządzanie nad bazarem. (Zastąpił Gminną Gospodarkę Komunalną Ochota). - Decyzję o warunkach zabudowy dla inwestycji dostaniemy jeszcze w tym miesiącu. To pierwszy dokument niezbędny do rozpoczęcia budowy hali targowej - dodała, wywołując wśród zebranych kupców burzę braw.

Według pani dyrektor jeszcze w tym roku uda się wykonać projekt targowiska (w lutym Rada Warszawy przeznaczyła na ten cel 900 tys. zł) i uzyskać pozwolenie na budowę. Na początku 2007 r. ma rozpocząć się inwestycja, która zostanie podzielona na dwa etapy. Najpierw nowoczesne pomieszczenia powstaną w miejscu tzw. zieleniaka, czyli w części bazaru wzdłuż ul. Grójeckiej. Rok później budowlańcy wezmą się za rozpadające się budy od strony ul. Banacha. Całość ma być gotowa na początku 2009 r.

Urzędnicy przedstawili przykładową koncepcję targowiska. -Część handlowa będzie na parterze. Na piętrze, w "nadbudówce", znajdą się biura dla obsługi targowiska -mówiła Kaznowska.

- Czy czynsz w nowej hali nie przekroczy naszych możliwości? -dopytywał się Jan Szarzyński, kupiec z Banacha.

-Zapewniam, że nie będzie wysoki - mówił Maurycy Komorowski, burmistrz Ochoty. - Miasto zarabia na podatkach i nie chce łupić przedsiębiorców.

- Gdzie podzieją się kupcy na czas budowy bazaru?

-Jedno miejsce jest blisko Banacha, a drugie trochę dalej - odpowiedział Komorowski wymijająco.

Kupców interesowało też, czy będą mieli wpływ na to, jak będzie wyglądać hala.

- Nie możemy rozmawiać ze wszystkimi. Natomiast stowarzyszenie reprezentujące kupców będzie naszym naturalnym partnerem przy podejmowaniu decyzji - obiecała Renata Kaznowska.

Naczelny architekt miasta Michał Borowski zapewnił, że nie powstanie kolejne centrum handlowe. - Ja sam tu kupuję i będę pilnował, żeby to miejsce nie straciło charakteru tradycyjnego bazaru - mówił.

Koszt budowy targowiska nie przekroczy 15 mln zł.

Maciej Szczepaniuk

: 02 mar 2006, 20:57
autor: fik
Naczelny architekt miasta Michał Borowski zapewnił, że nie powstanie kolejne centrum handlowe. - Ja sam tu kupuję i będę pilnował, żeby to miejsce nie straciło charakteru tradycyjnego bazaru - mówił.
Tak, bo w centrum miasta potrzebny jest brudny bazar ](*,) Naczelny idiota miasta.

: 02 mar 2006, 20:59
autor: Siecool
Heh, Warszawa musi mieć coś ze wsi. :twisted: Już rozumiem Leszczyńskiego, który w jakimś dzisiejszym dzienniku powiedział, że "Warszawa to wiocha i nią pozostanie".

: 02 mar 2006, 21:00
autor: MeWa
Bazar jest potrzebny sądząc po ilości odwiedzających.

: 02 mar 2006, 21:04
autor: fik
MeWa pisze:Bazar jest potrzebny sądząc po ilości odwiedzających.
Nie - sądząc po ilości odwiedzających jest popyt na artykuły spożywcze. Istnieją inne placówki sprzedające artykuły spożywcze, niż bazary. Sądzę, że nie ma popytu na smród, brud itp...

: 02 mar 2006, 21:11
autor: MeWa
To nie jest miejsce na kolejne centrum handlowe.
A na Banacha jest przynajmniej gwarancja, że owoce i warzywa nie są z dodatkami czy z jakimiś nawozami. Bo takto rzeczywiście nikt by nie jeździł do hali, tylko ograniczał się np. do supermarketów albo sklepów spożywczych koło siebie.

: 02 mar 2006, 21:28
autor: fik
MeWa pisze:To nie jest miejsce na kolejne centrum handlowe.
a) kto mówił o centrum handlowym?
b) bo?

MeWa pisze: A na Banacha jest przynajmniej gwarancja, że owoce i warzywa nie są z dodatkami czy z jakimiś nawozami.
:shock: naprawdę w to wierzysz? :shock:

: 02 mar 2006, 21:29
autor: Siecool
Gwarancję, że coś jest nie nawożone, masz tylko z własnego ogródka, znikąd więcej - taka smutna prawda niestety. Nie jest to miejsce na centrum handlowe, ale generalnie tereny w miastach są zbyt cenne, żeby je zużywać na bazarki. Rozumiem w ostateczności bazary w dzielnicach obrzeża, w sypialniach, ale Banacha to już prawie centrum miasta.

: 02 mar 2006, 21:29
autor: MeWa
Fikander pisze:
MeWa pisze:To nie jest miejsce na kolejne centrum handlowe.
a) kto mówił o centrum handlowym?
b) bo?
a) a co innego mogłoby powstać?
b) bo ludzie chcą bazaru.
Fikander pisze:
MeWa pisze: A na Banacha jest przynajmniej gwarancja, że owoce i warzywa nie są z dodatkami czy z jakimiś nawozami.
:shock: naprawdę w to wierzysz? :shock:
tak, tam jest tyle stoisk, że na pewno trafisz na dobre :)

: 02 mar 2006, 21:31
autor: fik
Siecool pisze:Rozumiem w ostateczności bazary w dzielnicach obrzeża, w sypialniach, ale Banacha to już prawie centrum miasta.
Nie prawie ;)
MeWa pisze:b) bo ludzie chcą bazaru.
Ludzie także nie chcą bazaru (na przykład ja). Coś nie udał Ci się argument.

: 02 mar 2006, 21:32
autor: JohnnyT
Fikander pleciesz glupoty takie miejsca sa w kazdym wiekszym miescie Europy bo sa potrzebne, chocby ze wzgledu na konkurencyjne ceny i gwaracje swiezosci produktu. A jak Hala Banacha to Centrum Warszawy to ja jestem murzynem.
Fikander pisze:Ludzie także nie chcą bazaru (na przykład ja). Coś nie udał Ci się argument.
Masz zle dane u np. 3/4 bloku chodzi pod Hale na Czlchowskiej . Trudno zeby wiekszosc miala sie podporzadkowywac woli jakiegos pryszczatego dwudziestolatka :x

: 02 mar 2006, 21:32
autor: Siecool
MeWa pisze:a) a co innego mogłoby powstać?
b) bo ludzie chcą bazaru.
Cokolwiek, przecież mimo wszystko w tym mieście nie buduje się tylko centrów handlowych. :wink:

MeWa, a czy Ty tam przypadkiem nie chodzisz tam po zakupy? :mrgreen:

: 02 mar 2006, 21:35
autor: fik
JohnnyT pisze:Fikander pleciesz glupoty
Miło mi.
takie miejsca sa w kazdym wiekszym miescie Europy bo sa potrzebne
Uh-oh. W każdym większym mieście Europy w centrum jest śmierdzący, brudny bazar z ciasnymi, nieoświetlonymi uliczkami, gdzie łatwo można dostać w pysk od Ormianina lub innego przybysza zza wschodniej granicy?
chocby ze wzgledu na konkurencyjne ceny i gwaracje swiezosci produktu.
To jest bzdura; te same zakupy wychodzą mi taniej o 15-20% w Carrefour Reduta niż na bazarku.
A jak Hala Banacha to Centrum Warszawy to ja jestem murzynem.
Cóż, powoli możesz zacząć się przyzwyczajać do nowego koloru skóry.

[ Dodano: 2006-03-02, 21:36 ]
JohnnyT pisze: Masz zle dane u np. 3/4 bloku chodzi pod Hale na Czlchowskiej . Trudno zeby wiekszosc miala sie podporzadkowywac woli jakiegos pryszczatego dwudziestolatka
Co mnie obchodzi jakaś Człuchowska?

JohnnyT pisze:Trudno zeby wiekszosc miala sie podporzadkowywac woli jakiegos pryszczatego dwudziestolatka :x
Jedzmy gówno, miliony much nie mogą się mylić. Takie dziwne, że chcę, aby moja dzielnica była czysta i bezpieczna? ](*,)

: 02 mar 2006, 21:36
autor: MeWa
Fikander pisze:Ludzie także nie chcą bazaru (na przykład ja). Coś nie udał Ci się argument.
Gdyby nie chcieli, to by nie korzystali. A Hala Banacha nie grzeszy brakiem popularności. Sam postulowałeś dodatkowy przystanek. Nie uszczęśliwiaj ludzi na siłę - nie chcesz bazaru, to z niego nie korzystaj, ale nie odbieraj tej możliwości innym.
Siecool pisze:MeWa, a czy Ty tam przypadkiem nie chodzisz po zakupy?
Kiedyś jak był sezon na truskawki, to tak, ale teraz koło mnie też sprzedają ;)
Nie zmienia to faktu, że nawet jak babcia przyjeżdża na dłużej, a jest spoza Warszawy, to zakupy robi przy Banacha.

: 02 mar 2006, 21:39
autor: fik
MeWa pisze:Gdyby nie chcieli, to by nie korzystali.
No i część nie korzysta. Część korzysta... nadal nieudany ten argument. Ludzie chcą też placu na Rozdrożu dla E-2... ba, nawetby korzystali... :roll:

MeWa pisze:A Hala Banacha nie grzeszy brakiem popularności.
Widzisz różnicę między bazarem, a sklepem?
MeWa pisze:Nie uszczęśliwiaj ludzi na siłę - nie chcesz bazaru, to z niego nie korzystaj, ale nie odbieraj tej możliwości innym.
Nie chcesz przystanków mrozowych, to nie korzystaj, ale nie odbieraj tej możliwości innym.