Strona 1 z 19
: 27 sie 2009, 9:31
autor: rubeus
News ze strony TVN Warszawa
Urzędnicy boją się gniewu pasażerów
Ratusz rezygnuje z konsultacji w sprawie komunikacji miejskiej w Warszawie, pisze "Gazeta Stołeczna". Urzędnicy przestraszyli się, że zniecierpliwieni pasażerowie nie pomogą w przyszłorocznych wyborach.
"Gazeta" dowiedziała się, że urzędnicy więcej ingerować w ruch komunikacji miejskiej nie będą. Ostatnie duże zmiany czekają warszawiaków w poniedziałek, bo zaczyna się rok szkolny. W październiku, po zakończeniu dużych remontów, ZTM zamierza dokończyć wprowadzanie zapowiedzianych już zmian. I na tym koniec.
Za często
- Docierały do nas sygnały, że zbyt często chcemy coś poprawiać i że ludzie są zmęczeni. Nie zdąża się przyzwyczaić do jednej zmiany, a już jest następna - mówi informator "Gazety" z ZTM. - Doszło do tego, że na sto procent pasażerowie mogą być pewni tylko trasy metra - dodaje.
Urzędnicy się zgadzają
Pracownicy ratusza sami uważają, że stabilność linii komunikacji miejskiej jest potrzebna, a obecna sytuacja stała się nieznośna.
- Rzeczywiście zrobił się bałagan. Gdyby wyborca spytał mnie jak gdzie się dostać, nie potrafiłabym odpowiedzieć - przyznaje radna Maria Szreder z PO.
I dlatego sytuacja ulegnie zmianie. Na pierwszym miejscu stanie pasażer i jego poczucie, że jak wyjdzie rano na przystanek, nie spotka go niemiła niespodzianka w formie zmienionej trasy bądź likwidacji danej linni.
http://www.tvnwarszawa.pl/0,1616651,wiadomosc.html
------------------
Pożyjemy, zobaczymy...
[ Komentarz dodany przez: Bastian: Czw 27 Sie, 2009 19:04 ]
Dodałem ankietę.
: 27 sie 2009, 9:35
autor: Bastian
Mówiłem, że Wawer poczeka

: 27 sie 2009, 9:39
autor: Krzysiek_S
Bastian pisze:Mówiłem, że Wawer poczeka

No właśnie mówiłeś.

: 27 sie 2009, 9:40
autor: MisiekK
Z wielkiej chmury mały deszcz. We wrześniu 2010 nikt nie będzie pamiętać o zmianach z września 2009.
: 27 sie 2009, 9:54
autor: drapka
No więc właśnie. Abstrahując od meritum zmian, gdzieś popełniono błąd. Jeśli jest 18 dzielnic i spora część z nich miała po ileś miesięcy na konsultowanie "swojego" projektu, a kazdy projekt oznaczał zmiany i w dzielniach okolicznych (np. zmiany w Wawrze miały konsekwencje dla Mokotowa), to nie było wyjścia - i musiało się z tego wytworzyć poczucie permanentnego bałaganu.
W dodatku zmiany nie kończyły się na samej zmianie, tylko bywało tak, że był I etap konsultacji, modyfikacja projektu, I etap zmian, II etap zmian, poprawianie zmian, a za każdym razem większy lub mniejszy opór. I w efekcie część zmian weszła trochę przypadkowo (np. 401 na Marysin), część zmian zdechła ze szkodą dla ogółu (np. 189 do Chomiczówki), część weszła ze szkodą lub z niewielkim pozytkiem.
I trudno się dziwić, że nie robi to dobrego wrażenia. Pewnie tak się nie dało z liniami dziennymi, ale jednorazowa rewolucja w liniach nocnych - nie rozwalająca, a rzeczywiście łatająca dotychczasową siatkę - była posunięciem o wiele lepszym. Można sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby linie nocne teś reformowano dzielnicami, poprzez system konsultacji społecznych.
A może to właśnie te konsultacje, czyli chęć wmówienia ludziom, że to od nich wszystko zależy, spowodowała ten bałagan? Każdy się poczuł osobicie zaproszony do protestowania, wzrósł nacisk na urzędników i radnych w dzielnicach i w efekcie szło to wszysto tyle opornie, co hałasliwie - ludzie nie muszą nawet widzieć czy odczuwać osobiście zmiany, ale jak w kółko słyszą o "rewolucji w autobusach". to mogą miec poczucie, że i ich kiedyś ta rewolucja dotknie... Czasem nadmiar demokracji nie służy, niestety.
: 27 sie 2009, 9:57
autor: Bastian
Problem jest głębszy. Układ relacyjny po prostu z natury rzeczy jest niestabilny. Jeżeli konstrrujemy go pod kątem połączeń ze szpitalem, przychodnią, szkołą, sądem, bazarem, ratuszem - to wszystko się sypie, gdy tylko jakiś obiekt zmienia lokalizację. Stosunkowo stabilne są tylko układy z dowozówkami do węzłów i komunikacją między tymi węzłami. Gdyby Rembertów przez cały czas miał 143 do Wiatraka, to by miał je nadal, a jedynymi zmianami od lat byłyby tylko zmiany jego rozkładu. Plus oczywiście ewentualnie rozwijanie innych połączeń - do Marysina, Wawra itp. Jeżeli natomiast jest obsługiwany podstawowo liniami przez pół miasta, to i ciągle się coś zmienia. Cóż, albo rybki, albo akwarium.
: 27 sie 2009, 10:00
autor: drapka
MisiekK pisze:Z wielkiej chmury mały deszcz. We wrześniu 2010 nikt nie będzie pamiętać o zmianach z września 2009.
Ale jeśli w tzw. międzyczasie będą zmiany z października 2009, listopada 2009, stycznia 2010, marca 2010 i lipca 2010, to poziom tzw,. wkurwu wśród pasażerów ma szansę być nieco większy niż gdyby po wrześniu 2009 był dopiero wrzesień 2010. A wściekły wyborca to zły wyborca.
: 27 sie 2009, 10:02
autor: Rosa
Szkoda że tak późno. Lepiej by było żeby ten szlaban na zmiany został wprowadzony od razu po koniecznych zmianach zwiazanych z otwarciem Młocin.
Ale uwazam że dobrze się stalo, potrzeba troche stałości. Jestem pewien że nawet miłosnicy komunikacji śledzacy z zapartym tchem każda zmiane nie wiedza dokładnie jak obecnie jeżdżą linie tramwajowe.
Boję się jedynie tego że kilka linii i tras zostało spieprzonych a teraz ZTM bedzie umytwal ręce i powie że naprawić tego niedasie bo zmian juz nie będzie.
: 27 sie 2009, 10:10
autor: Krzysiek_S
Czyli można powiedzieć że dawne zmiany przykładowo z 143 , spowodowały skutek na przyszłość. A mianowicie nie mądre zmiany w przeszłości powodują, że obecnie trudniej coś zmienić. Z drugiej strony zmiany z przeszłości i naprawa po tych zmianach powodują , że ludzie zaczynają gubić. Efekt niezadowolenie społeczne i większy opór przed jakimkolwiek zmianami, chociaż teraz miałoby się poprawić. Ot paradoks.
Przykład Wawer i linia 119.
[ Dodano: |27 Sie 2009|, 2009 10:11 ]
Rosa pisze:Boję się jedynie tego że kilka linii i tras zostało spieprzonych a teraz ZTM bedzie umytwal ręce i powie że naprawić tego niedasie bo zmian juz nie będzie.
No właśnie szkoda , że wszystko nie udało się posprzątać, bo teraz miejscami robi się nieciekawie.
: 27 sie 2009, 10:16
autor: Domino2001
Myślę, że innym a także kolejnym argumentem na to, że Warszawiacy są niezadowoleni ze zmian w KM, jest to, że późno dowiadują się o zmianach. Gdyby takie informacje się pojawiały dosyć wcześnie to nie byłoby żadnego problemu. Do dziś w mieście nie ma informacji o tym co się zmieni już od poniedziałku. A mamy już czwartek!
: 27 sie 2009, 10:20
autor: drapka
Krzysiek_S pisze:Czyli można powiedzieć że dawne zmiany przykładowo z 143 , spowodowały skutek na przyszłość. A mianowicie nie mądre zmiany w przeszłości powodują, że obecnie trudniej coś zmienić.
Ergo - lepiej nie zmieniać nic, niż zmieniać niemądrze. Oby to stało się odtąd mottem

: 27 sie 2009, 10:21
autor: rubeus
Domino2001 pisze:Myślę, że innym a także kolejnym argumentem na to, że Warszawiacy są niezadowoleni ze zmian w KM, jest to, że późno dowiadują się o zmianach. Gdyby takie informacje się pojawiały dosyć wcześnie to nie byłoby żadnego problemu. Do dziś w mieście nie ma informacji o tym co się zmieni już od poniedziałku. A mamy już czwartek!
Wszystkei gazety trąbią o tym co najmniej od tygodnia. Może ZTM powinien jeszcze ulotki wydrukować i do pojazdów KM powsadzać.
: 27 sie 2009, 10:23
autor: Rosa
drapka pisze:Krzysiek_S pisze:Czyli można powiedzieć że dawne zmiany przykładowo z 143 , spowodowały skutek na przyszłość. A mianowicie nie mądre zmiany w przeszłości powodują, że obecnie trudniej coś zmienić.
Ergo - lepiej nie zmieniać nic, niż zmieniać niemądrze. Oby to stało się odtąd mottem

Właśnie, jak cos jeździ i wozi pasazerów to trzeba pamiętać że lepsze jest wrogiem dobrego i zostawic to cos w spokoju a nie napinac się że trzeba skrocić, przeciąć zorganizowac przesiadkę i zmienic przy okazji 5 innych linii i 10 rozkladów.
: 27 sie 2009, 10:25
autor: Domino2001
Zawsze to robił w zeszłym roku, więc o co chodzi? Kryzys?
: 27 sie 2009, 10:26
autor: Rosa
rubeus pisze:Domino2001 pisze:Myślę, że innym a także kolejnym argumentem na to, że Warszawiacy są niezadowoleni ze zmian w KM, jest to, że późno dowiadują się o zmianach. Gdyby takie informacje się pojawiały dosyć wcześnie to nie byłoby żadnego problemu. Do dziś w mieście nie ma informacji o tym co się zmieni już od poniedziałku. A mamy już czwartek!
Wszystkei gazety trąbią o tym co najmniej od tygodnia. Może ZTM powinien jeszcze ulotki wydrukować i do pojazdów KM powsadzać.
Hehe, od całego tygodnia

. No rzeczywiście kupa czasu.
A oczywiście szczególowych informacji w autobusach faktycznie objętych zmianami dla pasażerów którzy jeżdzą daną linią nadal brak. Dowiedza się w poniedziałek jak autobus ich zawiezie nie tam gdzie chcieli.