Strona 1 z 3

: 06 sty 2010, 22:50
autor: Emdegger
Zakładam ten temat, bo uważam, że porusza nieco inną kwestię niż ten o nazewnictwie warszawskich arterii. Mnie nie chodzi o aktualnie obowiązujące nazwy, ale o takie, które pojawią się na mapie miasta w przyszłości, wraz z rozbudową dzielnic i wzniesieniem nowych. Chodzi mi głównie o patronów. W Warszawie są oni zupełnie różni, są Polacy, są obcokrajowcy, może jest nawet jakiś apatryda. Kogo ze znanych i zasłużonych widzielibyście jako patronów nowo powstałych ulic, kogo bardzo brakuje? Liczą się zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy.

Na koniec ankieta. W związku ze śmiercią Marka Edelmana przyszedł mi do głowy pomysł, aby jego imieniem upamiętnić muranowską ulicę Wolności. Takie sztampowe nazwy można dać wszędzie, zaś nazwa ulicy idealnie pasowałaby do tej wybitnej postaci. Można nawet byłoby nie usuwać starej nazwy całkowicie i zrobić to np. :arrow: ul. Marka Edelmana (d. Wolności) itp.

: 06 sty 2010, 23:06
autor: TGM
Wymiany dowodów, dokumentów itp. Dlatego teraz głównie skwery i parki dostają nazwy. Albo uliczki parkingowe, gdzie nie ma budynków żadnych.

Mi brakuje trochę nazw patronów mniej "ponurych" tzn. np. z kinem związanych. Aktorów, niekoniecznie polskich. Ulica Bruce'a Lee. To by było coś :D .

: 06 sty 2010, 23:23
autor: MeWa
Nie zmienianiu istniejących nazw ulic.

: 06 sty 2010, 23:50
autor: Bastian
Nie ma w Warszawie ulicy Wolności. Jest ulica Wolność. Już to wystarczy moim zdaniem za argument przeciwko zmianie jej nazwy. A ta jest dość symboliczna, jeśli wziąć pod uwagę położenie - zachowały się tu ślady muru getta.

A co do patronów: Lem! Jemu bym chętnie dał dalszy ciąg Czerniakowskiej-bis (al. Polski Walczącej) za TS - czyli do WPT.

Edelman jak najbardziej.

Uhonorowałbym też aktorów: Holoubek, Wilhelmi, Łomnicki, Czechowicz, Walczewski, Niemczyk, Bardini, Feldman, Rudzki, Kociniak (Jan), Hanin, Kobiela, Machulski, Kolberger, Bińczycki, Bilewski, Nalberczak, Zapasiewicz, Bielicka, Pawlik, Pietruski, Fetting, Fijewski i mnóóóstwo innych. Toż to skarbnica zasłużonych postaci. I zazwyczaj mile się kojarzących, jak najdalej od wszelkiej martyrologii ;)

I jeszcze koniecznie Tove Jansson (co z tego, że lesbijka :P) i Astrid Lindgren! :-D

: 07 sty 2010, 0:12
autor: MZ
:arrow: Sprowadzę na chwilę wątek do tematyki komunikacyjnej:
TGM pisze:Ulica Bruce'a Lee.
A jak fajnie wyglądałaby nazwa przystanku: LEE 01 :P.
Bastian pisze:A co do patronów: Lem!
Sfotografować tam Solarisa: bezcenne.

A teraz już poważniej: wybrałem opcję 2 - w końcu w Warszawie co rusz powstają nowe drogi. Którąś można nazwać imieniem Edelmana.

: 07 sty 2010, 0:16
autor: Bastian
Zdaje się w kontekście Edelmana mówiło się też o moście Północnym... :-k

A to i Sendlerową bym dorzucił :)

: 07 sty 2010, 1:02
autor: Emdegger
Przepraszam za tę wpadkę ](*,)

Aktorzy, jasne - dodałbym do listy Bastiana Zbigniewa Zapasiewicza. Ale to przecież nie jedyni artyści, na pewno ktoś z Polskiej Szkoły Plakatu, no i obowiązkowo Czesław Miłosz :grin: Nie może zabraknąć w przyszłości Jacka Kuronia, nie wyobrażam sobie postaci tego formatu w formie taniego popiersia na skwerku.

Popieram ulicę im. Bruce'a Lee! A przystanek nie "LEE 01", tylko "BRUCE'A LEE 01" :D Pewnie jego fani na potrzeby takiej akcji by się zmobilizowali, podobnie jak słuchacze Johna Lennona. Albo Akademia Wychowania Fizycznego im. Bruce'a Lee 8-(

Ale nie należy zapominać o obcokrajowcach. Tu z grubsza dokonałbym podziału. Na tych ogólnie znanych i zasłużonych oraz na tych zasłużonych mających związek z Polską i będących jej przyjaciółmi.

Bardzo chętnie wśród tej pierwszej grupy widziałbym Goethego i Schillera, Kafkę, Orwella (obowiązkowo!), Musila, Borgesa czy Babla (mimo że walczył przeciwko Polsce w wojnie bolszewickiej, nie o to tutaj jednak chodzi). Filozofów: św Augustyna, Arystotelesa, Kanta, Husserla, Jaspersa czy Foucaulta (ten ostatni służbowo w Polsce, wydalony na skutek prowokacji SB, ale do końca życia przyjaciel Polaków i wielki zwolennik Solidarności). Rachmaninowa, Felliniego, Bergmana. No i skoro Gagarin, to i obowiązkowo Neill Armstrong, choć jeszcze żyw (100 lat!).

Ta druga grupa jest mniej liczna, ale są w niej cenne nazwiska. Obok w/w Foucaulta Heinrich Heine, Aleksander Hercen, Andriej Sacharow (o, jemu byłoby trzeba dać to rondo, a nie Dudajewowi, ileż by to było rozsądniejsze i wymowniejsze...), Arthur Bliss- Lane, Ronald Reagan (eheh, wiem), Anthony Biddell. Czy ktoś nas jeszcze lubił? :-k

Jest jeszcze trzecia grupa. To ci, którzy na pewno coś w życiu osiągnęli, ale ze względów politycznych są niewygodni. I Polacy, i cudzoziemcy. Wielopolski będzie miał tyluż samo zwolenników co wrogów, Rondo Wolnego Tybetu pewnie ostatecznie przepadnie (nie mam prywatnie nic przeciwko walce narodowowyzwoleńczej Tybetańczyków, niemniej to by naprawdę poważnie naraziło na szwank nasze relacje z Chinami, już wolę Aung Sun Suu Kyi, choć wbrew przepisom, bo też jak Armstrong, żywa). Dobrze się stało, że przecięto spór o Dmowskiego, zasłużył się Polsce.

I pewnie wielu innych... (z Milesem Davisem i Johnem Coltrane'm na czele) W takiej Warszawie mieszkałoby się o wiele przyjemniej.

: 07 sty 2010, 1:31
autor: jgas
Jest zwyczaj, że patronat ulicy, szkoły, czy innego obiektu jest nadawany co najmniej 5 lat po śmierci osoby, więc na ulice Zapasiewicza, Holoubka, Machulskiego trzeba jeszcze trochę poczekać.
Podoba mi się wizja nowego eleganckiego osiedla z ulicami Wielkich Aktorów.

: 07 sty 2010, 8:14
autor: Bastian
Emdegger pisze:Aktorzy, jasne - dodałbym do listy Bastiana Zbigniewa Zapasiewicza.
Drugiego? :> Natomiast oczywiście Dymsza, Ćwiklińska... Cybulski i Hańcza już są ;)
Emdegger pisze:Filozofów: św Augustyna, Arystotelesa, Kanta, Husserla, Jaspersa czy Foucaulta
A gdzie Heidegger? :-s :P

Naukowców to w ogóle by się trochę znalazło.
Emdegger pisze:Czy ktoś nas jeszcze lubił? :-k
Sue Ryder, lady Ryder of Warsaw :>

A jeszcze bym dorzucił admirała Cartona de Wiart.

: 07 sty 2010, 9:50
autor: Solaris U10
Bastian pisze:Nie ma w Warszawie ulicy Wolności. Jest ulica Wolność.
Herezja! Ulica Wolności jest w Ursusie!

Jestem przeciwny zmienianiu obecnych nazw ulic (bezsensowny bałagan informacyjny, zmiany dokumentów), chyba że dotyczy to nazw dublujących się.

: 07 sty 2010, 9:52
autor: Kleszczu
Solaris U10 pisze:
Bastian pisze:Nie ma w Warszawie ulicy Wolności. Jest ulica Wolność.
Herezja! Ulica Wolności jest w Ursusie!

Jestem przeciwny zmienianiu obecnych nazw ulic (bezsensowny bałagan informacyjny, zmiany dokumentów), chyba że dotyczy to nazw dublujących się.

We Włochach jest z kolei Plac Wolności :p

W ankiecie oczywiście zaznaczyłem odpowiedź drugą - zbyt dużo powstaje ulic w Warszawie żeby zmieniać nazwy już istniejących =;

: 07 sty 2010, 9:55
autor: slav
Bastian pisze:Kolberger
on póki co żyje..

: 07 sty 2010, 11:19
autor: Bastian
Przepraszam, pochowałem go zamiast Kołbasiuka... :oops:

: 07 sty 2010, 12:37
autor: Emdegger
Bastian pisze:A gdzie Heidegger? :-s :P
W NSDAP.

: 07 sty 2010, 12:55
autor: fik
Bastian pisze:Sue Ryder, lady Ryder of Warsaw :>
Ona ma już swój skwer.