Strona 1 z 60
: 28 gru 2010, 2:21
autor: MeWa
Ciekawe ile w tym prawdy...
Coraz mniej w portfelach
Monika Górecka-Czuryłło 27-12-2010, ostatnia aktualizacja 27-12-2010 22:07
O 56 gr może podrożeć w przyszłym roku bilet komunikacji miejskiej. O 7 gr więcej zapłacimy za m sześc. wody. Warszawa to nie miasto dla ludzi bez pieniędzy – tłumaczy rzecznik GUS.
O podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej mówi się na razie nieoficjalnie. Ale zarząd miasta i samorządowcy nie wykluczają, że zdecydują się na nią może w połowie roku.
– To nie będzie podwyżka, a jedynie modyfikacja taryf – tłumaczy jedna z radnych. – Chcemy o 20 proc. podnieść cenę biletu jednorazowego. Ale osoby, które na stałe przesiadły się do komunikacji miejskiej i mają kartę, więcej płacić nie będą.
(...)
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/548 ... elach.html
: 28 gru 2010, 9:13
autor: Piottr
To może wreszcie "przy okazji podwyżki" uda się scalić bilet jednorazowy z biletem 40-minutowym?
: 28 gru 2010, 9:34
autor: Solaris U10
Jaki procent pasażerów jeździ na jednorazówkach? Przecież to więcej zachodu niż pożytku, zwłaszcza że przekroczenie ceny biletu 40-minutowego jeszcze bardziej ograniczy użycie jednorazówek...
: 28 gru 2010, 10:35
autor: Piottr
Solaris U10 pisze:Jaki procent pasażerów jeździ na jednorazówkach?
Wszyscy, którzy korzystają z komunikacji zbiorowej sporadycznie.
Chodzi o to aby zamiast dwóch biletów w tej samej cenie był jeden bilet, ważny 40 minut od skasowania ALBO do końca trasy pojazdu w którym został skasowany. O ileż to mniej drukowania, mniej wymówek dla kiosków które nie chcą mieć fafnaście rodzajów biletów w szufladzie, no i wreszcie - możliwość przesiadki w przypadku zakupu biletu u kierowcy.
Ja widzę same plusy takiego scalenia, a podwyżka cen jest najlepszą okazją aby je przeprowadzić.
: 28 gru 2010, 16:03
autor: KwZ
Co ciekawe, w Kielcach nawet bilet jednorazowy jest ważny także przez 1h w innym autobusie.
: 28 gru 2010, 17:18
autor: Dantte
Chyba przy otwieraniu kawałka M1 istniały takie bilety, dzięki którym można było jechać jakimś autobusem/tramwajem + metrem w cenie zwykłej jednorazówki. Teraz, gdy tabuny autobusów i składów jeździ jako dowozówki do metra, myślę, że można by to wskrzesić.
Tylko wtedy, oczywiście, taka wycieczka kosztowałaby więcej.
: 28 gru 2010, 17:20
autor: MeWa
Dantte pisze:Chyba przy otwieraniu kawałka M1 istniały takie bilety, dzięki którym można było jechać jakimś autobusem/tramwajem + metrem w cenie zwykłej jednorazówki. Teraz, gdy tabuny autobusów i składów jeździ jako dowozówki do metra, myślę, że można by to wskrzesić.
Tylko wtedy, oczywiście, taka wycieczka kosztowałaby więcej.
tylko po co? Metro nie narzeka na brak pasażerów.
Nie mówiąc już o problemie rozpoznawania biletu skasowanego w innym środku transportu.
: 03 sty 2011, 10:08
autor: Piottr
Dantte pisze:Chyba przy otwieraniu kawałka M1 istniały takie bilety, dzięki którym można było jechać jakimś autobusem/tramwajem + metrem w cenie zwykłej jednorazówki.
Ten problem rozwiązują bilety czasowe, nie ma sensu mnożenia bytów bez potrzeby.
A tak swoją drogą przy takiej frekwencji, to nie wiadomo, czy nie opłacałoby się podnieść ceny biletu w metrze (reguły ekonomii mówią że gdy popyt przekracza możliwą do zaoferowania podaż, należy podnieść cenę...)
: 03 sty 2011, 10:13
autor: Glonojad
Piottr pisze:Solaris U10 pisze:Jaki procent pasażerów jeździ na jednorazówkach?
Wszyscy, którzy korzystają z komunikacji zbiorowej sporadycznie.
Czyli pasażer, na którym najmniej organizatorowi powinno zależeć, jeśli musi wybierać (a zawsze musi).
: 03 sty 2011, 11:54
autor: piotram
– To nie będzie podwyżka, a jedynie modyfikacja taryf – tłumaczy jedna z radnych. –
Modyfikacja, tia, zawsze można powiedzieć, ze każda podwyżka to tylko modyfikacja...
To jak ostatnio przerabiane zasilenie (wzrost częst.) i rozkład specjalny (cięcie)

: 03 sty 2011, 14:52
autor: Aligator
Nie to że się czepiam ale Wam to przepowiadałem i zostałem wyśmiany

: 04 sty 2011, 17:00
autor: MeWa
Ten problem rozwiązują bilety czasowe, nie ma sensu mnożenia bytów bez potrzeby.
A tak swoją drogą przy takiej frekwencji, to nie wiadomo, czy nie opłacałoby się podnieść ceny biletu w metrze (reguły ekonomii mówią że gdy popyt przekracza możliwą do zaoferowania podaż, należy podnieść cenę...)
a w 9 i jakichś przepełnionych autobusach może też?
W dobie integracji taryfowej byłoby to działanie bezsensowne...
A poza tym podaż metra nie jest wyczerpana, a na pewno nie bardziej niż w przypadku niektórych innych środków transportu.
: 04 sty 2011, 17:04
autor: Wolfchen
Piottr pisze:A tak swoją drogą przy takiej frekwencji, to nie wiadomo, czy nie opłacałoby się podnieść ceny biletu w metrze (reguły ekonomii mówią że gdy popyt przekracza możliwą do zaoferowania podaż, należy podnieść cenę...)
Z racji tego, że wszelkie możliwe alternatywy uwalano pod pretekstem "bo jest metro", takie działanie byłoby delikatnie mówiąc hipokryzją...

: 04 sty 2011, 18:22
autor: Bastian
Wolfchen pisze:wszelkie możliwe alternatywy uwalano pod pretekstem "bo jest metro"
174, 17, 156...?

: 04 sty 2011, 18:29
autor: Wolfchen
Bardziej mam na myśli ich wydolność - podniesienie cen biletów na metro sporo osób by zniechęciło do tego środka transportu. By było moim zdaniem podobnie, jak z koleją za czasów braku "wspólnego biletu".
