: 13 maja 2011, 18:49
Ale nie zawsze tak było.
To znaczy:
1) Kilka lat temu Barajas było poza Madrytem;
2) Kiedy doprowadzono linię 8 do lotniska, to przez kilka lat nie było konieczności wnoszenia dodatkowej opłaty;
3) dodatkowe euro dopłaty wprowadzono po rozbudowie lotniska i wydłużeniu linii metra do kolejnych terminali;
4) wszystkich madrilenos strasznie zdenerwowało to wprowadzenie dodatkowej opłaty.
Inna inszość, że Okęcie przy Barajas to "popierdułka nie lotnisko".
Podobnie madrycka sieć metra (blisko 300 km) to nie warszawski podziemny dwutor.
No i sieć podmadryckich Cercanias to nie WWK.
Tam jest permanentna budowa, układanie od podstaw nowych linii, wychodzenie poza miasto z metrem (na powierzchni i pod ziemią), drążenie tuneli podziemnych i stacji dla Cercanias w terenie zurbanizowanym. Mimo że kryzys, budowlanka padła na ryj, koleje i metro dalej budują.
Anegdota
Przyjeżdża mój ojciec z Madrytu, jedziemy autem przez rondo Daszyńskiego.
Mój ojciec: - Co to za wykopki?
Ja: - Szyb startowy pod budowę metra.
Mój ojciec: - A która to linia? Ósma, dziewiąta?
Ja: - Druga. Centralny odcinek.
Mój Ojciec: - Dziwne. Wyjechałem stąd kilkanaście lat temu!
Ja: - No tak.
Mój Ojciec: - Ja zdążyłem w tym czasie zaprojektować systemy dla metra w Bilbao, Valencii... Metro Sur w Madrycie... Wszytko działa od kilku lat. Ale ten odcinek tutaj to ile stacji?
Ja: - Hmm... Siedem.
Mój Ojciec: - Eee! To za rok będzie już na Gocławiu, co?
Ja: -
To znaczy:
1) Kilka lat temu Barajas było poza Madrytem;
2) Kiedy doprowadzono linię 8 do lotniska, to przez kilka lat nie było konieczności wnoszenia dodatkowej opłaty;
3) dodatkowe euro dopłaty wprowadzono po rozbudowie lotniska i wydłużeniu linii metra do kolejnych terminali;
4) wszystkich madrilenos strasznie zdenerwowało to wprowadzenie dodatkowej opłaty.
Inna inszość, że Okęcie przy Barajas to "popierdułka nie lotnisko".
Podobnie madrycka sieć metra (blisko 300 km) to nie warszawski podziemny dwutor.
No i sieć podmadryckich Cercanias to nie WWK.
Tam jest permanentna budowa, układanie od podstaw nowych linii, wychodzenie poza miasto z metrem (na powierzchni i pod ziemią), drążenie tuneli podziemnych i stacji dla Cercanias w terenie zurbanizowanym. Mimo że kryzys, budowlanka padła na ryj, koleje i metro dalej budują.
Anegdota
Przyjeżdża mój ojciec z Madrytu, jedziemy autem przez rondo Daszyńskiego.
Mój ojciec: - Co to za wykopki?
Ja: - Szyb startowy pod budowę metra.
Mój ojciec: - A która to linia? Ósma, dziewiąta?
Ja: - Druga. Centralny odcinek.
Mój Ojciec: - Dziwne. Wyjechałem stąd kilkanaście lat temu!
Ja: - No tak.
Mój Ojciec: - Ja zdążyłem w tym czasie zaprojektować systemy dla metra w Bilbao, Valencii... Metro Sur w Madrycie... Wszytko działa od kilku lat. Ale ten odcinek tutaj to ile stacji?
Ja: - Hmm... Siedem.
Mój Ojciec: - Eee! To za rok będzie już na Gocławiu, co?
Ja: -