Strona 1 z 4
: 01 sie 2011, 9:11
autor: Bastian
Dziś 1 sierpnia. Po raz kolejny czcimy rocznicę wybuchu powstania warszawskiego i pamięć ofiar - należy im się to.
Tym niemniej coraz częściej można się zetknąć z głosami krytyki tego desperackiego (i czy oby przemyślanego?) aktu. Nie chcę przekrzykiwania się, czy to był heroizm, czy zbrodnia - błędne decyzje dowództwa nie przekreślają bohaterstwa walczących i ludności cywilnej. Nie zapominajmy więc o szacunku dla nich.
A wiele materiałów krytycznych wobec powstania można znaleźć tu:
http://www.powstanie.pl/
: 01 sie 2011, 11:49
autor: blinski
Bastian pisze:Dziś 1 sierpnia. Po raz kolejny czcimy rocznicę wybuchu powstania warszawskiego i pamięć ofiar - należy im się to.
Tym niemniej coraz częściej można się zetknąć z głosami krytyki tego desperackiego (i czy oby przemyślanego?) aktu. Nie chcę przekrzykiwania się, czy to był heroizm, czy zbrodnia - błędne decyzje dowództwa nie przekreślają bohaterstwa walczących i ludności cywilnej. Nie zapominajmy więc o szacunku dla nich.
A wiele materiałów krytycznych wobec powstania można znaleźć tu:
http://www.powstanie.pl/
Bohaterowie ratują ludzi, a przynajmniej robią wszystko, by jak najmniej ludzi zginęło. Obrona idei z poświęceniem własnego życia to nie bohaterstwo, tylko brawura. Honorowa, ale brawura. Obrona idei doprowadzająca do śmierci cywili na masową skalę to fanatyzm godny jeśli nie zdecydowanego potępienia, to opuszczenia zasłony wstydu.
: 01 sie 2011, 15:29
autor: esbek
W dzisiejszej Gazecie Wrocławskiej (mam w ręku "papierowe" wydanie) jest wywiad z profesorem Jerzym Maroniem historykiem z Uniwersytetu Wrocławskiego, który uważa, że była to zbrodnia. Powstanie zostało wywołane ze względów politycznych, źle zorganizowane.
Ja sam jeszcze w latach 70-tych czytałem książkę o Brygadzie Kampinos AK. Oddział liczący 1500 żołnierzy z moździerzami i CKM-ami, dopiero po wybuchu powstania był kierowany do Warszawy. Gdyby wcześniej zostali powiadomieni, to ich siła ognia mogła by zdecydować o szybkim opanowaniu całego miasta.
: 01 sie 2011, 15:35
autor: Bastian
esbek pisze:Powstanie zostało wywołane ze względów politycznych, źle zorganizowane.
Oczywiście. Profesor Ciechanowski, którego krytyka powstania jest moim zdaniem dość wyważona, największego winowajcę upatruje w generale Okulickim. Notabene Władysław Anders tego ostatniego uważał za szkodliwego idiotę...
: 01 sie 2011, 15:53
autor: a/p TALENT
Ciekawa sprawa, im bardziej byli wiekowi znani mi osobiście uczestnicy PW tym ich osąd Powstania był bardziej krytyczny. Wcześniej, zwłaszcza w latach 60-tych, kiedy byłem nastolatkiem dominował u nich przeważnie styl tzw. mołojecki jak w piosence " na tygrysy mieliśmy visy".
: 01 sie 2011, 16:02
autor: Rosa
Dla mnie najgorsze jest to że dzieci oraz cywilów wplątano w beznadziejna walke ktora skończyła się zrównaniem miasta z ziemią.
: 01 sie 2011, 16:02
autor: blinski
a/p TALENT pisze:Ciekawa sprawa, im bardziej byli wiekowi znani mi osobiście uczestnicy PW tym ich osąd Pwstania był bardziej krytyczny. Wcześniej, zwłaszcza w latach 60-tych, kiedy byłem nastolatkiem dominował u nich przeważnie styl tzw. mołojecki jak w piosence " na tygrysy mieliśmi visy".
Być może z wiekiem nabierali powagi i stopniowo odrzucali straceńczy romantyzm. Niestety od lat najgłośniejsi są ci, którzy nieustannie domagają się wieńców za zasługi oraz pragną oznaczać Warszawę kolejnymi powstańczymi nazwami ulic i skwerów niczym psy swoje terytorium, tak jakby byli wręcz dumni ze swojego na niej dzieła. Jakby mówili: 'patrzcie, to dzięki nam ten skwer i ulica, gdyby nie nasze walki z okupantem nadal stałyby tu domy'. Nie mogę się niestety uwolnić od obrzydzenia, kiedy słucham o ich bohaterstwie i zasługach.
: 01 sie 2011, 16:12
autor: moonwalker
W podobym tonie wypowiada się minister Sikorski:
http://www.rp.pl/artykul/16,695545-Rado ... odowa.html
Skoro on tak mówi, to faktycznie coś w tym musi być..
: 01 sie 2011, 16:28
autor: piotram
Ja słyszałem, że zburzenie miasta tak nie do końca wynika z odwetu za powstanie - zburzono je, bo Ruscy już nadchodzili, a hitlerowcy nie chcieli aby stało się ich kryjówką.
: 01 sie 2011, 16:30
autor: esbek
Pod względem strategicznym zawsze mnie zastanawiało, czemu przy wybuchu powstania nie zajęto (lub nie wysadzono) mostów. Uniemożliwiło by to Niemcom swobodne przerzucanie oddziałów. Z opracowań jakie czytałem nigdy nie wynikało, aby uważano to za istotne.
: 01 sie 2011, 18:24
autor: Bastian
A którędy by weszła Armia Czerwona? Przecież nie chodziło o to, by się przed nią bronić, tylko by powitać ją w mieście już oswobodzonym od Niemców.
: 01 sie 2011, 22:30
autor: JacekM
moonwalker pisze:Skoro on tak mówi, to faktycznie coś w tym musi być..
Sikorski to taki autorytet teraz?

Chyba że mój detektor ironii zawiódł
: 01 sie 2011, 22:49
autor: MisiekK
Bastian pisze:A którędy by weszła Armia Czerwona? Przecież nie chodziło o to, by się przed nią bronić, tylko by powitać ją w mieście już oswobodzonym od Niemców.
Nie po to Stalin z Wandą Wasilewską tworzyli nowy rząd oparty na
patriotach, żeby Armia Czerwona była witana przez przedstawicieli rządu londyńskiego...
: 01 sie 2011, 22:55
autor: fik
Rosa pisze:Dla mnie najgorsze jest to że dzieci oraz cywilów wplątano w beznadziejna walke ktora skończyła się zrównaniem miasta z ziemią.
Jak bardzo rzadko się z Tobą zgadzam w sprawach politycznohistorycznych, tak teraz muszę podpisać się pod każdym słowem.
: 01 sie 2011, 23:41
autor: Bastian
MisiekK pisze:Bastian pisze:A którędy by weszła Armia Czerwona? Przecież nie chodziło o to, by się przed nią bronić, tylko by powitać ją w mieście już oswobodzonym od Niemców.
Nie po to Stalin z Wandą Wasilewską tworzyli nowy rząd oparty na
patriotach, żeby Armia Czerwona była witana przez przedstawicieli rządu londyńskiego...
Tak, i Wanda Wasilewska zabroniła powstańcom wysadzić mosty. Misiek, czytaj to, na co odpisujesz...
