O spółce PKP Intercity

Moderator: JacekM

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 29 mar 2016, 20:31

fik pisze:Z własnego doświadczenia powiem, że bredzisz. Okazanie biletu ulgowego bez dokumentu w pociągu PIC jest bardzo kiepskim pomysłem.
Niby czemu? Jedyną "konsekwencją" będzie wezwanie do okazania legitymacji. Ja osobiście nie mam w zwyczaju okazywać legitymacji z biletem zarówno w KM jak i w pociagach. Jak kontrolujący nie wierzy że jestem uczciwy i nie wyłudzam ulgi to niech się doprasza. Żaden mnie jakoś nie poćwiartował.
Z resztą kiedyś kontrolerowi w metrze dałem bilet i mówię że legitymację zaraz wyciągnę. Ten mnie wyśmiał i powiedział że nie trzeba :-D .

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 29 mar 2016, 20:41

Czasem żądają, czasem nie. Potrafią zażądać udokumentowania wieku niemowlęcia przy piersi.

(W takiej Anglii dzieci do 15 lat płacą pół ceny, przy czym dokument jest wymagany tylko wtedy, gdy dziecko "wygląda na 16 lat lub więcej".)

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 29 mar 2016, 21:01

@Emyl: bilet ma się zwykle w PDF, więc nie powinno być problemu.

@Łukasz: nawet nie próbował - na sam widok telefonu kierpoć wyciągnął kartkę i poprosił o przepisanie. Sadząc po poprzednich zapiskach, nie byłem pierwszy ;)

@all: mnie o legitymację proszą zawsze, ale to może kwestia tego, że w 99% przypadkach mam bilet na telefonie. Tylko ten ananas powiedział, że wierzy mi na słowo i żebym się nie przejmował legitymacją.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 29 mar 2016, 21:35

JacekM pisze: @all: mnie o legitymację proszą zawsze, ale to może kwestia tego, że w 99% przypadkach mam bilet na telefonie. Tylko ten ananas powiedział, że wierzy mi na słowo i żebym się nie przejmował legitymacją.
Coś w tym jest. Kiedyś kierpoć mówił mi że nie lubi tych internetowych wynalazków bo musi skanować, sprawdzać itd.
Innym razem jak jechałem PRowym Regio Lublin - Dęblin miałem bilet z kasy i nie chcieli legitymacji, za to jakich chłopak z biletem internetowym miał wszystkie dokumenty dokładnie sprawdzane.

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2866
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 29 mar 2016, 21:40

Przepisanie - tak, w kuszetach i sypialnych kartka z numerem biletu i numerem transakcji jest wskazane, chyba że pasażer lubi być budzony w nocy. Ale rozumiem, że to trochę inna sytuacja... Rzeczywiście, mogło po prostu nie być internetu, albo mógł się zepsuć czytnik - nie wiem tylko, co by tu miała ulga za znaczenie.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 25011
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 29 mar 2016, 22:02

A właśnie. Jak mam dokumentować prawo do ulgi mojej córki co to jeszcze czterech lat nie ukończyła?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 29 mar 2016, 22:07

Są jeszcze książeczki zdrowia?

Oczywiście każdy może mieć paszport albo dowód osobisty, ale wyrabiać dla przejazdu koleją... :)

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 25011
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 29 mar 2016, 22:08

Są. Ale przecież tam nie ma zdjęcia. Akt urodzenia też mam tylko co z tego.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 29 mar 2016, 22:15

MichalJ pisze: Oczywiście każdy może mieć paszport albo dowód osobisty, ale wyrabiać dla przejazdu koleją... :)
Nie jest to jakaś straszna procedura (przynajmniej DO), a przydaje się chociażby do lotu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 29 mar 2016, 22:21

pawcio pisze:Są. Ale przecież tam nie ma zdjęcia. Akt urodzenia też mam tylko co z tego.
Wielka Brytania przez długie dziesięciolecia obywała się bez dowodów osobistych i z prawami jazdy bez zdjęcia...

To se ne vrati.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27769
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 mar 2016, 8:57

Jeżdżę po tym kraju naprawdę dużo i nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w PKP IC widział kontrolę biletu ulgowego bez żądania okazania legitymacji. Wszelkie teksty o tym, że "niesprawdzenie uprawnień do ulgi to norma, jeśli podróżny sam nie podetknie kontrolującemu legitymacji" to jest jakiś kosmiczny wymysł.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

px33
Posty: 1801
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 30 mar 2016, 9:11

Przydarzyło mi się kilka razy że konduktor mnie nie pytał, ale regułą to w żadnym wypadku nie jest.

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 30 mar 2016, 17:24

fik pisze:Wszelkie teksty o tym, że "niesprawdzenie uprawnień do ulgi to norma, jeśli podróżny sam nie podetknie kontrolującemu legitymacji" to jest jakiś kosmiczny wymysł.
Zależy co ktoś rozumie prze normę. Bo z niesprawdzaniem legitymacji jest jak z kontrolą biletów w komunikacji miejskiej. Jest to norma że co jakiś czas się trafi. Ale fakt, że akurat w PKP IC większość pracowników sprawdza je mniej lub bardziej dokładnie.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 30 mar 2016, 17:43

Ale mówicie o legitymacjach pracowniczych (lub podobnych) dorosłych osób, czy o legitymacjach szkolnych dzieci na oko w oczywisty sposób w wieku szkolnym?

W ogóle są zwyczaje i zwyczaje. W Szwajcarii jeździłem parę miesięcy autobusami (typu PKS podmiejski) - większość pasażerów jeździło na miesięcznych, kierowcy dość szybko się uczyli nowych twarzy i po pewnym czasie już nie patrzyli, czy wsiadająca znajoma osoba ma bilet, tylko ją serdecznie witali i już.

Z kolei w USA też trochę liznąłem autobusów (miejskich) - regularnie jeździł ciężko niepełnosprawny inwalida. Długo trwało, zanim wygrzebał z portfela swój bilet (i to chyba w ogóle jakiś socjalny bezterminowy). Wszyscy kierowcy go doskonale znali, witali imieniem, grzecznie wydłużali postój na przystanku, żeby się wyrobił z pokazaniem biletu i usiadł - ale mowy w ogóle nie było, żeby z kontroli zrezygnować.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 30 mar 2016, 17:52

Ja mówię o legitymacji studenckiej. Zresztą zauważyłem ostatnio inną prawidłowość - im późniejsza godzina, tym mniejsza chęć do gruntownego przyglądania się legitymacji, a większa do machnięcia ręką na chęć okazania.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

ODPOWIEDZ