Warszawskie dworce i przystanki kolejowe
Moderator: JacekM
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7079
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Bo stacja Szwedzka powinna w ogóle nie istnieć. Lepiej by było, gdyby była stacja tuż po łuku z Wileńskiego, a następna tuż przy nasypie, jeśli nie wręcz pod nim (ale chyba zbyt wiele mi się marzy).
To nie tramwaj by stawać tak często. Poza tym kawałek obok są rozważania na temat ruchu aglomeracyjnego w tamtym miejscu i wieje z nich dość umiarkowanym zachwytem.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7079
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Tramwaj może nie, ale gęstość zabudowy nie jest wiele mniejsza, niż np. w rejonie Świętokrzyskiej i Uniwersytetu. A kilka budynków właśnie w okolicy powstaje. IMHO uzasadnienie dla większej liczby stacji w tym obszarze jednak jest. Ale to tylko takie luźne dywagacje, teraz to już po ptokach i tak.
Dodano po 2 minutach 51 sekundach:
A co do ruchu aglomeracyjnego - pamiętam, że były plany łączenia Rembertowa z Sochaczewem przez Bemowo i Gdański. Metro się buduje na lata, tak więc teraz i za 5-10 lat może rzeczywiście stacja miałaby gorsze wykorzystanie, ale nie jest wykluczone, że w dalszej perspektywie braku sensownego węzła miasto pożałuje.
Dodano po 2 minutach 51 sekundach:
A co do ruchu aglomeracyjnego - pamiętam, że były plany łączenia Rembertowa z Sochaczewem przez Bemowo i Gdański. Metro się buduje na lata, tak więc teraz i za 5-10 lat może rzeczywiście stacja miałaby gorsze wykorzystanie, ale nie jest wykluczone, że w dalszej perspektywie braku sensownego węzła miasto pożałuje.
Zakładając że linia S4 kursowałaby tak jak obecnie pociągi lotniskowe co 15 minut to czas podróży nie wydłużyłby się tak znacząco. Chociaż póki co widzę że większość jest zwolennikami obecnie panującego bałaganu i udawania że wszystko jest w porządkuŁukasz pisze:Wciaz sporo ludzi jeździ ze Sluzewca do Miłosny. To - jak by nie było - Warszawa i dzielenie tego na zachodnim jest nienaturalne. W zasadzie to też jeden z pierwszych kroków do tego, zeby ludzie, ktorzy wsiadają przy Stadionie, zaczęli jezdzic samochodami. Jednym słowem: dla mnie skm z lotniska tylko do zachodniego to absurd, 10 minut podróży, 20 czekania na skomunikowanie.Premo pisze:Zrobić nową linię S4 Zachodnia(ewentualnie Główna)-Lotnisko
S3 zlikwidować i zwiększyć liczbę kursów S9
S2 skrócić do Zachodniej
Pociągi do Modlina puścić przez Gdańską
Obecny układ jest dobry bo pasuje dojeżdżającym na lotnisko z bagażami i przesiadki dla nich nie są wygodne. Poza tym lepiej wygląda że Warszawa ma bezpośrednie połączenie kolejowe lotniska z centrum miasta.
S2 co 30 minut nie jest bałaganem. Balaganem jest brak s3/s1 co kolejne 30.
ŁK
I wszyscy dojeżdżający z Lotniska do Centrum mieszkają w Centrum.
Przesiadają się w centrum. O ile jeszcze mógłbym zrozumieć przesiadki przy Gdańskim, to jak z lotniska na Zoliborz (metro) miałbym sie przesiadać najpierw na Zachodnim a potem w centrum / przy Gdańskim (notabene peron 8 to genialna przesiadka), to jednak bym tego nie chciał robić.
ŁK
Otóż to. Bałaganem to są przede wszystkim pociągi z lotniska jeżdżące przez W. Centralną. Jak dla nie to KML out z Chopina (skrócone do W. Zachodniej), S2 bez zmian, S3 raz na godzinę do Legionowa przez W. Śródmieście (priorytetem wszystkie kursy z lotniska przez średnicę podmiejską w łącznym takcie co kwadrans, Legionowo sobie poradzi z tym, że część pociągów jest przez podmiejską, a część przez dalekobieżną), do tego (naprzemiennie z S3) co godzinę S6 do Wołomina przez Rembertów i Zielonkę (oczywiście po posprzątaniu do końca Rail Baltiki). Wg mnie Warszawa Wschodnia powinna przeżyć dwa razy na godzinę "zakłócenie" w postaci S3 na/z podmiejskiej do/z Legionowa (na tor 24 nawet w szczycie przyjmują pociągi z podmiejskiej, wyjazd nie jest bardziej kolizyjny od sytuacji, gdy pociąg na Lublin przyjęty jest na tor 1, a S3 na 3; w drugą stronę owszem, wjazd jest kolizyjny ze wszystkimi wyjazdami na wschód/północ, ale nie przesadzajmy - wyjazdy dalekobieżne ze Wschodniej są obciążone, ale nie tak, żeby tego nie dało się zorganizować).Łukasz pisze:S2 co 30 minut nie jest bałaganem. Balaganem jest brak s3/s1 co kolejne 30.
Można też zostawić tylko S2 ale wtedy pojawiłyby się głosy że to wygaszanie popytu albo co zrobić z tymi wszystkimi biednymi ludźmi ze Służewca. Poza tym chciałbym zwrócić uwagę że sporo zeszliśmy z tematu jakim są planowane nowe przystanki na linii obwodowej. I całe moje rozważanie odnoszą się do tego że żeby ta linia zyskała na znaczeniu trzeba byłoby zwiększyć częstotliwość kursowania pociągów. Co można zrobić przez przeniesienie pociągów KML i S3 z Centralnego na Gdański.
Jeżeli pociągi z lotniska nie będą jechały na średnicę to stację lotniskową można od razu zamknąć.
Wg pomysłu Prema (o ile dobrze rozumiem) S2 miałaby jechać średnicą.
A gdyby ruszały ze średnicy z jednego miejsca, a nie z dwóch, to stacja lotniskowa byłaby o wiele lepiej wykorzystywana.
Z jednej strony chcesz sprzątać Lotnisko, z drugiej - rozwalasz Wołomin (puszczanie dziada co godzinę przez Mokry Ług) i zostawiasz bałagan w Legionowie.kveld pisze:Otóż to. Bałaganem to są przede wszystkim pociągi z lotniska jeżdżące przez W. Centralną. Jak dla nie to KML out z Chopina (skrócone do W. Zachodniej), S2 bez zmian, S3 raz na godzinę do Legionowa przez W. Śródmieście (priorytetem wszystkie kursy z lotniska przez średnicę podmiejską w łącznym takcie co kwadrans, Legionowo sobie poradzi z tym, że część pociągów jest przez podmiejską, a część przez dalekobieżną), do tego (naprzemiennie z S3) co godzinę S6 do Wołomina przez Rembertów i Zielonkę (oczywiście po posprzątaniu do końca Rail Baltiki). Wg mnie Warszawa Wschodnia powinna przeżyć dwa razy na godzinę "zakłócenie" w postaci S3 na/z podmiejskiej do/z Legionowa (na tor 24 nawet w szczycie przyjmują pociągi z podmiejskiej, wyjazd nie jest bardziej kolizyjny od sytuacji, gdy pociąg na Lublin przyjęty jest na tor 1, a S3 na 3; w drugą stronę owszem, wjazd jest kolizyjny ze wszystkimi wyjazdami na wschód/północ, ale nie przesadzajmy - wyjazdy dalekobieżne ze Wschodniej są obciążone, ale nie tak, żeby tego nie dało się zorganizować).Łukasz pisze:S2 co 30 minut nie jest bałaganem. Balaganem jest brak s3/s1 co kolejne 30.
A wystarczyło po prostu zamiast S3 i KML puścić Siedlce i Mińsk na lotnisko i tyle. Ale EN57-AKM raz na godzinę to ujma na honorze dla portu lotniczego...