Linia autobusowa do kościoła
Moderator: Wiliam
- J.Kaczmarski
- Posty: 224
- Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
- Lokalizacja: W-wa/Siedlce
A kierowca będzie brał udział w sumie czy grał na gitarze na mszy dla dzieci? 
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Suchożebry
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Podejście ZTMu wg artykułu wskazuje na to, że ma to być jakaś dowozówka na midikach do metra. Jeśli będzie sensowna częstotliwość, to ma szansę się sprawdzić.
Jeśli natomiast ma być robiona na zamówienie osoby prywatnej - to niech ta osoba buli za kursy...
Jeśli natomiast ma być robiona na zamówienie osoby prywatnej - to niech ta osoba buli za kursy...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ksiądz chce, żeby autobusy dowoziły literalnie tylko na mszę, bo rozkład ma być skorelowany z mszami, więc o to bym się nie martwił.KwZ pisze:Popyt owszem, tylko że jeden dzień w tygodniu. Może więc zrobić to jako 3xx linię niedzielną?
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
-
michał1984
- Posty: 2256
- Rejestracja: 02 kwie 2006, 13:08
- Lokalizacja: Warszawa-Bródno
Moja parafia więc powiem od razu że to kolejny poroniony pomysł proboszcza,linia bezsensu kto mieszka na Podgrodziu wie o czym piszeWolfchen pisze:Podejście ZTMu wg artykułu wskazuje na to, że ma to być jakaś dowozówka na midikach do metra. Jeśli będzie sensowna częstotliwość, to ma szansę się sprawdzić.
Jeśli natomiast ma być robiona na zamówienie osoby prywatnej - to niech ta osoba buli za kursy...
Biedny moderator jak nie może sobie poradzić zamyka kolejne tematy.Brawo 
- vernalisadonis
- Posty: 2892
- Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12
Na mszy już o tym mówił?
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Ale "kościoła" dałbyś może małą...Wiliam pisze:Zostawię to jak jest, zwłaszcza że klimat może sprzyjać by takich pomysłów było więcej.
Kiedyś była taka linia mszalna obsługiwana przez KMŁ z Sadowej do kościoła w Czosnowie zdaje się.
Poza tym potoki pasażerskie z punktu widzenia przewoźnika powinny być neutralne światopoglądowo. Gdzie pojawia się zapotrzebowanie na przewozy, tam miasto powinno zapewnić transport i nieważne, czy to linia na mszę papieską, wianki, mecz, obchody rocznicy Powstania Warszawskiego czy dowóz do punktu oddawania surowców wtórnych.
Poza tym potoki pasażerskie z punktu widzenia przewoźnika powinny być neutralne światopoglądowo. Gdzie pojawia się zapotrzebowanie na przewozy, tam miasto powinno zapewnić transport i nieważne, czy to linia na mszę papieską, wianki, mecz, obchody rocznicy Powstania Warszawskiego czy dowóz do punktu oddawania surowców wtórnych.
Po co spieszyć, przecież do końca życia mamy na to czas.
Akurat ta linia jest x.proboszczowi na plaster. Słowo-klucz w tym przypadku, to "Rada Parafialna"
Znajomy, który jako urodzony społecznik jakimś cudem się tam wkręcił z żoną (jako jedyni młodzi ludzie, czyt. ~30+), co nieco mi opowiadał, jak to "ciało" wygląda i co wymyśla. Ale to mocny offtop.
Mnie natomiast, jako osoby mieszkającej w pobliżu kościoła (na tyle blisko, że też mi to na plaster) ciekawią inne aspekty.
1) faktyczne zapotrzebowanie na dowozówkę -
W DP, wg mnie pomyłka w stylu dawnego 202 albo gorzej.
Dni świąteczne... No trochę luda wali z buta, co gołym okiem widać. Na midi za dużo. Chętnych z okolic Kowalskiego/Malborskiej pewnie by nie brakowało, a tam mieszka jednak trochę "wózków z dziećmi". Z autopsji wiem, że "starsi*" i wózki dziecięce przy nadpopycie, to złe połączenie
Z tym dostosowaniem do godzin Mszy, to trochę z szukaniem nomen omen
diabła tam gdzie go nie ma. Równy takt (1,5h), to coś co nie powinno być problemem dla planistów ZTM.
Nie rozumiem natomiast po co ta Suwalska? Tam już rzut beretem do "Włodzimierza". Inna parafia.
Żeby to zbierało faktyczne potoki, to powinno jechać w druga stronę: Podgrodzie-Chodecka-Łojewska-Łabiszyńska-Kondratowicza-Malborska-...i po oberku na Rzepichy Krasnobrodzką do pętli Podgrodzie. Chyba, że powrót proponowanej trasy będzie wyglądać jak 256 czyli kryterium Łojewska-Chodecka.
2) konieczne zmiany w infrastrukturze.
O, tu jest naprawdę ciekawie. Może wreszcie zostanie zaorany ten idiotyczny parking na dawnej drodze Kowalskiego przy Malborskiej, dzięki któremu mieszkańcy mają piękną szykanę rodem z F1.
Z progami zwalniającymi byłbym jednak ostrożny. Ten przy przejściu obok kościoła zrobił się jeszcze bardziej potrzebny po zasiedleniu nowego bloku na Rzepichy. Na wysokości dawnej Szwedki dodałbym jeszcze jeden, żeby jakiś wariat kogoś w końcu nie rozjechał.
Ja nie wiem jaką mentalność mają ci ludzie, ale widzę, że opowieści o słoikach chyba nie wzięły się z nikąd. Na krótkiej przecież ul. Rzepichy jest g..niana widoczność zwłaszcza od strony dużego parkingu za Szwedką, a ludzie tam kręcą się non stop.
Jeśli autobus ma robić oberka przy administracji, to pewnie takie jak na ul. Gilarskiej były by ok. I piszę to sam będąc kierowcą.
3) parkowanie
A tu już jest cyrk na kółkach. O ile wywalenie z Rzepichy parkowania na ulicy (poza miejscami parkingowymi wzdłuż niej, bo te raczej nie przeszkadzają, gorzej z "oberkiem") wg mnie trochę poprawi bezpieczeństwo, to z Kowalskiego jest problem. Tam trzeba by przesunąć i powiększyć istniejący parking na obecny przebieg ulicy prostując jednocześnie to, co tak ładnie spaprano kilkadziesiąt lat temu.
Pytanie tylko, czy obecnie dość liczni parkujący przy transformatorowni tak ochoczo skorzystają z nowego parkingu strzeżonego. Tak, tu może być konflikcik
4) Korki.
Jakie korki? No te w niedzielę po każdej Mszy św.
Kto nie widział, to nie uwierzy.
I tu pojawia się moja kolejna wątpliwość: ile z tych osób przesiądzie się do autobusu. To nie jest żaden efekt turystyki do jakiegoś sanktuarium. To są mieszkańcy parafii.
Trochę złośliwym, ale jednak rozwiązaniem byłoby wpuszczenie autobusu na plac przed kościołem i zakaz wjazdu osobówek (chyba, że faktycznie inwalida, widziałem takie przypadki, że kierowca podjeżdżał pod schody, wysadzał babinkę i odjeżdżał).
Tyle że te grzęzawiska przy ogrodzeniu nie pomieszczą tyle blaszaków.
I na deser najlepsze wg mnie. Otóż, którejś niedzieli się złożyło, że był 1 kwietnia i księża (z proboszczem na czele, a jakże) postanowili zażartować z kierowców.
Zbierali opłaty za wjazd na plac przed kościołem. Chyba po dychu (poszło na fundusz której z licznych tu grup, chyba ministrantów). Na placu stało KILKA samochodów!
Można? Można, ale co się wtedy po okolicy działo...
No proszę, takie małe zapomniane osiedle, a ile radości
*żeby nie było, że rozszarpuję każdą osobę po 60 (wpierw sprawdzam dowód
) - większość ze znanych mi osobiście starszych osób, to mili, wyrozumiali ludzie. Niestety mniejsza zapewne część tej grupy wiekowej, swoją roszczeniową postawą względem całego świata robi reszcie emerytów bardzo "złą prasę".
Mnie natomiast, jako osoby mieszkającej w pobliżu kościoła (na tyle blisko, że też mi to na plaster) ciekawią inne aspekty.
1) faktyczne zapotrzebowanie na dowozówkę -
W DP, wg mnie pomyłka w stylu dawnego 202 albo gorzej.
Dni świąteczne... No trochę luda wali z buta, co gołym okiem widać. Na midi za dużo. Chętnych z okolic Kowalskiego/Malborskiej pewnie by nie brakowało, a tam mieszka jednak trochę "wózków z dziećmi". Z autopsji wiem, że "starsi*" i wózki dziecięce przy nadpopycie, to złe połączenie
Z tym dostosowaniem do godzin Mszy, to trochę z szukaniem nomen omen
Nie rozumiem natomiast po co ta Suwalska? Tam już rzut beretem do "Włodzimierza". Inna parafia.
Żeby to zbierało faktyczne potoki, to powinno jechać w druga stronę: Podgrodzie-Chodecka-Łojewska-Łabiszyńska-Kondratowicza-Malborska-...i po oberku na Rzepichy Krasnobrodzką do pętli Podgrodzie. Chyba, że powrót proponowanej trasy będzie wyglądać jak 256 czyli kryterium Łojewska-Chodecka.
2) konieczne zmiany w infrastrukturze.
O, tu jest naprawdę ciekawie. Może wreszcie zostanie zaorany ten idiotyczny parking na dawnej drodze Kowalskiego przy Malborskiej, dzięki któremu mieszkańcy mają piękną szykanę rodem z F1.
Z progami zwalniającymi byłbym jednak ostrożny. Ten przy przejściu obok kościoła zrobił się jeszcze bardziej potrzebny po zasiedleniu nowego bloku na Rzepichy. Na wysokości dawnej Szwedki dodałbym jeszcze jeden, żeby jakiś wariat kogoś w końcu nie rozjechał.
Ja nie wiem jaką mentalność mają ci ludzie, ale widzę, że opowieści o słoikach chyba nie wzięły się z nikąd. Na krótkiej przecież ul. Rzepichy jest g..niana widoczność zwłaszcza od strony dużego parkingu za Szwedką, a ludzie tam kręcą się non stop.
Jeśli autobus ma robić oberka przy administracji, to pewnie takie jak na ul. Gilarskiej były by ok. I piszę to sam będąc kierowcą.
3) parkowanie
A tu już jest cyrk na kółkach. O ile wywalenie z Rzepichy parkowania na ulicy (poza miejscami parkingowymi wzdłuż niej, bo te raczej nie przeszkadzają, gorzej z "oberkiem") wg mnie trochę poprawi bezpieczeństwo, to z Kowalskiego jest problem. Tam trzeba by przesunąć i powiększyć istniejący parking na obecny przebieg ulicy prostując jednocześnie to, co tak ładnie spaprano kilkadziesiąt lat temu.
Pytanie tylko, czy obecnie dość liczni parkujący przy transformatorowni tak ochoczo skorzystają z nowego parkingu strzeżonego. Tak, tu może być konflikcik
4) Korki.
Jakie korki? No te w niedzielę po każdej Mszy św.
Kto nie widział, to nie uwierzy.
I tu pojawia się moja kolejna wątpliwość: ile z tych osób przesiądzie się do autobusu. To nie jest żaden efekt turystyki do jakiegoś sanktuarium. To są mieszkańcy parafii.
Trochę złośliwym, ale jednak rozwiązaniem byłoby wpuszczenie autobusu na plac przed kościołem i zakaz wjazdu osobówek (chyba, że faktycznie inwalida, widziałem takie przypadki, że kierowca podjeżdżał pod schody, wysadzał babinkę i odjeżdżał).
Tyle że te grzęzawiska przy ogrodzeniu nie pomieszczą tyle blaszaków.
I na deser najlepsze wg mnie. Otóż, którejś niedzieli się złożyło, że był 1 kwietnia i księża (z proboszczem na czele, a jakże) postanowili zażartować z kierowców.
Zbierali opłaty za wjazd na plac przed kościołem. Chyba po dychu (poszło na fundusz której z licznych tu grup, chyba ministrantów). Na placu stało KILKA samochodów!
Można? Można, ale co się wtedy po okolicy działo...
No proszę, takie małe zapomniane osiedle, a ile radości
*żeby nie było, że rozszarpuję każdą osobę po 60 (wpierw sprawdzam dowód
dixie pisze:Jakie korki? No te w niedzielę po każdej Mszy św. Kto nie widział, to nie uwierzy.
Z drugiej strony może po uruchomieniu autobusu korki znikną. Mówię serio, bo np. z własnego podwórka - czyli z Włodarzewskiej - zauważam, że do kościoła przyjeżdża wiele samochodów, z których wysiadają starsi ludzie. A wniosek z tego taki, że ktoś ich podwozi, żeby nie musieli tyle chodzić. A jak proboszcz ogłosi, że po emerytów i rencistów autobus specjalnie po mszy zajedzie, to się rzucą. 
- J.Kaczmarski
- Posty: 224
- Rejestracja: 26 maja 2015, 15:25
- Lokalizacja: W-wa/Siedlce
Kierowca zamiast biletów może sprzedawać prasę katolicką. 
Poszukiwane wozy : 8005 8019 8036
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Suchożebry
115 143 153 196 KM2 S2 704
17
Ale jak to tak nie samochodem do kościoła? Co Malinowscy sobie pomyślą?

W dzielnicy usłyszałem wersję, że do tego kościoła miałaby zostać przedłużona linia 118.
Może przedłużą 900.