Dzika przyroda
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27741
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Nie. Zółwie to nie ja w Legionowie, tylko Monika w Pradze, nie na ulicy, tylko w mieszkaniu, nie błotne, tylko florydyjskie i nie obserwuje, tylko posiada. Radio Bastian z siedzibą w Erywaniu 
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Radio Bastian ma siedzibę Oryndżu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Szpaki wróciły i szukają miejsc na gniazda.
Widziałem też dzisiaj kosa i na 90% kwiczoła jak zjadał zeszłoroczne rajskie jabłka.
I tak sobie przypomniałem, kilka lat temu ze 4-5, stoję w korku na Estrady i widzę po drugiej stronie ulicy łosia.
Syn go zobaczył pierwszy i powiedziedział - o k.... łoś!
Łoś przepuścił jadące samochody i rusza na mnie, podjechałem do przodu jak najdalej się dało i czekałem że mnie uderzy.
Ale elegancko powoli przeszedł za moim samochodem.
A ten jego wzrok tęskniący za inteligencją przestraszył mnie.
No i już kilka razy widziane co prawda nie dzikie, ale pasące się na ul. Traktorzystki na trawniku przy samej jezdni ( Ks. Janusza, Górczewska ) kury.
Widziałem też dzisiaj kosa i na 90% kwiczoła jak zjadał zeszłoroczne rajskie jabłka.
I tak sobie przypomniałem, kilka lat temu ze 4-5, stoję w korku na Estrady i widzę po drugiej stronie ulicy łosia.
Syn go zobaczył pierwszy i powiedziedział - o k.... łoś!
Łoś przepuścił jadące samochody i rusza na mnie, podjechałem do przodu jak najdalej się dało i czekałem że mnie uderzy.
Ale elegancko powoli przeszedł za moim samochodem.
A ten jego wzrok tęskniący za inteligencją przestraszył mnie.
No i już kilka razy widziane co prawda nie dzikie, ale pasące się na ul. Traktorzystki na trawniku przy samej jezdni ( Ks. Janusza, Górczewska ) kury.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Na mojej działce są gniazda modraszki zwyczajnej, taka niebieska sikorka i grzywacze, te są bardzo ostrożne.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Dzisiaj zaobserwowałem w ogrodzie malutkiego ptaszka, brązowy, chyba jakieś coś niebieskiego miał. Wielkości wróbla, ale smuklejszy. Ktoś coś wie co to?

O fajny temat, który dopiero dziś odkryłem
.
Z moich doniesień: jeże na Mokotowie przy Narbutta i na Kabatach.
Sarny na polach za Parkiem Natolińskim i oczywiście w Lesie Kabackim.
A lisy to nawet w centrum Berlina widywałem (okolice Tiergarten, gdzie zapewne mieszkały).
Z moich doniesień: jeże na Mokotowie przy Narbutta i na Kabatach.
Sarny na polach za Parkiem Natolińskim i oczywiście w Lesie Kabackim.
A lisy to nawet w centrum Berlina widywałem (okolice Tiergarten, gdzie zapewne mieszkały).
Dzisiaj tak ok. 10-11 widziałem na ul. Jeziorowej (Wawer) tak do 10 metrów od budynku psa który skoczył w zaspę jak lis polarny polujący na myszy.
Odwróciłem się chwilę pomyślałem że jeszcze nie widziałem żeby tak psy polowały.
Podszedłem znów do okna i tak to był taki szarobury lis, koledzy też go widzieli i powiedzieli że stare lisy takie futro mają.
Po kilku minutach z drugiej strony domów zobaczyłem stadko ok.10 sztuk szczygłów.
Tych ptaszków nie widziałem już od dziecka chyba.
I coraz więcej widzę kwiczołów, ostatnio na saskiej kępie, ale i u mnie na wsi to coraz bardziej częsty gość.
Odwróciłem się chwilę pomyślałem że jeszcze nie widziałem żeby tak psy polowały.
Podszedłem znów do okna i tak to był taki szarobury lis, koledzy też go widzieli i powiedzieli że stare lisy takie futro mają.
Po kilku minutach z drugiej strony domów zobaczyłem stadko ok.10 sztuk szczygłów.
Tych ptaszków nie widziałem już od dziecka chyba.
I coraz więcej widzę kwiczołów, ostatnio na saskiej kępie, ale i u mnie na wsi to coraz bardziej częsty gość.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
W ostatnią niedzielę późnym wieczorem widziałem na Przyczółkowej lisa przebiegającego przez jezdnie do Miasteczka Wilanów.

Na Sadybie też od paru lat są a nigdy wcześniej takich stworów nie widziałem.
Na dobra, a gdzie właściwie biegają wiewiórki poza oczywistymi Łazienkami i Powązkami no i może jakimiś rejonami typowo leśnymi? Kolonizują Warszawę? Bo na Sadybie też widziałem i to nawet tej nie willowej części. Ale się chyba nie utrzymała.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Wiem od matki że lis lub lisy spotkała 2 razy na cm. Północnym.
Ponadto częstym gościem mojego karmika są sójki.
A na świerku od dwóch lat mam gniazdo grzywaczy, a to bardzo płochliwe ptaki.
Wiewiórek rzeczywiście jakby mniej w Warszawie, ale tu podejrzewam kuny które trudno zobaczyć.
Ponadto częstym gościem mojego karmika są sójki.
A na świerku od dwóch lat mam gniazdo grzywaczy, a to bardzo płochliwe ptaki.
Wiewiórek rzeczywiście jakby mniej w Warszawie, ale tu podejrzewam kuny które trudno zobaczyć.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Wiewiórkę mam w zasadzie na stałe w ogródku. Jako że mam leszczyny, to nie trudno zgadnąć dlaczego tu rezyduje. 

U mnie raz był grubodziób, i raz zobaczyłem małego jastrzębia, może krogulec?
Polował na wróble na forsycji.
Moja córka je nazywa bombki, bo wyglądają jak bombki takie napuszone na krzaku.
A są u nas bo dużo karmy dostają.
Polował na wróble na forsycji.
Moja córka je nazywa bombki, bo wyglądają jak bombki takie napuszone na krzaku.
A są u nas bo dużo karmy dostają.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Kwiczoły na Ursynowie są stałym elementem, dzisiaj na drzewie za moim oknem siedziało kilkanaście, a jeszcze więcej przefrunęło.
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"
Tego się nie spodziewałem. Że na moim osiedlu sromotniki (nie mylić z muchomorami) rosną to się przyzwyczaiłem. Ale dziś pod blokiem zauważyłem dwa smardze. A niby takie rzadkie, pod ochroną. A tu niemal w centrum miasta.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.