Na Woronicza grafik ustalasz z planistami przez telefon albo na zakładzie, zwykle maksymalnie na 7 dni do przodu. Trzeba albo dzwonić samemu i trafić na otwartą linię albo planiści sami dzwonią gdy potrzebują (czasami i codziennie). Raz na jakiś czas potrafi zadzwonić dyspozytor, czy byś nie przyszedł pojechać czegoś tego samego dnia. Niestety z ingrafu się nie korzysta (a szkoda), możesz tam tylko sobie przeczytać co Ci wpisali. Nie ma minimum godzin, które trzeba zrobić w ciągu miesiąca. Kiedyś byłem tylko na jednym dodatku i żadne przykrości z tego powodu mnie nie spotkały. Nigdy nie miałem problemu dogadać się z planistami co do zmiany, godzin, a nawet linii. Jeżeli coś Ci nie pasuje to zawsze możesz podziękować i nie przyjść - nikt Cię siłą za kierownicą nie posadzi. Mi się współpracuje całkiem dobrze, chociaż ustalanie wszystkiego przez telefon, w zasadzie z dnia na dzień, bywa problematyczne.milosnik pisze: ↑03 sie 2025, 11:20Czy tak się da w praktyce? Wiem, że MZA oferuje umowę zlecenia, ale nie wiem czy jest jakieś minimum godzin/dni, które trzeba robić w tygodniu czy miesiącu? Czytałem, że jest elastyczność i w ingrafie się samemu zaznacza, kiedy chce się pracować (dzień i zmianę). Czy ktoś tak pracuje i może się podzielić jak to działa w praktyce?
Gdybyś miał jeszcze jakieś wątpliwości to śmiało