Połączenia komercyjne w Polsce
Moderator: JacekM
Gdzie i jak mają przerwy maszyniści, jeśli na obrót mają tylko 10 minut?
Może po prostu nie muszą mieć 3h przerwy co godzinę. Mogą się też zmieniać.person pisze:Gdzie i jak mają przerwy maszyniści, jeśli na obrót mają tylko 10 minut?
Patrząc na KD, gdzie ciągłe przejścia po ok kwadrans, to nie widać jakichś wielkich przerw podczas szychty.
ŁK
Drugi najlepszy przewoźnik w Europie, który zapewnia niezapomniane wrażenia skorygował ceny na poszczególne kursy. Przykładowo kurs o 10:27 z Warszawy Wschodniej do Gdyni w piątki, soboty i niedziele był w najtańszej klasie za 38 zł, a w najdroższej za 78 zł, a teraz jest za 78 zł w Low Cost, a za 118 zł w Business. Symboliczne zmiany są też w drugą stronę kurs o 20:00 z Gdyni do Warszawy był odpowiednio (w poszczególnych klasach) za 38, 48, 68 i 78 zł, a teraz jest za 38, 44, 58 i 68 zł. Podobne korekty są na trasie do Krakowa. Generalnie RJ próbuje maksymalizować zysk w dokładnie ten sam sposób, jak to robi PIC. Łatwiej podnieść ceny (tam, gdzie jest zainteresowanie) niż dołożyć wagony. Przy czym RJ 3582/3 jest ciekawym przykładem, bo w nim ceny są z przedziału 44-118 zł w zależności od wybranego dnia podróży i wagonu, a w jadącym za nim IC 1814/5 Pobrzeże ceny są w przedziale 19-95 zł (codziennie na ten kurs jest Super Promo za 24 zł w 1 kl. i za 19 zł w 2 kl.). Jeszcze gorzej to wygląda, gdy porównamy klasy. W Pobrzeżu wszystkie wagony są świeżo zmodernizowane, a bilet na drugą klasę w cenie bazowej kosztuje 72 zł, gdzie każdy ma m.in. dostęp do gniazdka. A w RJ za 78 zł (dla wielu to pewnie nawet za 79 zł, bo przewoźnik jakoś bardzo się nie chwali z korzyści bycia zalogowanym) ma się stary wagon bez gniazdka. Niby RJ rozdaje wodę, a w wyższych klasach także kawę (i sok), ale w sumie to nic nie jest gwarantowane. Przy czym RJ ma tylko 4 wagony, a PIC ciągnie 11 wagonów (2 jedynki i 9 dwójek). Tak, wiem, oficjalnie RJ rywalizuje tylko z Pendolino.
A RJ 1382/3 rel. Warszawa Wschodnia - Kraków Główny i 3194/5 rel. Kraków Główny - Warszawa Wschodnia, które początkowo znajdowały się w korekcie od 8 marca wyparowały całkowicie i to do końca obowiązującego rozkładu - tak na ten moment pokazuje Portal Pasażera, czyli chyba zostają jednak tylko 4 pary na tej trasie.
A RJ 1382/3 rel. Warszawa Wschodnia - Kraków Główny i 3194/5 rel. Kraków Główny - Warszawa Wschodnia, które początkowo znajdowały się w korekcie od 8 marca wyparowały całkowicie i to do końca obowiązującego rozkładu - tak na ten moment pokazuje Portal Pasażera, czyli chyba zostają jednak tylko 4 pary na tej trasie.
- TranslatorPS
- Posty: 679
- Rejestracja: 16 sie 2012, 20:11
- Lokalizacja: スハ・ベスキツカ乗務区
No to jest opóźnienie wtórne. Naprawdę nie widzę w tym nic zaskakującego.
Maszynista i tak nie powinien mieć przerwy na pojeździe, bo wtedy to jest traktowane jako dozór pojazdu. Tutaj podejrzewam, że Leo ma jakieś gniazdo w miarę sensownie ulokowane w Czechach i po prostu jadą dniówkę gniazdo→Kraków→gniazdo...
...albo jadą od Pragi, po czeskiej szkole planowania drużyn pociągowych spodziewam się wszystkiego.
KD akurat mają przerwy, po prostu schodzą z taboru. Tam nie ma takiego przywiązania do jazdy w kółko na tej samej jednostce, jak na przykład w PRach. Zawsze zresztą zostaje opcja ICkowa, czyli przydzielenie przerwy 30' po powrocie do stacji macierzystej (rozwiązanie stosowane w przypadku służb, gdzie się jedzie do stacji krzyżowania i wymienia się pociągami z drużyną z naprzeciwka).
Ten od cyferek i tłumaczeń.
Ostatni manual miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni wysokopodłogowy miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni 5B/6B: EN71-010 > ROJ 30513, 13.10.2025
Ostatni pod banderą ZTM: 6208 > 13/189, 7.01.2023
Ostatni manual miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni wysokopodłogowy miejski: Kraków 12240 > 538-04, 23.07.2023
Ostatni 5B/6B: EN71-010 > ROJ 30513, 13.10.2025
Ostatni pod banderą ZTM: 6208 > 13/189, 7.01.2023
Tu nie ma nic zaskakującego, tylko szkoda pasażerów czekających na opóźnione pociągi. Leo będzie w stanie zaoferować cokolwiek poza cierpliwym czekaniem na opóźniony pociąg? W razie czego nie wystawi składu zastępczego, w ostateczności może tylko odwołać swój pociąg. Czy to ma wyglądać, tak jak w Intercity jeździ wiecznie opóźniony zestaw Wyczółkowski + Uznam? A nawet gorzej, bo śmieci i fekalia będą wracały do Czech? Nie mam nic przeciwko układaniu ciasnych (efektywnych) obiegów, ale czemu, gdy wystąpią komplikacje to zawsze musi to być kosztem pasażerów? RJ 5180 do tej pory z Gdyni do Warszawy dotarł punktualnie bodajże 2 razy, bo obieg wygląda tak 5384/5TranslatorPS pisze: ↑wczoraj, 11:38No to jest opóźnienie wtórne. Naprawdę nie widzę w tym nic zaskakującego.
PS. Przykładowo dzisiaj RJ 5384/5 wygenerował +156 z powodu awarii taboru (jaka to nowość