Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
-
Placuszek44
- Posty: 179
- Rejestracja: 06 lis 2018, 21:16
- Lokalizacja: Ursynów
Dziękuję.
Przecież gołym okiem widać, że to rozwiązanie wynika z tego, że poręcz podsufitowa w okolicach II drzwi nie posiada poręczy pionowej montowanej do podłogi (powierzchnia manewrowa dla wózka inwalidzkiego).ZielonyJamnik pisze: ↑01 wrz 2026, 8:58To żółte. I nie, to nie jest to R&G, który ma swoją rurkę.
Kiedyś podobne rozwiązanie było w BYDzie co mza testowało
Zawór awaryjnego otwierania drzwi w Otokarach przy drugich drzwiach jest umieszczony tam, gdzie w starszych autobusach jest ciepły guzik. Ciekawe jakie to będzie miało konsekwencję. 
Kiedyś to było ciekawiej sprawdzić rozplanowanie siedzeń [z poziomu podłogi] ,teraz nie ma już tego zaskoczenia i, bo wszystko wszędzie jest tak samo
Kiedyś to było ciekawiej sprawdzić rozplanowanie siedzeń [z poziomu podłogi] ,teraz nie ma już tego zaskoczenia i, bo wszystko wszędzie jest tak samo
Wczoraj jechałem Otokarem to dwukrotnie w czasie jednego półkursu ludzie wcisnęli ten przycisk, więc postój się wydłużył i kierowca musiał wychodzić z kabiny. To będzie raczej częsty błąd. Po pierwszym razie nawet nie pomoglo to, że kierowca przestał używać CG i samodzielnie zaczął otwierać na każdym przystanku wszystkie drzwi.
W ogóle nie wiem czy to kwestia tylko tego konkretnego egzemplarza (9630), ale środkowe drzwi odskowo-przesuwne chodziły bardzo słabo i z opóźnieniem.
System start-stop też nie wiem, jak długo podziała, bo już wczoraj od połowy trasy to silnik non-stop pracował i na żadnym postoju na światłach czy przystanku już się nie wyłączył. To tak ma działać? Na początku trasy jednak się wyłączał...
W ogóle nie wiem czy to kwestia tylko tego konkretnego egzemplarza (9630), ale środkowe drzwi odskowo-przesuwne chodziły bardzo słabo i z opóźnieniem.
System start-stop też nie wiem, jak długo podziała, bo już wczoraj od połowy trasy to silnik non-stop pracował i na żadnym postoju na światłach czy przystanku już się nie wyłączył. To tak ma działać? Na początku trasy jednak się wyłączał...
Start-stop można wyłączyć, stąd pewnie później już nie działał.
Czyli "jestem hybrydowy" tylko kiedy kierowca chce? 
Klimatyzacja też przestała pracować w połowie trasy, więc nie tylko w starych autobusach typu 18xx/88xx da radę wyłączyć.
Klimatyzacja też przestała pracować w połowie trasy, więc nie tylko w starych autobusach typu 18xx/88xx da radę wyłączyć.
Czy wczorajsze i dzisiejsze zastępstwa za Otokary Mobilisu to awaryjność taboru, czy braki kierowców?
Bo ostatnio ktoś pisał że w Mobilisie jest nadwyżka ludzi kierujących, czyżby nie nadążali podmian robić
Bo ostatnio ktoś pisał że w Mobilisie jest nadwyżka ludzi kierujących, czyżby nie nadążali podmian robić
Jechałem wczoraj Otokarem dwukrotnie, ogólnie złe wrażenie. Bardzo irytujące jest rozmieszczenie drzwi - wszyscy tłoczą się z tyłu autobusu. Silnik spalinowy pracował non stop.
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"
Wyborcza Warszawa dziś: "Warszawa ma 50 nowych autobusów z napędem hybrydowym. Należą do prywatnej firmy Mobilis, z którą ZTM podpisał dziesięcioletni kontrakt. Z tej okazji izraelski przewoźnik kupił Otokary z Turcji, które w przeszłości sprawiały problemy. Opóźnia się debiut Irizarów z Hiszpanii" https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... okary.html
Czy Man-y miały tyle awarii o których "mówi się"? Choroba wieku dziecięcego, albo rzeczywiście awaryjne
Przy okazji publikacja zauważa opóźnianie dostawy Irizarów. Rzeczywiście w komunikatach ub.r. była mowa o połowie 2026 r. A tu ani widu ani słychu ni 1. Zresztą te ich 10 szt. jakoś zawrotnie nie wpłynie na odnowienie taboru R-1. Ja to czekam na spalenie /rozpadnięcie się tych dwudrzwiowych SM10 jak widzę ich stan. Na takiej po blisko roku otwartej Antoniewskiej warunki do rozsypania w pył, którego nomen omen tam z okolicznych budów jest bez liku.
Czy Man-y miały tyle awarii o których "mówi się"? Choroba wieku dziecięcego, albo rzeczywiście awaryjne
Przy okazji publikacja zauważa opóźnianie dostawy Irizarów. Rzeczywiście w komunikatach ub.r. była mowa o połowie 2026 r. A tu ani widu ani słychu ni 1. Zresztą te ich 10 szt. jakoś zawrotnie nie wpłynie na odnowienie taboru R-1. Ja to czekam na spalenie /rozpadnięcie się tych dwudrzwiowych SM10 jak widzę ich stan. Na takiej po blisko roku otwartej Antoniewskiej warunki do rozsypania w pył, którego nomen omen tam z okolicznych budów jest bez liku.
Jechałem trzema różnymi i w każdym te drzwi to jakby nie chciały się otworzyć.
ZTM powinien zezwolić na wypuszczanie MANów na brygady niedomagających Otokarów 
To powinno być przez ZTM mocno ścigane, bo start-stop był parametrem ocenianym w przetargu. Gdyby Mobilis zaoferował wozy bez ograniczenia emisji w rejonie przystanku, to przegrałby z Relobusem.
Nie zgadzam się. Dopóki inni przewoźnicy są w stanie zapewnić obsługę mobilisowych brygad, nie powinno mieć to miejsca.
Na Facebooku w którymś wątku było wymienionych kilka wozów, które wczoraj się zepsuły. ZTM pisał, że jest świadomy chorób wieku dziecięcego, i że reagują na bieżąco. Jest aż tak źle?
ŁK
Przede wszystkim MANów było 61 sztuk na 50 brygad, a Otokarów są 54 sztuki, czyli minimum z przetargu.tobk pisze: ↑02 wrz 2026, 17:40Wyborcza Warszawa dziś: "Warszawa ma 50 nowych autobusów z napędem hybrydowym. Należą do prywatnej firmy Mobilis, z którą ZTM podpisał dziesięcioletni kontrakt. Z tej okazji izraelski przewoźnik kupił Otokary z Turcji, które w przeszłości sprawiały problemy. Opóźnia się debiut Irizarów z Hiszpanii" https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... okary.html
Czy Man-y miały tyle awarii o których "mówi się"? Choroba wieku dziecięcego, albo rzeczywiście awaryjne![]()
Przy okazji publikacja zauważa opóźnianie dostawy Irizarów. Rzeczywiście w komunikatach ub.r. była mowa o połowie 2026 r. A tu ani widu ani słychu ni 1. Zresztą te ich 10 szt. jakoś zawrotnie nie wpłynie na odnowienie taboru R-1. Ja to czekam na spalenie /rozpadnięcie się tych dwudrzwiowych SM10 jak widzę ich stan. Na takiej po blisko roku otwartej Antoniewskiej warunki do rozsypania w pył, którego nomen omen tam z okolicznych budów jest bez liku.
Jechałem trzema różnymi i w każdym te drzwi to jakby nie chciały się otworzyć.
A z drzwiami w Otokarach mam identyczne spostrzeżenia, jakby był problem z prowadnicą i drzwi nie miały siły się otworzyć? W dodatku, jakby krzywo się otwierały. Nie spotkałem się z tym w Solarisach czy Autosanach. Na mnie nowe Otokary też nie zrobiły dobrego wrażenia, jak dla mnie niepotrzebnie przesunięte II drzwi do tyłu i niepotrzebnie wymuszana przez ZTM druga rzeźnia.
Miało być tanio, to jest tanio. W pensjach kierowców też będzie "tanio".