Organizacja ruchu a priorytety dla tramwajĂłw
Moderator: Wiliam
Trasa Piaski-Nowe Bemowo.
Fakty:
Długość: 2.2 km
Koszt budowy to 37 mln zł
Czas przejazdu od pętli Piaski do pętli Nowe Bemowo tramwaju linii 35 wg rozkładu jazdy ZTM: 6 minut.
Według badań dr Andrzeja Brzezińskiego z Politechhniki Warszawskiej średnia szybkość tramwaju w stronę Piasków to 19.9 km na godzinę, w kierunku przeciwnym to 19, 7 km na godzinę. Średnie prędkości znacznie zmalały (!), odkąd...w kwietniu 2006 wprowadzono priorytet dla tramwajów na skrzyżowaniach.
Porównałem czas przejazdu na Bemowie z porownywalnymi trasami w innych rejonach miasta (wszystkie dane ZTM-u)
I tak:
linia 25 odcinek pl. Zawiszy do Rotundy 5 min, odcinek pętla Okęcie do Hynka również 5 min.
Linia 17 od pętli Służewiec do Rzymowskiego 4 min.
Linia 7 od Teatru Powszechnego do przystanku most Poniatowskiego 4 min.
Kilka pytań do Fachowców:
1. Skoro na Bemowie zbudowano całkiem nową linię tramwajową, nadano priorytet tramwajom, to dlaczego czas przejazdu jest tak długi?
2. Jeśli, jak twierdzi ZTM (a tak twierdzi jego rzecznik), tramwaje jadą tak długo, by motorniczowie się nie skarżyli na wyśrubowany rozkład jazdy, to kto do cholery jest dla kogo: pasażerowie dla motorniczych, czy może jednak odwrotnie?
3. Jeśli, jak również twierdzi rzecznik ZTM, tramwaje na Nowe Bemowo jadą długo, by zapewnić wozom koordynację w całym mieście, na wszyystkich liniach, to czy koordynacja ma polegać na tym, że się wleczemy, bo tak ktoś ustalił, czy może jednak koordynacja powinna być nieco lepiej "skoordynowana"?
4. Clou: jak w świetle powyższego wytłumaczyć białemu człowiekowi, że potrzebne są nowe linie tramwajowe, że te inwestycje mają sens i warto mu wydrzeć z kieszeni trochę złotówek, jeśli efekt komunikacyjny jest i straszny i śmieszny jednocześnie?
Korekta tytułu. (B.)
Fakty:
Długość: 2.2 km
Koszt budowy to 37 mln zł
Czas przejazdu od pętli Piaski do pętli Nowe Bemowo tramwaju linii 35 wg rozkładu jazdy ZTM: 6 minut.
Według badań dr Andrzeja Brzezińskiego z Politechhniki Warszawskiej średnia szybkość tramwaju w stronę Piasków to 19.9 km na godzinę, w kierunku przeciwnym to 19, 7 km na godzinę. Średnie prędkości znacznie zmalały (!), odkąd...w kwietniu 2006 wprowadzono priorytet dla tramwajów na skrzyżowaniach.
Porównałem czas przejazdu na Bemowie z porownywalnymi trasami w innych rejonach miasta (wszystkie dane ZTM-u)
I tak:
linia 25 odcinek pl. Zawiszy do Rotundy 5 min, odcinek pętla Okęcie do Hynka również 5 min.
Linia 17 od pętli Służewiec do Rzymowskiego 4 min.
Linia 7 od Teatru Powszechnego do przystanku most Poniatowskiego 4 min.
Kilka pytań do Fachowców:
1. Skoro na Bemowie zbudowano całkiem nową linię tramwajową, nadano priorytet tramwajom, to dlaczego czas przejazdu jest tak długi?
2. Jeśli, jak twierdzi ZTM (a tak twierdzi jego rzecznik), tramwaje jadą tak długo, by motorniczowie się nie skarżyli na wyśrubowany rozkład jazdy, to kto do cholery jest dla kogo: pasażerowie dla motorniczych, czy może jednak odwrotnie?
3. Jeśli, jak również twierdzi rzecznik ZTM, tramwaje na Nowe Bemowo jadą długo, by zapewnić wozom koordynację w całym mieście, na wszyystkich liniach, to czy koordynacja ma polegać na tym, że się wleczemy, bo tak ktoś ustalił, czy może jednak koordynacja powinna być nieco lepiej "skoordynowana"?
4. Clou: jak w świetle powyższego wytłumaczyć białemu człowiekowi, że potrzebne są nowe linie tramwajowe, że te inwestycje mają sens i warto mu wydrzeć z kieszeni trochę złotówek, jeśli efekt komunikacyjny jest i straszny i śmieszny jednocześnie?
Korekta tytułu. (B.)
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36190
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
ad pkt. 3 - Bzdura jakaś. Owszem, dajmy na to, że taka 13 jedzie trasą W-Z w koordynacji z innymi liniami. Ale to dotyczy centrum! Z czym niby ona jest koordynowana na Bielanach? Gdyby zjawiała się przy Broniewskiego 2 minuty później w żaden sposób by to nie wpłynęło na koordynację czegokolwiek.
Dodam jeszcze zupełnie niepotrzebne uruchomienie zespołu przystanków przy Maczka, raptem 50 metrów od Kochanowskiego. Może kiedyś będą potrzebne, ale na razie powinno się je po prostu zawiesić!!!
No i jeszcze to nieszczęsne usytuowanie przystanków w zespole AL. REYMONTA. W zeszłej kadencji, jeszcze przed uruchomieniem tej trasy, radni Bemowa pisali w tej sprawie do ZTM - z postulatem poprzenoszenia wszystkich przystanków za skrzyżowanie, aby pasażer nie musiał na każdym z nich kombinować, skąd tramwaj przyjedzie najpierw, tylko miał wspólne przystanki dla linii w każdym kierunku. Warunki terenowe sprzyjają takiemu rozwiązaniu, jak rzadko gdzie. O ile mi wiadomo, Rada Bemowa nie dostała nawet odpowiedzi na ten postulat. Czy jest jakaś możliwość wyśledzenia, czemu ta sprawa została olana, a pasażerowie zmuszeni do biegania między przystankami?
Aha, jeszcze ad pkt. 4 - zadawałem to samo pytanie wobec znaczącego spowolnienia tramwajów w ciągu Puławska - Marszałkowska, szczególnie po ostatnim remoncie tej ostatniej. To jest problem, by ludzi przekonać do transportu publicznego w sytuacji, gdy jest on w niektórych miejscach coraz gorszy.
Dodam jeszcze zupełnie niepotrzebne uruchomienie zespołu przystanków przy Maczka, raptem 50 metrów od Kochanowskiego. Może kiedyś będą potrzebne, ale na razie powinno się je po prostu zawiesić!!!
No i jeszcze to nieszczęsne usytuowanie przystanków w zespole AL. REYMONTA. W zeszłej kadencji, jeszcze przed uruchomieniem tej trasy, radni Bemowa pisali w tej sprawie do ZTM - z postulatem poprzenoszenia wszystkich przystanków za skrzyżowanie, aby pasażer nie musiał na każdym z nich kombinować, skąd tramwaj przyjedzie najpierw, tylko miał wspólne przystanki dla linii w każdym kierunku. Warunki terenowe sprzyjają takiemu rozwiązaniu, jak rzadko gdzie. O ile mi wiadomo, Rada Bemowa nie dostała nawet odpowiedzi na ten postulat. Czy jest jakaś możliwość wyśledzenia, czemu ta sprawa została olana, a pasażerowie zmuszeni do biegania między przystankami?
Aha, jeszcze ad pkt. 4 - zadawałem to samo pytanie wobec znaczącego spowolnienia tramwajów w ciągu Puławska - Marszałkowska, szczególnie po ostatnim remoncie tej ostatniej. To jest problem, by ludzi przekonać do transportu publicznego w sytuacji, gdy jest on w niektórych miejscach coraz gorszy.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Zadaj to pytanie panu Galasowi - dlaczego sa kretynsko ustawione swiatla na skrzyzowaniach na tym prostym i krotkim odcinku.Sławek pisze:Trasa Piaski-Nowe Bemowo.
Fakty:
Długość: 2.2 km
Koszt budowy to 37 mln zł
Czas przejazdu od pętli Piaski do pętli Nowe Bemowo tramwaju linii 35 wg rozkładu jazdy ZTM: 6 minut.
Według badań dr Andrzeja Brzezińskiego z Politechhniki Warszawskiej średnia szybkość tramwaju w stronę Piasków to 19.9 km na godzinę, w kierunku przeciwnym to 19, 7 km na godzinę. Średnie prędkości znacznie zmalały (!), odkąd...w kwietniu 2006 wprowadzono priorytet dla tramwajów na skrzyżowaniach.
Jedyne światła, na ktorych da się wyczuć ten priorytet to przejazd na środek ulicy na wysokości pętli Nowe Bemowo (bo tam wystarczy tylko wtsrzymać ruch samochodów i puścić tramwaj
) - reszta nie odbiega od standardu sygnalizacji dla tramwajów w tym mieście, a nawet jest poniżej średniej, bo naciukali tych lewoskrętów dla samochodów ile się dało...
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Przede wszystkim światła. Srzyżowanie Broniewskiego z Al. Reymonta to jest coś tragicznego. 2 min. to jedno z krótszych zatrzymań
Nie lepiej jest na skrzyżowaniu z Conrada. Do tego idiotyczny przystanek przy Maczka, jak już to Bastian wspomniał, i przejazd przez Powstańców Śląskich na pętlę Nowe Bemowo...
Dlatego...
Dlatego...
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.
Ten priorytet wygląda tak, że faza świateł dla tramwajów nie zapala się w momencie nadjechania pojazdu szynowego, tylko ma normalnie ustaloną kolejność. Niech tramwaj spóźni się chociaż sekundę, to światło nie zapali się, mimo że z nikim tramwaj by nie kolidował tylko stoisz i czekasz do następnej fazy. Dziękuję za taki priorytet, który zamiast usprawniać to utrudnia.Sławek pisze: 1. Skoro na Bemowie zbudowano całkiem nową linię tramwajową, nadano priorytet tramwajom, to dlaczego czas przejazdu jest tak długi?
Bzdura. Biorąc pod uwagę światła, to czasu jest tam za mało - motorowi muszą nieźle zapierdzielać, żeby nie być za bardzo opóźnionym już na tym odcinku, albo będą jechać w miarę normalnie ale łamać przepisy i przejeżdżać na poziomej pałce. Jeżeli spojrzymy przez pryzmat debilnej sygnalizacji świetlnej - tak, czas jest wyśrubowany. Zdemontować to ustrojstwo i ustawić normalną fazę a i czas się skróci bo każdy motorowy będzie wiedział kiedy może wjechać a kiedy nie na skrzyżowanie. Teraz to jest loteria - zapali się priorytet czy czekamy kilka minut?2. Jeśli, jak twierdzi ZTM (a tak twierdzi jego rzecznik), tramwaje jadą tak długo, by motorniczowie się nie skarżyli na wyśrubowany rozkład jazdy, to kto do cholery jest dla kogo: pasażerowie dla motorniczych, czy może jednak odwrotnie?
A to już pytanie do mądrych głów, które najpierw wymyślą jakieś kretyńskie rozwiązanie a potem zwalają winę na prowadzących pojazdy że to niby na ich wniosek...[/quote]4. Clou: jak w świetle powyższego wytłumaczyć białemu człowiekowi, że potrzebne są nowe linie tramwajowe, że te inwestycje mają sens i warto mu wydrzeć z kieszeni trochę złotówek, jeśli efekt komunikacyjny jest i straszny i śmieszny jednocześnie?
Nie chodzi o to że takt jest krótki, chodzi o to że pomimo iż tramwaj mógłby spokojnie pojechać w fazie świateł dla samochodów jadących od strony Broniewskiego, to nie może, bo jeżeli przyjedzie za późno na skrzyżowanie to światło się nie zapali pomimo tego że pasażerów nie ma i spokojnie można by przejechać. Stoisz i czekasz na następny cykl. Więc gdzie ten priorytet? Normalna faza świateł byłaby zdecydowanie bardziej pomocna.Nazgul pisze:Co do skrzyżowania Reymonta/Broniewskiego, to faktycznie możnaby tu sytuację usprawnić, ale przy Conrada ciężko jest coś zrobić, ponieważ jednak mnóstwo samochodów skręca w lewo w Conrada i to niestety wymusza krótki takt zielony dla tramów.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Bo priorytetu nie nadano. Wybudowano sygnalizację umożliwiającą takie rozwiązanie, natomiast zarządzający sygnalizacją - Zarząd Dróg Miejskich - skutecznie je storpedował.Sławek pisze: 1. Skoro na Bemowie zbudowano całkiem nową linię tramwajową, nadano priorytet tramwajom, to dlaczego czas przejazdu jest tak długi?
Poza tym, biorąc pod uwagę dyskusję o klimatyzacji, obawiam się, że Kolega Sławek i tak napisze co uważa, bez wnikania w przytaczane argumenty.
Jeśli jednak chce Kolega rzeczywiście pomóc wyjaśnić sprawę, propnuję cisnąć Zarząd Dróg Miejskich właśnie. Np. jakie poostawili warunki programowi sygnalizacji.
Nawiasem mówiąc, byłoby cenne, gdyby dziennikarze jednak szukali po źródłach informacji, a nie po forach... "newsy" żywcem przepisane z grup dyskusyjnych się nawet zdarzały niektórym. To taka dygresja natury ogólnej.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Skoro są już tak bardzo przeciwni priorytetowi komunikacji publicznej, to niech chociaż zrobią normalną fazę świateł która się zapala bez względu na to czy tramwaj stoi już przed skrzyżowaniem czy nie. Nikomu by on tam nie przeszkadzał, bo ruch dla skręcających i tak jest zamknięty. A tak to motorowy ma do wyboru - złapać opóźnienie albo złamać przepisy. Za jedno nasłucha się od pasażerów, a za drugie złapie mandat. Nie rozumiem też tego, czemu Rzecznik TW opowiada bzdury, zamiast uświadomić masy kto jest winny temu że tramy w Warszawie jeżdżą jak jeżdżą... najlepiej wszak zwalić na motorowych, że to niby oni tak chcieli. To się nazywa dbanie o wizerunek firmy.inż. Glonojad pisze:Bo priorytetu nie nadano. Wybudowano sygnalizację umożliwiającą takie rozwiązanie, natomiast zarządzający sygnalizacją - Zarząd Dróg Miejskich - skutecznie je storpedował.
ZTM gada o koordynacji. Tym czasem prawda jest taka, że 13 i 23 kursują w takcie 4-6 tylko w teorii. Przez opóźnienia 13 właśnie. Nawet nie pomaga fakt, że 13 ma przyjeżdżać 4 minuty po 23 (mówię o relcji w kierunku Śródmieścia, w szczycie A). Przyjeżdża najczęściej 3-4 minuty opóźniona, co daje w efekcie układ 8-2. Ładna mi koordynacja
Pomijam już całkiem częste sytuacje, że następne 23 dubluje spóźnioną ponad 6 minut 13. Zresztą na dalszym odcinku wcale nie jest lepiej. Dwukrotne przekroczenie jezdni Dywizjonu 303 jest stratą kolejnych dwóch minut (szczególnie to w okoliy pętli Koło jest koszmarne: tram najczęściej stoi tam - przepuszczając auta, bądź powietrze - ponad pół minuty, choć zdarza się i 45 sekund czekać). A najbardziej szokujące jest właśnie to, że na tej najnowszej linii tramwajowej miasta, % strat czasu w ogólnym czasie podróży jest największy w całym mieście (powtarzam za prelegentem Konferencji Naukowo Technicznej "Miasto i transport 2006")
Ręce opadają, to ma być sprawna i efektywna komunikacja zbiorowa
