Rz pisze:ZTM zapowiada zaś wysłanie do metra kontrolerów biletów.
Kursowanie metra w nocy
Moderator: JacekM
Jakoś w nockach busowych sprawdzają, ale fakt - głównie w okolicy DWC, gdzie jest masa policji.MZ pisze:Bez obstawy policyjnej chyba nie mają się tam za bardzo po co pokazywać, jeśli pasażerowie są tacy "rozrywkowi".
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
ja się nie spotkałem z jakąkolwiek kontrolą, zresztą z tego co słyszałem, to na nocne zawsze był kierowany jeden zespół kontrolerów. Zresztą, całego autobusu nie skontrolują, a niektórych pasażerów to wręcz będą omijać, o ile nie będzie policji w okolicy.bohun pisze:Jakoś w nockach busowych sprawdzają, ale fakt - głównie w okolicy DWC, gdzie jest masa policji.MZ pisze:Bez obstawy policyjnej chyba nie mają się tam za bardzo po co pokazywać, jeśli pasażerowie są tacy "rozrywkowi".
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Raz miałem dwie odrębne kontrole tej samej nocy przez dwa zespoły. Oba kontrolowały równo wszystkich. Ten drugi wysadził 1/3 busu na Placu Zawiszy 
1 10 20 22 24 26 103 109 151 157 171 180 190 507 520 645 691 695 KM2 KM7 KM8 KM26 KM31 IC3 IC4 IC7 IC8 IC10
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
To, że pracuje tam gdzie pracuję nie oznacza, że zawsze zgadzam się z decyzjami swojej firmy, a wszystko co tu wyprodukuje jest moim własnym zdaniem.
a poza tym zgadzam się z maksymą pawcia!
Ten problem świetnie wpisuje się w temat już wałkowany na tym forum, posiadający nawet swój wątek na innym podforum.MeWa pisze:zresztą ilu pasażerów oni złapią...
Ludzie przyzwyczajeni są do rzadkich kontroli i ich kompletnego braku w nocy, więc przeskakują przez bramki bez oporu, a miasto płaci za drogie metro gapowiczom (średnio 500 gapowiczów na kurs, to całkiem sporo). W ten sposób utrwala się szkodliwe zachowanie.
A gdyby tak kontrolerzy stali w obstawie dwóch policjantów przy zejściu na peron (albo tuż za bramkami, pełniąc rolę odstraszającą), przynajmniej na stacjach w centrum?
Witam,geograf pisze:Ludzie przyzwyczajeni są do rzadkich kontroli i ich kompletnego braku w nocy, więc przeskakują przez bramki bez oporu, a miasto płaci za drogie metro gapowiczom (średnio 500 gapowiczów na kurs, to całkiem sporo). W ten sposób utrwala się szkodliwe zachowanie.MeWa pisze:zresztą ilu pasażerów oni złapią...
Nie wypowiadam się tutaj zbyt często, że obserwuję w tym wątku tak daleko posunięte niezrozumienie tematu, że postanowiłem napisać.
1. Co do osób przeskakujących przez bramki w metrze, to jest ich zdecydowanie mniej niż napisano, ale to wyjaśniam w punkcie 2. Natomiast trzeba też wyraźnie powiedzieć, że w 80-90% ludzie przeskakujący przez bramki mieli bilety, tylko pewnie nie chcieli ich wyjmować i przykładać do czytników.. Czasami obserwują takie sytuacje w metrze również w ciągu dnia. Nie pochwalam takiego zachowania, ale niektórzy na tym forum z braku innych argumentów przeciwko uruchamianiu metra nocą uczepiło się tych danych nt. tłumu gapowiczów bez jakiegokolwiek zastanowienia się i zrozumienia tematu.
2. Po drugie różnica w ilości osób wychodzących i wchodzących wynika w znacznej mierze również z tego, że metro podało wyniki wejść i wyjść dla każdej ze stacji od godziny 0:00 do zamknięcia stacji, a trzeba pamiętać, że o godz. 0:00 na terenie metra przebywało sporo osób, które już na terenie metra były! Załóżmy, że równo o godz. 0:00 było w metrze ok 2-3 tyś osób i w tym momencie okazuje się, że nie ma już tego ogromengo problemu gapowiczów i nagminnego przeskakiwania przez bramki.
Reasumując - tak naprawdę w ostatni weekend w nocy w metrze nie było ani nagminnego przeskakiwania przez bramki wejściowe, ani nie było tłumów gapowiczów.
Pozdrawiam serdecznie i czekam na słowa konstruktywnej krytyki!
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Czy nie byłoby tańszym rozwiązaniem wykorzystanie autobusów zamiast metra - nawet kursujących częściej?yesterday pisze:niektórzy na tym forum z braku innych argumentów przeciwko uruchamianiu metra nocą
Wynika w dużej części ze specyficznego charakteru ostatniego weekendu. Chwała ZTM za to, że ułatwił warszawiakom powrót do domów w ostatni weekend karnawału. Trzeba jednak pamiętać, że Andrzejki czy podobne noce "imprezowe" autobusy nocne pękały w szwach. Sam wracałem do domu w otwartych drzwiach autobusu gdy w nocy były Juvenalia. Z ciekawością czekam więc na wyniki pomiarów z kolejnych weekendów. Czy jeśli prasa ich nie przedstawi, to będziesz mógł je udostępnić na forum?yesterday pisze:Po drugie różnica w ilości osób wychodzących i wchodzących wynika
Liczymy na częstszy i aktywny udział w dyskusjach.yesterday pisze:Nie wypowiadam się tutaj zbyt często
xxx
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
odnośnie pomiarów - rzeczywiście, podałem od godziny 0:00, natomiast pragnę zauważyć, że w prasie były inne liczby. Zresztą kwestię gapowiczów podniosło samo Metro Warszawskie, więc to nie była nikogo radosna twórczość.
Zresztą nie widzę powodów dla których w metrze odsetek osób z biletami miałby być dramatycznie wyższy od tego w nocnych autobusach - a jak już zostało wykazane tutaj, w innych tematach, w artykułach, osoby bez biletu stanowią znaczący i zauważalny procent pasażerów nocnej komunikacji autobusowej.
Zresztą nie widzę powodów dla których w metrze odsetek osób z biletami miałby być dramatycznie wyższy od tego w nocnych autobusach - a jak już zostało wykazane tutaj, w innych tematach, w artykułach, osoby bez biletu stanowią znaczący i zauważalny procent pasażerów nocnej komunikacji autobusowej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Trochę obserwacji...
Wyruszyłem "ostatnim" pociągiem z Placu Wilsona (planowy odjazd - 0:17, 5 min opóźnienia) i przesiadałem się na stacji Wierzbno.
Na stacjach w centrum było trochę kontrolerów biletów - nie próżnowali. Dużo mocno pijanych osób, głośno zachowujących się mężczyzn. Na A-18 Plac Wilsona zaszła konieczność dobudzania pewnej pary w pierwszym wagonie i wyciągania z pociągu pijanego chłopaka z tej pary. SOM-iście zajęło to ze 3 minuty.
W drugą stronę było ciekawiej - na stacji Świętokrzyska ze 3 osoby w asyście dyżurnej stacji, SOM-isty, 2 kontrolerów biletów, dwóch policjantów i dwóch strażników miejskich. Wszyscy wsiedli do pociągu (za wyjątkiem dyżurnej i SOM-isty). Na stacji Centrum maszynista zatrzymał skład w połowie peronu. Pociąg stał tak z minutę, aż doszły dwie policjantki, by sprawdzić, gdzie jadą koledzy po fachu. Dziwne też, że większość pasażerów przeszła, najprawdopodobniej myśląc, że w tamtym miejscu maszynista otworzy im drzwi... Po czym skład podjechał do przodu peronu. Wspomniana grupa udała się w kierunku windy (i dalej do komisariatu). W grupie tej była dziewczyna, która nie chciała wejść do windy - policjantki zastosowały "przymus bezpośredni" i dosyć skutecznie zaciągnęły dziewczynę stawiającą opór i zdecydowanie wepchnęły ją do windy. Nie wiem o co dokładnie poszło - na pewno nie tylko o brak biletu, ale coś tam mowa o wyzwiskach była... Oprócz tego jednak nie widziałem patroli policji czy straży miejskiej na innych stacjach. I wciąż tak na oko co 3 pasażer wchodzący na stację przeskakiwał przez bramki.
Najbardziej to chyba irytujące były te komunikaty (na każdej stacji nagrany ten sam), co nadal były nadawane na stacjach co 4 minuty
Wyruszyłem "ostatnim" pociągiem z Placu Wilsona (planowy odjazd - 0:17, 5 min opóźnienia) i przesiadałem się na stacji Wierzbno.
Na stacjach w centrum było trochę kontrolerów biletów - nie próżnowali. Dużo mocno pijanych osób, głośno zachowujących się mężczyzn. Na A-18 Plac Wilsona zaszła konieczność dobudzania pewnej pary w pierwszym wagonie i wyciągania z pociągu pijanego chłopaka z tej pary. SOM-iście zajęło to ze 3 minuty.
W drugą stronę było ciekawiej - na stacji Świętokrzyska ze 3 osoby w asyście dyżurnej stacji, SOM-isty, 2 kontrolerów biletów, dwóch policjantów i dwóch strażników miejskich. Wszyscy wsiedli do pociągu (za wyjątkiem dyżurnej i SOM-isty). Na stacji Centrum maszynista zatrzymał skład w połowie peronu. Pociąg stał tak z minutę, aż doszły dwie policjantki, by sprawdzić, gdzie jadą koledzy po fachu. Dziwne też, że większość pasażerów przeszła, najprawdopodobniej myśląc, że w tamtym miejscu maszynista otworzy im drzwi... Po czym skład podjechał do przodu peronu. Wspomniana grupa udała się w kierunku windy (i dalej do komisariatu). W grupie tej była dziewczyna, która nie chciała wejść do windy - policjantki zastosowały "przymus bezpośredni" i dosyć skutecznie zaciągnęły dziewczynę stawiającą opór i zdecydowanie wepchnęły ją do windy. Nie wiem o co dokładnie poszło - na pewno nie tylko o brak biletu, ale coś tam mowa o wyzwiskach była... Oprócz tego jednak nie widziałem patroli policji czy straży miejskiej na innych stacjach. I wciąż tak na oko co 3 pasażer wchodzący na stację przeskakiwał przez bramki.
Najbardziej to chyba irytujące były te komunikaty (na każdej stacji nagrany ten sam), co nadal były nadawane na stacjach co 4 minuty
Kod: Zaznacz cały
PRZEJAZD A-8 -> A-18, poc nr 21, odj. ze st. A-1 Kabaty o 0:30
stacja czas wg odjazd liczba wisadających liczba osób
rozkładu rzeczywisty na stacji w pierwszym wag.
A-8 0:43 0:45 5 34 (Wierzbno)
A-9 0:44 0:47 13 35 (Racławicka)
A-10 0:46 0:48 37 36 (Pole Mokotowskie)
A-11 0:48 0:50 70 30 (Politechnika)
A-13 0:50 0:52 45 23 (Centrum)
A-14 0:51 0:53 16 11 (Świętokrzyska)
A-15 0:53 0:55 4 7 (Ratusz Arsenał)
A-17 0:55 0:57 7 6 (Dworzec Gdański)
A-18 0:58 0:59 (przyjazd) STACJA KOŃCOWA 0 (Plac Wilsona)Kod: Zaznacz cały
PRZEJAZD A-18 -> A-13, poc nr 21, odj. ze st. A-18 Plac Wilsona o 1:15
stacja czas wg odjazd liczba wisadających liczba osób
rozkładu rzeczywisty na stacji w pierwszym wag.
A-18 1:15 1:15 42 2 (Plac Wilsona)
A-17 1:18 1:18 20 3 (Dworzec Gdański)
A-15 1:20 1:20 45 3 (Ratusz Arsenał)
A-14 1:22 1:24 40 11 (Świętokrzyska)
A-13 1:24 bd 85 bd (Centrum)STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Na pewno mieli bilet, ale nie chciało im się wyjmować z kieszeni. Kto by tam dbał o takie szczegóły.MeWa pisze: I wciąż tak na oko co 3 pasażer wchodzący na stację przeskakiwał przez bramki.
Tylko co na to rachunek prawdopodobieństwa? Aż tyle było leniwych?!
Ciekawe jak wypadną statystyki z tego weekendu. Dobrze, że odpowiednie służby wzięły się za porządki...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
to bardzo wyrafinowane lenistwo - jak przy bramkach jest np. dyżurny czy SOM-ista, to czekanie, aż sobie pójdą, choć oni im to i tak nic do tego, czy ktoś przeskakuje.geograf pisze:Na pewno mieli bilet, ale nie chciało im się wyjmować z kieszeni. Kto by tam dbał o takie szczegóły.MeWa pisze: I wciąż tak na oko co 3 pasażer wchodzący na stację przeskakiwał przez bramki.
Tylko co na to rachunek prawdopodobieństwa? Aż tyle było leniwych?!
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]