GW pisze:Przywrócić nazwę "Stołeczna"
Jarosław Osowski, ostatnia aktualizacja 2007-03-04 19:40
Grupa warszawiaków zaczyna starania, by na mapie Warszawy znowu pojawiła się ulica "Stołeczna". Podobnie jak za czasów prezydenta Starzyńskiego znowu ma to być nowa trasa prowadząca do stolicy.
O nową Stołeczną od kilkunastu miesięcy walczą internauci z forum dyskusyjnego o warszawskich zabytkach w portalu Gazeta.pl. - Warto, żeby taka nazwa przetrwała. Dla ulicy to wyróżnienie, od razu rośnie jej ranga - uważa Przemysław Burkiewicz, wiceprezes Komitetu Obrony Zabytków.
Przeglądając archiwalne teksty "Gazety", internauci natknęli się na artykuły z jesieni 1993 r. Opisywaliśmy wtedy spór o ul. Stołeczną, która istniała na Żoliborzu już przed wojną. Radni zdecydowali wtedy, że jej patronem zostanie ks. Jerzy Popiełuszko. Na nic się zdały protesty, pikiety i sprawy w sądach, gdzie jeszcze długo o Stołeczną walczyła grupa mieszkańców z Sadów Żoliborskich. Ludzie wciąż malowali tę nazwę na murach kamienic. Do dziś przetrwała tylko jedna tablica i lampka numerowa z nazwą "Stołeczna". Wisi na ścianie Liceum Sióstr Zmartwychwstanek na rogu ul. Krasińskiego, a siostry nie zamierzają jej demontować.
Żeby ocalić nazwę, "Gazeta" proponowała, by "Stołecznym" nazwać rondo na centralnym skrzyżowaniu w Warszawie u zbiegu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich. Zebraliśmy mnóstwo kuponów z poparciem czytelników, ale urzędnicy zajmujący się nazywaniem ulic znowu byli nieprzejednani. - To rondo jest szykowane dla ważnej osoby - słyszeliśmy w kuluarach. Wkrótce okazało się, że jest nią Roman Dmowski, który jako patron przyjął się średnio. I ciągle części warszawiaków myli się z Daszyńskim, który dostał w tym samym czasie rondo u zbiegu Prostej i Towarowej.
Przemysław Burkiewicz przyznaje, że jego znajomych zaintrygował pomysł "Gazety" sprzed lat na to, by "Stołeczna" nie znikła z mapy Warszawy. Teraz Komitet Obrony Zabytków proponuje, by nazwać tak nowy, prawie 11-kilometrowy wjazd do miasta od zachodu. Jego budowa ma się zacząć jesienią tego roku na przedłużeniu Trasy Armii Krajowej. Na początku 2010 r. kierowcy będą tędy jeździć od przyszłej autostrady A2 w Konotopie przez Bemowo na Powązki.
Czy to dobry pomysł? W tej sprawie Komitet właśnie zaczyna konsultacje z varsavianistami, Zespołem Nazewnictwa Miejskiego i Towarzystwem Przyjaciół Warszawy. Wyśle też petycję do Rady Warszawy. - Bez trudu zbierzemy pod naszą propozycją 15 podpisów, czego wymagają przepisy. Chcemy jednak, żeby było ich przynajmniej 50. Wtedy radni przekonają się, że powrót Stołecznej to bardzo ważna sprawa - mówi Przemysław Burkiewicz.
O nazwach ulic
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
wszystkie nazwy - prócz Deszyfrantów Enigmy (IMO bardzo sympatyczna nazwa!) - zostały uchwalone.MeWa pisze: i z projektów uchwał do rozpatrzenia na dzisiejszej sesji:
- Ulicy bez nazwy, łączącej ul. Z. Słomińskiego z ul. gen. W. Andersa, będącej drogą publiczną, nadaje się nazwę: Alka Dawidowskiego.
- Rondu bez nazwy, zlokalizowanemu w Dzielnicy Ursynów m. st. Warszawy, na skrzyżowaniu dróg publicznych, ulicy F. Płaskowickiej i al. Komisji Edukacji Narodowej, nadaje się nazwę: Krystyny Krahelskiej.
- Rondu bez nazwy, zlokalizowanemu w Dzielnicy Ursynów m. st. Warszawy, na skrzyżowaniu dróg publicznych, ulicy F. Płaskowickiej i ul. W. K. Roentgena, nadaje się nazwę: Deszyfrantów Enigmy.
- poza tym dwie ulice, w rozumieniu ustawy z 1985 r., będące drogami wewnętrznymi dostają nazwy: Arkadii i Ruty ( )
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
-
Krzysiek_S
- Posty: 4707
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/war ... _5-1.F.jpgRzeczpospolita pisze: Uhonorują kuriera
Jan Nowak-Jeziorański wkrótce będzie miał swoją ulicę w Warszawie. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zgadza się, by jego imieniem nazwać ulicę na Gocławiu.
Wniosek o nazwanie imieniem Kuriera z Warszawy ulicy Anińskiej (to tylko zwyczajowa nazwa) łączącej Grochów z Gocławiem jeszcze w 2005 roku złożyła grupa mieszkańców z samorządu osiedlowego Grochów Południowy. Jednak by Jeziorański mógł zostać uhonorowany, potrzebna była zmiana przepisu, który mówił, że musi minąć pięć lat od śmierci bohatera, by jegoimieniem nazwać ulicę. Wyjątkiem był dotąd tylko Jan Paweł II.
W 2006 roku rada miasta przepis zmieniła. Każda niekontrowersyjna osoba, o wielkich zasługach, ciesząca się powszechnym autorytetem, może zostać bohaterem ulicy, parku czy skweru przed upływem pięciu lat od śmierci, ale pod warunkiem, że wyrazi na to zgodę osobiście prezydent Warszawy. Ani Lech Kaczyński, ani potem dwaj p.o. prezydenta (Mirosław Kochalski i Kazimierz Marcinkiewicz) mimo apelu mieszkańców z taką akceptacją do rady nie wystąpili.
-Dziś jest zgoda pani prezydent. Już wkrótce odpowiednia uchwała trafi pod obrady rady - mówi "Rz" wiceszef gabinetu prezydenta Jarosław Jóźwiak.
- Sprawą zajmiemy się na najbliższym posiedzeniu podkomisji nazewnictwa - zapowiada radny Tadeusz Ross, jej szef.
Dlaczego akurat ta ulica będzie nosić imię zasłużonego dziennikarza, polityka i korespondenta Radia Wolna Europa i żołnierza AK?
-Po pierwsze, to największa ulica, która dotąd nie ma nazwy. Odpada więc kłopot ze zmianami adresów - mówi wiceburmistrz Pragi-Południe Adam Grzegrzółka. - Po drugie, godne jest otoczenie: w pobliżu są ulice Bora-Komorowskiego, Fieldorfa czy Okulickiego. Potrzecie, w pobliżu znajduje się dom, z którego Nowak-Jeziorański wyruszał w swoją pierwszą misję do Londynu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36176
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Zasłużył. Choć szkoda Anińskiej...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Krzysiek_S
- Posty: 4707
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
ŻW pisze:IPN: zdekomunizować warszawskie ulice
autor: Jolanta Molińska, Paweł Szymaniak, mz, Ostatnia aktualizacja: 2007-03-06
W ocenie badaczy utrzymywanie nazw al. Armii Ludowej, ul. Dąbrowszczaków czy Rzymowskiego to pochwała totalitaryzmu i zdrady ojczyzny. Wśród polityków sprawa budzi emocje. A mieszkańcy pytają, po co to wszystko.
Prezes IPN będzie wysyłał do samorządów w całej Polsce listy z wykazem ulic, którym partonują ludzie i organizacje działające przeciw niepodległości Polski. Przygotował już takie pismo dla Warszawy. To wprawdzie apel, ale słowa w nim zawarte są mocne: mowa nawet o niezgodności z konstytucją sytuacji, w której komuniści są upamiętnieni w stołecznym nazewnictwie. – Trzeba skończyć z gloryfikacją komunizmu, bo to nie licuje z szacunkiem dla pamięci jego ofiar – mówi dr Maciej Korkuć z krakowskiego IPN, który koordynuje akcję w skali kraju.
Trzy partie, trzy opinie
Pismo IPN to apel, nie rozkaz. Decyzja, czy dekomunizować, należy do radnych. PiS jest za. – To wstyd, że agenci są patronami ulic – mówi radny tego ugrupowania Paweł Terlecki. Może pochyliłby się nad poszczególnymi przypadkami, zbadał np. sylwetkę Teodora Duracza, ale generalnie ufa IPN. – Dobrze, że na liście nie ma Waryńskiego, którego ulica krzyżuje się z al. Armii Ludowej, bo to pierwszy proletariat, z sowietami nie ma nic wspólnego – dodaje.
Andrzej Golimont, radny SLD, przypomina, że były już próby rozstania się z patronem Zygmuntem Modzelewskim. Ale protestowali mieszkańcy. Pyta o koszty operacji i ironizuje: – Co z Kubusiem Puchatkiem. Też ma ulicę, a żył w niejasnych stosunkach z tej samej płci Prosiaczkiem?
Paweł Czekalski, szef klubu PO, mówi: Dekomunizacja tak, ale powoli. – Poczekajmy na okazję, jaką może być podział ulicy i jednoczesne wprowadzenie nowych nazw. Do tej pory nie zmieniano starych nie ze względu na sympatię dla komunistów, ale z uwagi na koszty, które dotkną zwykłych ludzi – tłumaczy.
Lista dla stolicy:
Armia Ludowa – podległa sowieckiemu dowództwu, spełniająca wszystkie jego rozkazy.
Dąbrowszczacy – podczas wojny w Hiszpanii walczyli przeciwko gen. Franco. Budowali komunistyczną Polskę. Ich grupa stanowiła osobne lobby w PZPR.
Teodor Duracz – powiązany z rezydenturą wywiadu sowieckiego w II Rzeczpospolitej, stalinowski działacz komunistyczny. Oprócz ulicy jego imię nosi szkoła podstawowa na Mokotowie.
Generał Walter – ps. Karola Świerczewskiego, na frontach Europy walczył jako sowiecki oficer, dyspozycyjny wobec Stalina.
Aleksander Kowalski – członek m.in. Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej, szkolony na szpiega, powiązany z sowieckim wywiadem.
Zygmunt Modzelewski – członek KC PZPR, wielu organizacji komunistycznych, odznaczony przez Bieruta.
Henryk Raabe – działacz PZPR, w dobie stalinizmu funkcjonariusz partyjny i państwowy, był ambasadorem w Moskwie.
Wincenty Rzymowski – jedna z twarzy stalinizmu w Polsce, członek PKWN.
Juliusz Rydygier – działacz socjalistyczny i komunistyczny, jeden z filarów sowieckiej siatki szpiegowskiej w II Rzeczpospolitej.
Henryk Świątkowski – stalinowiec, komunista, zrobił karierę w komunistycznej administracji, minister sprawiedliwości w czasach największego terroru.
Związek Walki Młodych – potem Związek Młodzieży Polskiej. Młodzieżówka partii komunistycznej indoktrynowała młodych ludzi, zmuszała ich do wstąpienia w swoje szeregi.
Tm pisze:cały czas wydawało mi się, że ulica Rydygiera za patrona ma Ludwika - lekarza
GW pisze:Ulica dla Kuriera z Warszawy
śmik, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 21:54
W środę Rada Warszawy zgodziła się, by ulicę na granicy Gocławia i Grochowa nazwać imieniem Jana Nowaka-Jeziorańskiego. To drugi po Janie Pawle II patron uhonorowany przed upływem pięciu lat od śmierci.
Kurier z Warszawy będzie patronował ulicy, którą dotychczas roboczo nazywano Anińską. Powstała trzy lata temu. O przyznanie jej Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu od dwóch lat starali się okoliczni mieszkańcy. - Cieszę się, że radni w końcu przyjęli nasz wniosek. Za kilka tygodni odbędzie się uroczyste nadanie nazwy - mówi Adam Grzegrzółka, wiceburmistrz Pragi-Południe, a zarazem przewodniczący samorządu osiedla Grochów Południowy.
Jan Nowak-Jeziorański zmarł w styczniu 2005 r. Specjalnie dla niego Rada Warszawy uznała, że w wyjątkowych przypadkach nie musi minąć pięć lat od śmierci patrona ulicy.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36176
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
W centrum nie buduje się nowych ulic.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow