Moim zdaniem powinni tego dziadka wyrzucić. Swoją drogą dziwne, że właściciel terenu wcześniej się nie zorientował, że mogą być jakieś problemy...
Warszawa
MŁOCINY Uparty właściciel budki Lotto
Kiosk nadal blokuje budowę metra
Stanisław Wołowczyk, właściciel niewielkiej kolektury Lotto na Młocinach blokującej budowę metra, nie podpisał wczoraj uzgodnionego w ubiegłym tygodniu porozumienia z miastem.
Zakładało ono, że do piątku opuści teren budowy i wróci tam po zakończeniu prac. Terenu pod kiosk miasto miało mu użyczyć.
- To nie jest dobre rozwiązanie. Urzędnicy będą mogli mnie w każdej chwili wyrzucić, a ja chcę zadbać jeszcze o moje dzieci -tłumaczy odmowę Stanisław Wołowczyk.
Przedstawił miastu trzy propozycje. Chce, aby władze przekazały mu grunt pod budką na własność albo sprzedały za symboliczną złotówkę. Zgodzi się też na stałe opuścić pawilon, ale za 150 tys. zł odszkodowania. Ratusz odrzucił te żądania i nadal proponuje użyczenie gruntu.
P.o. dyrektora miejskiego biura nieruchomości Marcin Bajko uważa, że oferta miasta jest uczciwa. - Pan Wołowczyk nie ma żadnych praw do gruntu pod kioskiem, Przypominam, że miasto może mu nawet naliczyć opłatę za bezumowne użytkowanie terenu -mówi. Prof. Andrzej Hopfer, ekspert ds. nieruchomości i członek PAN przyznaje, że miasto może też siłą usunąć Wołowczyka z kolektury, np. w asyście policji. - Ale właściciel może złożyć w sądzie wniosek o zasiedzenie - mówi. Według niego najlepszym rozwiązaniem byłaby wypłata odszkodowania.
Z powodu zamieszania wokół budki opóźni się oddanie do użytku ostatniej stacji. Kiosk uniemożliwia bowiem wykonanie torów odstawczych dla wagonów. Wykonawca poprosił już o podpisanie aneksu do umowy. - Nie będziemy mogli przystąpić do robót, dopóki problem kolektury nie zostanie rozwiązany. Czekamy na porozumienie właściciela z miastem - mówi rzecznik metra Grzegorz Żurawski.
Maleją więc szanse na to, że do Młocin dojedziemy metrem wiosną przyszłego roku. -
masz