1) Chcemy żyć w świecie zróżnicowanym.( OK, fajnie - ja też chcę.)
2) Nie chcemy narzucać i miec narzucanych jakichkolwiek unormowań społeczno-światopoglądowych - (Też OK. fajnie je poznać, ale nie mieć wbijanych jako jedynie słuszne..)
3) Chcemy jak najbardziej zneutralizowac wszelkie instytucje, by określic pełną swobodę światopoglądową, poprzez unikanie jakichkolwiek określeń które moga być utożsamiane z jednym, konkretnym nurtem (nazwijmy to swiatopoglądowym). ( - W sumie tez racja, bo niby która z frakcji i jakim prawem ma byc uprzywilejowana?)
I wszystko pięknie i ładnie. Idealizm godny Marksa I Engelsa.
Ale tak z drugiej strony. Nie podważając kompetencji ani osobowościowych, ani dydaktycznych homoseksualnych rodziców, czy opiekunów - pojęcie rodziców, matki i ojca jest biologiczną oczywistością. I wydaje mi się, że idąc tym logicznie spójnym torem myślenia popadamy w jakis totalny absurd. Gdyz uwolnienie światopoglądowe zaczyna zaprzeczać rzeczom tak naturalnym jak krążenie ziemii wokół słońca.
No właśnie. Gdyby jakaś grupa społeczna, czy religijna zaczęła mówić, że jest odwrotnie pociągnęłoby to w Szkocji za soba takie dysputy nt równouprawnienia obu twierdzeń? Czy pociągnęłoby za sobą zakaz poruszania tego tematu w miejscach publicznych (by bynajmniej kogoś nie urazić) w sposób analogiczny jak planowany w innym, tez bardzo interesującym kraju zakaz mówienia w szkołach o istnieniu teorii Darwina?
Bo faktem jest to, że kiedys powstała teoria Darwina. Podobnie jak to, że Kiedy indziej powstała teoria boskiego stworzenia świata. Jak i to, że mądrzy ludzie mają szansę wychować mądrze dziecko, jak również to, że każde dziecko (niezależnie kto je wychowuje)posiada biologiczną matke i ojca. To tak samo oczywiste fakty jak to, że ziemia kręci sie wokół słońca.
I faktem jest, że mimo najszczerszych chęci nie da się przezyć życia w sposób który nie obrazi niczyich uczuć jak i nie dostając nieraz po swoich. Chyba, że sie zostanie pustelnikiem...
Jednak te chęci warto mieć.
[ Dodano: 2007-02-21, 22:09 ]
PS. Po wpisaniu tego posta, przeczytałem cały wątek...
Ale się między nami działo, teraz taka cisza, spokój i sielanka...
