Ale autobusy (ciężarówki i przyczepy też) obowiązuje prędkość 50/60 (dzień/noc). 70-80 jest tylko dla osobowych.Predator pisze: Ale nie rzadko są przypadki, kiedy to jest pusta droga, ograniczenie na poziomie 70-80km\h, a kierowcy i tak ani myślą przycisnąć mocnej pedału gazu, i jadą 40km\h.
Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Nadrabianie opóźnień przez kierowców MZA
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
A dlaczego uważasz że ZTM nie działa w tym kierunku?tadeo pisze:Czy nie przyszło Ci do głowy, że zarząd tzw. transportu miejskiego powinien skutecznie zadziałać w celu priorytetowego udrożnienia ulic dla autobusów miejskich, którym wyznacza rozkłady jazdy (a tego nie czyni) ?
Bo mało mu z tego wychodzi??
Widzisz. ZTM nie jest jedyną instytucją w mieście która odpowiada za organizację ruchu.
P.S.Kierowcom miejskich zakładów autodestrukcji brakuje już chyba pomysłów, za jakie to jeszcze plagi świata odpowiedzialny jest ZTM
Polityka złym doradcą w pracy!
Akurat w moim przypadku, raczej jestem pozytywnie odbierany przez kierowców. Jak jest potrzeba to nawet zatrzymują powtórnie autobus i otwierają drzwi, jak wsiadam gdzieś na pętli, to często się zdarza, że kierowca wychodzi z kabiny pogadać przy okazji paląc papierosa.marker pisze:I to zwykle tacy jak tyPredator pisze:A największą plagą kierowców MZA są... pasażerowie.
A nawet kilka razy się zdarzyło, że kierowca siedzący w kabinie na pętli, gdy wychodził rozprostować nogi, sam do mnie zagadywał (na różne tematy).
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- marker
- Zbanowany
- Posty: 141
- Rejestracja: 17 gru 2005, 22:00
- Lokalizacja: ZaCiSzAńSkI kLaN - LoŻa SzYdErCóW
To podyskutuj z nimi na temat nadrabiania opóźnień. Skoro tak Cię uwielbiają to masz okazje dowiedzieć się czegoś od nich samych. Widze, że taki pasażer jak ty to prawdziwy skarb.Predator pisze: A nawet kilka razy się zdarzyło, że kierowca siedzący w kabinie na pętli, gdy wychodził rozprostować nogi, sam do mnie zagadywał (na różne tematy).
CHRABĄSZCZ: Bzzzzzzzzzz
-
Gacek
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
- Kontakt:
Wina jest kierownika Zaręby (Zaremby?) który karze keirowców za przepały. Dlatego statystycnzie kierowcy z R7 jeżdżą spokojniej. Na Stalowej nigdy nie było problemów z przepałami, dlatego kierowcy jeżdżą żwawiej.Santos pisze:a większcza część z nich to sami emeryci
Całuję Was w Wasze małe serduszka.
Nikt nikogo za przepały nie każe. Są ludzie którzy notorycznie mają po 100-200 litrów przepału przez miesiąc, a są i tacy którzy na SU 18 jeżdząc bez opóźnień mają po 100 i więcej litrów oszczędności. Wszystko zależy od stylu jazdy. Poza tym pamiętaj, że wolna jazda automatem nie jest w żaden sposób oszczędna.Gacek pisze:Wina jest kierownika Zaręby (Zaremby?) który karze keirowców za przepały. Dlatego statystycnzie kierowcy z R7 jeżdżą spokojniej. Na Stalowej nigdy nie było problemów z przepałami, dlatego kierowcy jeżdżą żwawiej.Santos pisze:a większcza część z nich to sami emeryci
Najmniejsze zużycie paliwa jeżdząc automatem mamy na najwyższym biegu przy obrotach (w przypaku silników wysokoprężnych stosowanych w pojazdach KM) w granicach 1300 - 1700.
Jest w tym tylko taki szkopuł, że np. na ostatnim biegu przy 1500obr SU15 ma 60 km/h (czyli już o 10 za dużo względem KRD) co jest optymalną prędkością dla wyścigowego rozkladu jazdy na 503 w DS. Lepiej są ustawione SU10 Mobilisu, ponieważ właśnie w okolicach 50km/h jedzie się w najbardziej ekonomicznym zakresie prędkości obrotowych.
TJ pisze:Nikt nikogo za przepały nie każe. Są ludzie którzy notorycznie mają po 100-200 litrów przepału przez miesiąc, a są i tacy którzy na SU 18 jeżdząc bez opóźnień mają po 100 i więcej litrów oszczędności. Wszystko zależy od stylu jazdy.
Rzadko kiedy. Jest tylko taka sprawa, że nie ma gdzie tego paliwa spuścić - tankuje sie po powrocie pod okiem ochroniarza który często każe lać aż do przelania się przez wlew.MZ pisze:Absolutnie nie chcę podejrzewać nikogo o "inny sposób znikania paliwa", ale czy w Warszawie zbiorniki w autobusach są po zatankowaniu plombowane? Tak na wszelki wypadek.
Jakoś w okolicach grudnia/stycznia złapali gościa w extrówce z 2 litrową butelką ropy - wyleciał z wilczym biletem.
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
Ty chyba żartujesz. Oni wcale nie jeżdżą spokojniej, a do tego część kierowców ma niedobry zwyczaj zbyt szybkiego otwierania drzwi w solarkach, przez co uruchamia się, jak myślę, blokada przystankowa i jest jeszcze gorzej.... gorzej dla takich, co mają N/R, ale nie tylko.... Co to jest N/R? Liczę na Waszą domyślność. W każdym razie - określenie Woronicza mianem "Ślimakowa" już dawno straciło na aktualności...Gacek pisze:Dlatego statystycnzie kierowcy z R7 jeżdżą spokojniej.