Linie nocne po reformie

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36222
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 06 cze 2007, 21:31

Szamot pisze: :arrow: Można juz zauważyć wspomnianą róznicę w parametrach autobusów nisko- wysokopodłogowych, więc należy ją uwzględnic przy modyfikacjach rozkładow jazdy.
Cóż, wysokopodłogowych kiedyś w ogóle zabraknie. Myślę, że już nie można robić rozkładów tylko pod nie.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5551
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 06 cze 2007, 21:37

Jełcze mają dobre przyspieszenie, są szpetne i podniszczone. Idealne na nocne :idea: . Tylko "trochę" hałaśliwe, zwłaszcza jak z przystanku startują :| .

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6092
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 06 cze 2007, 21:39

Znajomy dostał parkę N33/83. Cóż tam się działo... Jako człowiek ambitny chciał swoim SU12 jechać w zgodzie z pasażerami i rozkładem. Niestety - albo jedno, albo drugie. Jadąc swoim normalnym tempem jechał na -5. W następnym kursie postanowił jeździć zgodnie z rozkładem. Wyłączył blokadę i jechał na zasadzie gaz w podłogę/hamulec w podłogę, co przystanek zbiórka pod kabiną, ale dzięki temu pojechał na -1. Następnym kursem dołożył do tego zestawu przejazdy na czerwonych światłach na skrzyżowaniach o zerowym ruchu (niestety na takich skrzyżowaniach światła czasami działają całodobowo). W tym wypadku udało mu się jechać na +1. Czy w ten sposób mają funkcjonować nocne??
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 06 cze 2007, 21:39

kilovolt pisze: Czy tamten projekt jest projektem docelowym czy raczej już mniej aktualnym?
na razie nieaktualnym, bo póki co węzeł przy stacji Marymont sensu nie ma.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 07 cze 2007, 16:20

ctl83 pisze:I współczuję ludziom jeździć z takim kierowcą jak ty.
:arrow: Nie mam obowiązku, "klękania" na każdym przystanku na żądanie, jeżeli nie ma chęci ze strony pasażerów jazdy ze mną, a że stoją to jeszcze nie znaczy że chcą jechać ze mną. A obowiązkiem takiego człowieka jest mi dać wyraźny sygnał ręką , że chce jechać. Zawsze zwalniam na wysokości przystanku i obserwuję ludzi tam będących, jeżeli ktoś chce jechać ze mną a jestem na wysokości wozu stojącego na przystanku, to zatrzymuje się i czekam aż odjedzie i dopiero ja podjeżdzam na przystanek. Ale swoje błędy najlepiej zwalić na kogoś innego, bo tak wygodniej. Owszem nie raz się zamyślę i przegapię kogoś na przystanku a zauwarzę za przystankiem to zatrzyma się nawet i za przystankiem i zabiorę , bo to wtedy jest moja wina. Ale jak zacząłem jeździć na nockach, to za mną jechał instruktor i widząc że zatrzymałem się mocno za przystankiem, to na pętli pouczył mnie że tak nie wolno mi było zrobić, bo za późno machnął. Primo za przystankiem nie wolno zabierać pasażerów, a to zrobiłem, duo pasażer jest sobie sam winien i powinien pojechać następnym. Ale na jego taką gadkę powiedziałem ,że następny jest za pół godziny , on odpowiedział, że jak mijam przystanek to nie interesuje mnie już ten pasażer, i miał rację. :idea:
Więc jak nie wiesz nic w tych sprawach o których piszesz to się nie wypowiadaj, my mamy swoje przepisy.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 07 cze 2007, 17:00

gregory5576 pisze:Ale na jego taką gadkę powiedziałem ,że następny jest za pół godziny , on odpowiedział, że jak mijam przystanek to nie interesuje mnie już ten pasażer, i miał rację. :idea:
Niby miał rację, ale mało człowiecze jest takie podejście. Oczywiście jeśli chodzi o tego typu sytuację, że np. lekko spóźnił się pasażer z machnięciem i już kaplica. Ja np. byłem świadkiem sytuacji jak jechałem 106 i jak dojeżdżaliśmy do przystanku nż, ludzie dopiero w ostatniej chwili zaczęli machać, kierowca zatrzymał się trochę za przystankiem, a oni przeprosili bo powiedzieli, że tak ich słonce oślepiło, że nic nie widzieli co jedzie. Też takie sytuacje trzeba wziąć pod uwagę.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 07 cze 2007, 18:30

Piotrek pisze:a oni przeprosili bo powiedzieli, że tak ich słonce oślepiło, że nic nie widzieli co jedzie. Też takie sytuacje trzeba wziąć pod uwagę.
:arrow: Tak zgoda, i mnie się takie sytuację zdarzały, że ludki podziękowali. Ale dośc często i gęsto przychodzą jeszcze z "ryjem", i wtedy ma się ochotę , wszystkich wyprosić z wozu. A z resztą, na instruktarzu u kierownika dla nowo przyjętych kierowców, jest powiedziane, że kierowca nie ma prawa zabrać pasażera za przystankiem, a jeśli się ktos spóźni z daniem sygnału kierowcy, to jeśli wychamuje bezpiecznie i zmiesci się na przystanek to można jeszcze zabrać takiego pasażera, a jeżeli któryś z tych czyników (chociaż jeden ) nie zostanie spełniony to taki człowiek NIESTETY ale jedzie następnym, i to z własnej winy. A hamowanie komuś przed samym nosem to też nie ładnie ( zagrożenie w ruchu drogowym). Ja mogę jeździć pusto mnie nie płacą od "łebka" tylko z godzin. A pasażerowi jak zależy to niech się skupi nad tym co ma zrobić. Ja za ludzi stojących na przystanku myśleć nie mam obowiązku, a nikt nie ma wyryte na czole jakim "numerem' chce jechać. :idea:

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 07 cze 2007, 18:31

R-9 Chełmska pisze:Znajomy dostał parkę N33/83. Cóż tam się działo... Jako człowiek ambitny chciał swoim SU12 jechać w zgodzie z pasażerami i rozkładem. Niestety - albo jedno, albo drugie. Jadąc swoim normalnym tempem jechał na -5. W następnym kursie postanowił jeździć zgodnie z rozkładem. Wyłączył blokadę i jechał na zasadzie gaz w podłogę/hamulec w podłogę, co przystanek zbiórka pod kabiną, ale dzięki temu pojechał na -1. Następnym kursem dołożył do tego zestawu przejazdy na czerwonych światłach na skrzyżowaniach o zerowym ruchu (niestety na takich skrzyżowaniach światła czasami działają całodobowo). W tym wypadku udało mu się jechać na +1. Czy w ten sposób mają funkcjonować nocne??
Bardzo dobry, i cenny moim zdaniem przykład =D> . Dzięx :!: Problemem rzeczywiście są m.in. wozy niskopodłogowe. Wiem, że blokada drzwiowa jest kontrowersyjnym tematem, ale tak jak dał do zrozumienia R-9 Chełmska - albo jazda przepisowa (czerwone światła, działająca blokada) i nierozkładowa, albo jazda nieprzepisowa (z wyłączoną blokadą i światłami wg własnego uznania) i rozkładowa

Może coś przeoczyłem na forum, może jestem nie na bieżąco, ale proszę o wyrozumiałość. Skąd wziął się pomysł obsługi nocek niskopodłogowcami, i to nawet najnowszymi (rozumiem jeszcze gniotoloty, ale żeby SU12?!) :?: :?: :?:

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 07 cze 2007, 18:38

R-9 Chełmska pisze:Czy w ten sposób mają funkcjonować nocne??
:arrow: Dobre pytanie, ale do Z.T.M - u, a nie do kierowców, czy innych ludzi. Rozkład to polecenie służbowe, które trzeba starać się wykonać od początku do końca prawidłowo. A rozkłady-> przepisy o ruchu drogowym -> i obsługa pasażerska -> to czynniki, które nigdy nie będą "rodziną", a zawsze w separacji. Wiem o czym piszę. :D

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 07 cze 2007, 18:40

Bastian pisze:Cóż, wysokopodłogowych kiedyś w ogóle zabraknie. Myślę, że już nie można robić rozkładów tylko pod nie.
Ja bym to rozwiązał jednak inaczej. Dopóki będą lewarki i ikarusy automaty, obsługa na nocach jak sprzed reformy.
Dopiero gdy nie byłoby innej możliwości taborowej, czyli z powodu kasacji ikarusów na noce musiałyby wejść [n], można by zmienić rozkłady właśnie pod takie wozy (znaczne wydłużenie czasów, co już pokazuje praktyka). Naprawdę nie rozumiem, po cholerę już teraz najnowsze autobusy na nocach... ](*,) ](*,) ](*,) ](*,) :-k [-(

[ Dodano: 2007-06-07, 18:47 ]
gregory5576 pisze:Nie mam obowiązku, "klękania" na każdym przystanku na żądanie, jeżeli nie ma chęci ze strony pasażerów jazdy ze mną, a że stoją to jeszcze nie znaczy że chcą jechać ze mną
Zgadza się.
gregory5576 pisze:. A obowiązkiem takiego człowieka jest mi dać wyraźny sygnał ręką , że chce jechać.
Tylko wyraźny sygnał. Kierowca ma na tyle ciężką pracę, że nie powinien domyślać się, czy pasażer chce jechać tym autobusem.
gregory5576 pisze:to za mną jechał instruktor
A wiedziałeś, że za Tobą jedzie? W sumie to miał rację - jest przepisa, że nie wolno zabierać ludzi spoza przystanków.

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 07 cze 2007, 18:49

levar pisze:A wiedziałeś, że za Tobą jedzie?
:arrow: Nie dopiero powiedział mi to na krańcu

[ Dodano: 2007-06-07, 18:51 ]
levar pisze:W sumie to miał rację - jest przepisa, że nie wolno zabierać ludzi spoza przystanków.
:arrow: Pouczył mnie tylko ,ale jak by był służbista to nie miałbym premii :idea:

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36222
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 cze 2007, 18:56

levar pisze:Ja bym to rozwiązał jednak inaczej. Dopóki będą lewarki i ikarusy automaty, obsługa na nocach jak sprzed reformy.
Dopiero gdy nie byłoby innej możliwości taborowej, czyli z powodu kasacji ikarusów na noce musiałyby wejść [n], można by zmienić rozkłady właśnie pod takie wozy
Bez sensu. Taka zmiana rozkładu wiązałaby się pewnie z potrzebą dołożenia wozów, bo by się kółeczka w czasie nie mieściły. Tak czy owak - kolejna rewolucja, bez zmian tras, ale wszystkie rozkłady do przerabiania (bo koordynacja musi zostać). I co, bedziesz to wszystko robił w momencie, gdy braknie ci dwóch pierwszych wysokich?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
gregory5576
Posty: 1082
Rejestracja: 21 lut 2006, 11:22
Lokalizacja: BIAŁOŁĘKA, TARCHOMIN
Kontakt:

Post autor: gregory5576 » 07 cze 2007, 19:01

Bastian pisze:Bez sensu. Taka zmiana rozkładu wiązałaby się pewnie z potrzebą dołożenia wozów, bo by się kółeczka w czasie nie mieściły. Tak czy owak - kolejna rewolucja, bez zmian tras, ale wszystkie rozkłady do przerabiania (bo koordynacja musi zostać). I co, bedziesz to wszystko robił w momencie, gdy braknie ci dwóch pierwszych wysokich?
:arrow: Pełna zgoda Bastianie :!:

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 07 cze 2007, 19:34

To w takim razie jaką macie propozycję na teraz? Część wysokich część niskich do niczego dobrego nie doprowadzi, wszystko ch*j strzeli, włącznie z pracą Szamota. ](*,)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36222
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 cze 2007, 19:38

Im bardziej skomplikowany system, tym ważniejsza jest jego koordynacja (więc punktualność), niż szybkość. Innymi słowy: lepiej codziennie jeździć 4 minuty dłużej*, niż co drugi dzień tracić 30 minut, bo przesiadka uciekła.

A więc urealnienie rozkładów. Ja wiem, jak jeździ Szamot. Ale nie można liczyć tylko na taką jazdę, układając rozkłady. A w każdym razie odbywa się to ze szkodą dla pasażera, bo to on zostaje na przystanku, a nie kierowca lub układacz rozkładów (z całym szacunkiem dla Szamota i jego pracy ;)).



*) Zwracam uwagę, że mówimy o nocnych, a nie o dojazdach do pracy w porannym szczycie!
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ