Siedziałem z koleżanką na przystanku czekając na innych znajomych i sobie rozmawiamy, póki nieznajomy mi facet z dzieckiem nie wyszedł z ziemi jakąś dziurą, no i zaczęliśmy się śmiać, a później ktoś się pytał czy 408 pojechało w stronę wiochy, na to ja, a gdzie jest wiocha, na co on, no Mokry Ług, a ja że to nie ejst wiocha, bo to przcież też Warszawa i że 408 pojechał przed chwilą i że pewnie zaraz będzie pewnie 153, na co on poiwiedział coś dziwnego, w jakimś dziwnym języku i odwrócił się a ja "O! 166" i on dostał lusterkiem i autobus się zatrzymał i to jego dziecko wlazło/przecisneło się dziurą z boku jelczyka
jak się obudziłem, okazało się, ze ta piosenka leciała z kompa i to ' śpiewał' mój brat