Ale to MZK przyjmowało do pracy recydywistówdzidek pisze:[(...)
Quo vadis, MZA?
-
Jožin z bažin
- Posty: 1207
- Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
- Lokalizacja: z bažin
- Kontakt:
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A to czemu zwolnili się z MZA, mimo że te ich przyjęły?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Żeby nie "robić krzywdy" swoim członkom zw. zaw. zaproponowały, aby kierowca zwalniał się sam i zaraz był zatrudniony na innym zakładzie.Bastian pisze:A to czemu zwolnili się z MZA, mimo że te ich przyjęły?
Do czasu kiedy, nazwę to tak: podwinęła się komuś noga.
Od tego czasu albo "paragraf", albo zwalniasz się sam bez zapewnienia pracy w innym zakładzie.
... życie jest jak koń mijający nas w galopie ...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Dodajmy, że wraz z nią wystąpił wóz 5776 na linii 709 
BTW - rzecz jasna było m.in. o zaskoczeniu na twarzach pasażerów, co mnie szczególnie nie dziwi: każdy byłby zaskoczony, widząc za kółkiem dziewczynę o wyglądzie wyrośniętej licealistki (bez urazy, chodzi mi o wiek)
BTW - rzecz jasna było m.in. o zaskoczeniu na twarzach pasażerów, co mnie szczególnie nie dziwi: każdy byłby zaskoczony, widząc za kółkiem dziewczynę o wyglądzie wyrośniętej licealistki (bez urazy, chodzi mi o wiek)
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
Krzysiek_S
- Posty: 4724
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
Słuszna uwaga! Bardzo wielu kierowców czeka na możliwość wyjazdu do Niemiec. Dopiero zacznie brakować ludzi do pracy ...Rzeczpospolita pisze:Potrzeba kierowców, nie kierowników
Poleciały głowy w zarządzie MZA. Powód? Oficjalny: sypie się tabor, brakuje kierowców. Nieoficjalny: nowy prezes dobiera sobie współpracowników
Wczoraj rada nadzorcza odwołała dwóch członków zarządu: Janusza Bosakirskiego i Wiesława Protasewicza. Według rzecznika ratusza Tomasza Andryszczyka obaj stracą pracę w Miejskich Zakładach Autobusowych. Z zasiadaniem w zarządzie już wcześniej pożegnał się prezes Roman Podsiadły, który w spółce zapewne jednak zostanie do bliskiej emerytury.
Czystki w zarządzie spółki
Oficjalny powód odwołań - stan taboru zagrażający bezpieczeństwu pasażerów. Już w ubiegły wtorek w popołudniowym szczycie przestały kursować53 pojazdy MZA. Bez żadnej zapowiedzi z rozkładu zniknęły autobusy linii 307, 401 i 408, rzadziej zaczęły jeździć: 101, 117, 125,159,182, 190 i E-4.
Wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz natychmiast wezwał radę nadzorczą MZA do"podjęcia decyzji o charakterze personalnym". Tym samym dał zielone światło dla czystek personalnych.
Po wczorajszych zmianach w skład odchudzonego zarządu wchodzą teraz tylko dwie osoby: sprowadzony przez ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz prezes Mieczysław Magierski (w latach 2003 - 2005 kierował przedsiębiorstwem komunikacyjnym w Płocku) i Jerzy Wielgus (prawicowy radny ubiegłej kadencji znany głównie z lobbowania dla MZA w Radzie Warszawy).
Jakie mają plany? Prezes Magierski powiedział "Rz", że odchudzi rozrośnięty aparat urzędniczy w MZA. -Stanowisk kierowniczych jest tyle, że odpowiedzialność się rozmywa - ocenia. -W drodze wewnętrznego konkursu wybiorę kierowników zajezdni z dużymi kompetencjami, którzy personalnie będą odpowiadali za sytuację na swoim terenie -zapowiada.
Płeć piękna w ikarusie
Z powodu niezrealizowanych kursów w ciągu pierwszego półrocza Zarząd Transportu Miejskiego nałożył na MZA aż 5,3 mln zł kary. Teraz ta suma może wzrosnąć. Tymczasem zdaniem naszych informatorów cięcia w rozkładach są spowodowane brakiem kierowców, a nie - jak tłumaczą w MZA - przestarzałym taborem.
Potwierdza to Grzegorz Fedoryński z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. -Zmiany dotyczą wyłącznie szczytu popołudniowego. A to znaczy, że chodzi o braki kadrowe. Kierowcy składają wypowiedzenia, a większość pozostałych woli jeździć rano niż po południu.
Dlaczego? Oprócz kierowców etatowych po mieście jeżdżą tzw. zasilający, czyli pracujący na przykład na pół etatu. Pracują najchętniej na ranną zmianę -od4 do 11 - a później dorabiają w drugiej pracy (często na czarno u prywatnego przewoźnika).
MZA rozpoczęły gorączkowy nabór pracowników. Na autobusach pojawiły się reklamy zachęcające do podjęcia pracy w miejskiej spółce przez kobiety.
-Od ręki możemy zatrudnić 180 kierowców - mówi dyrektor do spraw personalnych w MZA AnnaJużyk. -Zwracamy się do kobiet, bo jeżdżą ostrożnie i z dużą kulturą osobistą. Wielu mężczyzn odeszło z firmy, niektórzy wyjechali do pracy za granicę - przyznaje.
Według naszych informacji odzew na akcję MZA jest na razie mizerny. Odstraszać mogą niskie zarobki. Początkujący kierowca dostaje w MZA na rękę nie więcej niż 1,5 tys. zł. Dopiero pracownik z tzw. wysługą lat i biorący nadgodziny weźmie ponad 2 tys. zł. Do tego dochodzą przywileje socjalne, trzynastki.
- Jeśli pensje nie wzrosną, kierowców będzie ubywało. A kiedy Niemcy otworzą rynek pracy, zajezdnie mogą opustoszeć - mówi związkowiec z MZA Izabela Gielo.
- W ciągu najbliższych dni przedstawię propozycję nowego systemu wynagrodzeń, który umożliwi ściągnięcie kierowców z rynku - twierdzi Mieczysław Magierski.