Dyskusje o PKSach wszelakich
Moderator: JacekM
PPKS Nowy Dwór Mazowiecki również zawiesza połączenia, nawet więcej niż PPKS Piaseczno: http://www.ppksndm.aplus.pl/ - zakładka komunikaty. Część zmian wiąże się zapewne ze zmianami w Legionowie.
PS. Oto ciekawy artykuł z gazety Nad Wisłą:
W nr 13/2007 Gazety "Nad Wisłą" - [www.nadWisla.pl] - ukazał się wywiad z dyrektorem PPKS Piaseczno Bogdanem Batorem, który zamieściłem poniżej:
Dojrzewa koncepcja połączenia piaseczyńskiego PPKS z firmami przewozowymi z Warszawy i Nowego Dworu. Czy konsolidacja nie spowoduje, że mieszkańcy naszych wiosek pewnego dnia nie będą mieli czym dojechać do pracy czy szkoły? - pytamy BOGDANA BATORA, dyrektora Państwowego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Piasecznie.
"NW": - Coraz częściej słychać w naszym kraju o łączeniu i przejęciach niedużych, słabych PKS-ów. Z naszych informacji wynika, że podobny los czeka piaseczyńskie przedsiębiorstwo.
Bogdan Bator: - Tak, rzeczywiście jest obecnie rozważana koncepcja połączenia trzech PPKS-ów, które są przedsiębiorstwami państwowymi nadzorowanymi przez wojewodę mazowieckiego. Są to PPKS Piaseczno, Warszawa i Nowy Dwór Mazowiecki. Jedna, duża, silna firma obsługiwałaby ten sam rynek co obecnie, ale ze względu na skalę miałaby znaczenie większe niż ma każde z trzech małych przedsiębiorstw osobno. Koncepcja jest w fazie przygotowawczej, żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Jak na razie jest to jedyny plan na przyszłość dla naszej firmy, dlatego uważam go za realny.
"NW": Pańską obecność na stanowisku dyrektora piaseczyńskiego PPKS niektórzy nasi czytelnicy mają za złą wróżbę. Pamiętają, że to pan zdecydował jako dyrektor warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego o likwidacji linii trolejbusowej do Piaseczna.
BB [zaskoczenie]: - ...Nie wiedziałem, że ktoś o tym jeszcze pamięta. Formalnie rzeczywiście taką decyzję podjąłem. Ale to zupełnie inna historia. To nie jest tak, że ja lubię likwidować. W swojej historii miałem dużo rzeczy, które uruchomiłem. Metro zaczęło jeździć właśnie za moich czasów.
"NW": - Nasi czytelnicy obawiają się, że połączenie lub sprzedaż firmy spowoduje, iż przez małe wioski przestaną jeździć autobusy PPKS. A często jest to jedyny środek transportu do pracy czy szkoły.
BB: - Takiego założenia, że pewnego dnia nasze autobusy zwiną się i przestaną jeździć, nie ma. Przynajmniej w tym roku. Nawet konsolidacja spowoduje, że rynek będziemy utrzymywać. Choć nie zaprzeczam, że zmiany w rozkładach jazdy od września będą. Ale korekta będzie raczej kosmetyczna, dostosowująca godziny jazdy autobusów do realnych potrzeb. Zawieszenia kursów mogą pojawić się w soboty i niedziele, natomiast trasy główne do Góry Kalwarii i Grójca może nawet zostaną wzmocnione. W wioskach większych zmian rozkładów nie przewidujemy.
"NW": - Firma, którą pan kieruje, jest stale porównywana z jednym z konkurentów - PKS Grójec. Oni potrafią kupować nowoczesny tabor, Piaseczno jakby się zatrzymało.
BB: - Zgadzam się z panem, że sytuacja spółki PKS Grójec jest lepsza. Ale tam rozpoczęły się zmiany własnościowe dużo wcześniej, moi poprzednicy zaspali. Natomiast nikt przez rok, a jestem tu od 15 miesięcy, nie zasypie przepaści, która powstała przez ostatnie osiem lat, kiedy firma przynosiła kolosalne straty. Mamy poza tym znacznie trudniejszy rynek niż PKS Grójec, przede wszystkim konkurencję komunikacji miejskiej Warszawy, która jest mocno dotowana przez stolicę.
W tym roku kupiliśmy osiem używanych autobusów. Nasi pasażerowie myślą, że jak jesteśmy firmą państwową, to ktoś do nas stale dopłaca. Stąd myślenie, że gdy są wakacje, nie powinniśmy zawieszać niektórych kursów, bo i tak dostaniemy dotację. To nie jest tak.
rozmawiał Piotr Chmielewski
PS. Oto ciekawy artykuł z gazety Nad Wisłą:
W nr 13/2007 Gazety "Nad Wisłą" - [www.nadWisla.pl] - ukazał się wywiad z dyrektorem PPKS Piaseczno Bogdanem Batorem, który zamieściłem poniżej:
Dojrzewa koncepcja połączenia piaseczyńskiego PPKS z firmami przewozowymi z Warszawy i Nowego Dworu. Czy konsolidacja nie spowoduje, że mieszkańcy naszych wiosek pewnego dnia nie będą mieli czym dojechać do pracy czy szkoły? - pytamy BOGDANA BATORA, dyrektora Państwowego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Piasecznie.
"NW": - Coraz częściej słychać w naszym kraju o łączeniu i przejęciach niedużych, słabych PKS-ów. Z naszych informacji wynika, że podobny los czeka piaseczyńskie przedsiębiorstwo.
Bogdan Bator: - Tak, rzeczywiście jest obecnie rozważana koncepcja połączenia trzech PPKS-ów, które są przedsiębiorstwami państwowymi nadzorowanymi przez wojewodę mazowieckiego. Są to PPKS Piaseczno, Warszawa i Nowy Dwór Mazowiecki. Jedna, duża, silna firma obsługiwałaby ten sam rynek co obecnie, ale ze względu na skalę miałaby znaczenie większe niż ma każde z trzech małych przedsiębiorstw osobno. Koncepcja jest w fazie przygotowawczej, żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Jak na razie jest to jedyny plan na przyszłość dla naszej firmy, dlatego uważam go za realny.
"NW": Pańską obecność na stanowisku dyrektora piaseczyńskiego PPKS niektórzy nasi czytelnicy mają za złą wróżbę. Pamiętają, że to pan zdecydował jako dyrektor warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego o likwidacji linii trolejbusowej do Piaseczna.
BB [zaskoczenie]: - ...Nie wiedziałem, że ktoś o tym jeszcze pamięta. Formalnie rzeczywiście taką decyzję podjąłem. Ale to zupełnie inna historia. To nie jest tak, że ja lubię likwidować. W swojej historii miałem dużo rzeczy, które uruchomiłem. Metro zaczęło jeździć właśnie za moich czasów.
"NW": - Nasi czytelnicy obawiają się, że połączenie lub sprzedaż firmy spowoduje, iż przez małe wioski przestaną jeździć autobusy PPKS. A często jest to jedyny środek transportu do pracy czy szkoły.
BB: - Takiego założenia, że pewnego dnia nasze autobusy zwiną się i przestaną jeździć, nie ma. Przynajmniej w tym roku. Nawet konsolidacja spowoduje, że rynek będziemy utrzymywać. Choć nie zaprzeczam, że zmiany w rozkładach jazdy od września będą. Ale korekta będzie raczej kosmetyczna, dostosowująca godziny jazdy autobusów do realnych potrzeb. Zawieszenia kursów mogą pojawić się w soboty i niedziele, natomiast trasy główne do Góry Kalwarii i Grójca może nawet zostaną wzmocnione. W wioskach większych zmian rozkładów nie przewidujemy.
"NW": - Firma, którą pan kieruje, jest stale porównywana z jednym z konkurentów - PKS Grójec. Oni potrafią kupować nowoczesny tabor, Piaseczno jakby się zatrzymało.
BB: - Zgadzam się z panem, że sytuacja spółki PKS Grójec jest lepsza. Ale tam rozpoczęły się zmiany własnościowe dużo wcześniej, moi poprzednicy zaspali. Natomiast nikt przez rok, a jestem tu od 15 miesięcy, nie zasypie przepaści, która powstała przez ostatnie osiem lat, kiedy firma przynosiła kolosalne straty. Mamy poza tym znacznie trudniejszy rynek niż PKS Grójec, przede wszystkim konkurencję komunikacji miejskiej Warszawy, która jest mocno dotowana przez stolicę.
W tym roku kupiliśmy osiem używanych autobusów. Nasi pasażerowie myślą, że jak jesteśmy firmą państwową, to ktoś do nas stale dopłaca. Stąd myślenie, że gdy są wakacje, nie powinniśmy zawieszać niektórych kursów, bo i tak dostaniemy dotację. To nie jest tak.
rozmawiał Piotr Chmielewski
-
Krzysiek_S
- Posty: 4739
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
Linia Otwocka pisze:PKS odjeżdża z Otwocka
Przed początkiem roku szkolnego PKS Piaseczno wycofuje się z powiatu otwockiego. Ucierpię na tym przede wszystkim mieszkańcy gmin Osieck i Sobienie-Jeziory, ale też wsi karczewskich. Czym będą dojeżdżali do szkół i do pracy? - To nie moja sprawa - powiedział dyr. PKS Piaseczno, Bogdan Bator, wzruszając ramionami
Od 1 września nie będą już kursować autobusy PKS Piaseczno, obsługujące powiat otwocki, a dworzec w Otwocku zostanie zlikwidowany. Taką decyzję podjął 17 sierpnia dyrektor PKS Piaseczno Bogdan Bator. - Jestem oburzona - mówi zdenerwowana kobieta oczekująca na autobus do Sobień-Jezior. - Dwoje moich dzieci codziennie dojeżdża do liceum w Otwocku. Teraz nie wiem czym dojadą - martwi się kobieta. Nie martwi się jednak dyrektor. - To nie moja sprawa - odpowiada beznamiętnie, gdy pytam go o los pasażerów, w tym dzieci i młodzieży, codziennie korzystających z linii PKS-u. - Mam okazję przejąć kilka bardziej rentownych linii w okolicy Piaseczna, więc likwiduję tu wszystko (łącznie z dworcem), a kierowców zabieram, bo nie mam innych. Pasażerami powinny zająć się lokalne samorządy, które powiadomiłem o swojej decyzji kilka dni temu. Prawo rynku podpowiada mi, że pustki w terenie nie będzie. Jakiś prywatny przewoźnik szybko wejdzie na nasze trasy. Czy się utrzyma, to już jego problem. Nam nie kalkulowało się i firma przynosiła straty. Dochodziły nawet do 2 milionów rocznie, więc jak pan widzi balansujemy od lat na krawędzi. Jako dyrektor i menadżer muszę dbać o interes firmy, by nie padła, jak wiele innych. Mam nadzieję, że mi się to uda - podkreśla dyrektor Bator.
Nie wierzą w to jednak jego kierowcy. - Panie, to kłamca - mówią jeden przez drugiego. - Tylko obiecuje i cały czas przekształca firmę. W lutym na przykład zlikwidował najbardziej rentowną linię z Porzecza Mariańskiego do Otwocka. Wyciął też inne trasy. Według nas chodzi o to, by PKS rozłożyć, a linie odstąpić prywatnym przewoźnikom. Dziś spotkał się z nami, by zaproponować nowe trasy w Piasecznie i okolicy. Obiecuje, że będzie nas dowoził i zwiększy prowizje. A co będzie, jak się okaże, że te nowe linie to niewypał? Co będzie z nami? Młodsi już dawno wyjechali do Irlandii i Anglii, a nam do emerytury zostało jeszcze kilka lat. Boimy się dojazdów, godzin czekania na swoje kursy i nocnych powrotów do domu. Wszystko to za marne 700 do 1200 złotych miesięcznie - utyskują kierowcy.
Narzeka też sprzątaczka i panie z kasy biletowej na otwockim dworcu, bo idą na bruk. - Plac dworca PKS należy do starostwa otwockiego, a budynek i przystanki do nas - mówi dyrektor Bator. - W najbliższych dniach udam się do starosty, by zaproponować mu odkupienie budynku dworca. Jeśli odmówi, rozbiorę go - stwierdza stanowczo.
Kamyk
A zeby było śmiesznie duża częśc uczniów z G. Kalwarii dojeżdzała do szkół średnich w Otwocku. Ciekawe co jutro zrobią?
[ Dodano: 2007-09-02, 14:37 ]
Najbliższy objazd jest przez Wawę...
[ Dodano: 2007-09-02, 14:37 ]
Zachowanie dyrektora Pks-u, które pokazuje, że ma on zwykłych ludzi głeboko gdzieś. Tak sie składa że bardzo dobrze znam te okolice, i wiem że nie da sie niczym innym teraz tam dojechać ( jeśli chodzi o komunikacje zbiorową). Odcięto właściwie G. K. Od Otwocka.Fikander pisze:Ale co konkretnie?rhemek pisze:Skandal, skandal, skandal!!!
Najbliższy objazd jest przez Wawę...
Nie zaprzeczam, aczkolwiek w tym wypadku zostały one postawione przed faktem dokonanym. I praktycznie bez szans na zorganizowanie czegoś w to miejsce.Fikander pisze:Obowiązek organizacji komunikacji publicznej spoczywa na samorządach.rhemek pisze:Idąc twoim rozumowaniem, należy zlikwidowac 95 % pociagów i 90% autobusów podmiejskich.
Taka likwidacja tras powinna byc samorzadom podawana przynajmniej rok wcześniej.
Dla mnie ważniejszy jest interes zwykłych ludzi. A oni tutaj sa poszkodowani i to bardzo.
Wracając z Poznania miałem okazję korzystać z usług PKS Radom. Mając w pamięci poprzednie przejazdy autobusami tej firmy miałem niezbyt dobre nastawienie. Jednak o dziwo byłem miło zaskoczony, bo oprócz horrendalnie drogiego biletu, długiej jazdy i koszmarnego autobusu, to kierowca jechał bardzo dobrze, podstawił się na 15 minut przed odjazdem (na ironię wtedy pisałem SMS, że mnie coraz bardziej to irytuje) i przyjeżdżał sporo przed czasem. Ogólnie pozytywne wrażenia i gdyby jechała Scania, to pewnie by było nawet przyjemnie. A tak, to opinia podwójna: kierowca: 5, firma: 2...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Zgadza się. nawet początkowo musiałem je nieco podkulić. Do tego podłokietnika nie dało się postawić i odchylić oparcia o więcej niż 10 stopni... Co jak co, ale spać, to ja chcę wygodnie.MZ pisze:Znowu nie mogłeś trzymać nóg wyciągniętych przed siebie, tylko musiałeś usiąść normalnie?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43