Bilety ogĂłlnopolskie w latach 80.

Moderator: JacekM

Marcin Ciesiels
Posty: 1
Rejestracja: 06 cze 2007, 13:09

Post autor: Marcin Ciesiels » 04 wrz 2007, 20:30

Niedawno w formie przebłysków z wczesnego dzieciństwa pojawiło mi się wspomnienie dotyczące biletów komunikacji miejskiej - jechałem dokądś z rodzicami i w różnych miastach używaliśmy takich samych biletów. Wydawało mi się, że wspomnienie jest błędne, ale postanowiłem poszukać informacji w Internecie i okazało się, że ogólnopolskie bilety komunikacji miejskiej rzeczywiście wtedy funkcjonowały, a te, które pamiętałem, wyglądały tak jak ten.

Niestety, nie udało mi się znaleźć żadnych bardziej szczegółowych informacji. Może znacie jakieś materiały na ten temat?
Marcin Ciesielski

ctl83
Posty: 229
Rejestracja: 24 mar 2006, 19:49
Lokalizacja: Wola

Post autor: ctl83 » 04 wrz 2007, 20:46

Mnie też się takie coś przypomina. Ale niestety wówczas z biletów nie korzystałem. Tata jest kierowcą KM i wówczas przysługiwał bilet wolnej jazdy dla pracownika, żony oraz uczących się dzieci. Oczywiście ważny w całej Polsce.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 04 wrz 2007, 21:42

Oczywiście że były te same. Z tyłu był nawet napis "bilet ważny na terenie całego kraju".

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 04 wrz 2007, 21:51

I nie trzeba było się prosić o wspólny bilet jak np. od długiego czasu w Trójmieście ;)
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 04 wrz 2007, 23:48

:arrow: A owszem, było coś takiego. Kiedyś nawet taki jeden bilet znalazłem w domu, ale nie wiem, gdzie go teraz mam.
Ceny biletów były wtedy odgórnie ustalane przez państwo, podobnie jak ceny wszystkich innych produktów.

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 05 wrz 2007, 9:43

Miałem i ja taki bilecik - ojciec pracował w MZK i bilet dla pracownika i rodziny był ważny w każdym mieście w Polsce, np w Zielonej Górze, gdzie jeździliśmy do rodziny. Łezka w oku się kręci ;)
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Paweł D.
Posty: 5806
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 05 wrz 2007, 9:55

MZ pisze:Ceny biletów były wtedy odgórnie ustalane przez państwo, podobnie jak ceny wszystkich innych produktów.
Ciekawa teoria... :)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36190
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 05 wrz 2007, 10:40

Paweł D. pisze:
MZ pisze:Ceny biletów były wtedy odgórnie ustalane przez państwo, podobnie jak ceny wszystkich innych produktów.
Ciekawa teoria... :)
W dodatku prawdziwa. Przecież strajk w 1970 roku był wywołany urzędowymi podwyżkami cen.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Paweł D.
Posty: 5806
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 05 wrz 2007, 10:44

Bastian pisze:
Paweł D. pisze:Ciekawa teoria... :)
W dodatku prawdziwa. Przecież strajk w 1970 roku był wywołany urzędowymi podwyżkami cen.
No własnie nie prawdziwa bo zbyt ogólna.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36190
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 05 wrz 2007, 10:50

Paweł D. pisze:
Bastian pisze: W dodatku prawdziwa. Przecież strajk w 1970 roku był wywołany urzędowymi podwyżkami cen.
No własnie nie prawdziwa bo zbyt ogólna.
Ogólność nie wyklucza prawdziwości. Tym bardziej, że MZ nie użył słowa "wyłącznie". Tym niemniej udziały sektora prywatnego na rynku były dość nieznaczne (w dodatku też podlegał urzędowym ograniczeniom), a poza tym wolne ceny były tylko w "Peweksie".
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Paweł D.
Posty: 5806
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 05 wrz 2007, 11:15

Bastian pisze:Ogólność nie wyklucza prawdziwości. Tym bardziej, że MZ nie użył słowa "wyłącznie". Tym niemniej udziały sektora prywatnego na rynku były dość nieznaczne (w dodatku też podlegał urzędowym ograniczeniom), a poza tym wolne ceny były tylko w "Peweksie".
Zgoda, ale kolega użył określenia "ceny wszystkich produktów", a to już jest nie prawdą. Od początku lat 80-tych udział rynku niepaństwowego sukcesywnie wzrastał aż do roku 1990, kiedy nastąpiło całkowite uwolnienie cen. Dlatego też upierałbym się, że w latach 80-tych ceny biletów KM nie były w całym kraju jednolite i nie były odgórnie ustalane przez państwo (a władze miast jesli już).

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36190
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 05 wrz 2007, 11:30

Dlatego też upierałbym się, że w latach 80-tych ceny biletów KM nie były w całym kraju jednolite i nie były odgórnie ustalane przez państwo (a władze miast jesli już).
A te władze były tak zgodne, że używano wspólnych biletów? Co do tej sprawy - nie mam pewności, ale jakoś podejrzanie to dla mnie wygląda... :-k
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Paweł D.
Posty: 5806
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 05 wrz 2007, 11:46

Bastian pisze:
Dlatego też upierałbym się, że w latach 80-tych ceny biletów KM nie były w całym kraju jednolite i nie były odgórnie ustalane przez państwo (a władze miast jesli już).
A te władze były tak zgodne, że używano wspólnych biletów? Co do tej sprawy - nie mam pewności, ale jakoś podejrzanie to dla mnie wygląda... :-k
O ile mnie pamięć nie myli, to ówczesny Minister Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska wydał rozporządzenie, że bilety komunikacji miejskiej są ważne na terenie całego kraju. I właśnie stąd zniknęły nazwy przedsiębiorstw komunikacyjnych na rzecz ogólnego napisu "komunikacja miejska". Oczywiście nie znaczy to, że cena była jednakowa w każdym mieście.

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 05 wrz 2007, 19:00

Paweł D. pisze:I właśnie stąd zniknęły nazwy przedsiębiorstw komunikacyjnych na rzecz ogólnego napisu "komunikacja miejska"
A potem te nazwy się pojawiły, bez zmiany wzoru biletu. Mam u siebie i takie i takie.
xxx

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 05 wrz 2007, 19:04

tzn. ogółem to potem, jak się nazwy pojawiły, to były trzy ogólnopolskie wzory biletów z uwagi na producenta. I jeden wzór też oczywiście był wcześniej, gdy były takie same bilety na cały kraj.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ