Quo vadis, MZA?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Patologie trzeba wykorzeniać. Skoro złamał regulamin, sam powinien był polecieć. Poskarżyłeś się na kierownika?TJ pisze:Po ostatnich przypadkach przyznawania premii (niezgodnie z regułami ich przyznawania) przez mojego kierownika muszę się zgodzić z ZZ.inż. Glonojad pisze:Aczkolwiek ZZ tradycyjnie protestują przed próbą podzielenia jej pomiędzy pensję zasadniczą a premię (ZZ są bowiem tradycyjnie przeciwne nagradzaniu za dobrą jakość pracy).
Byli szybsi ode mnie. Sprawa jest prostowana.inż. Glonojad pisze:Patologie trzeba wykorzeniać. Skoro złamał regulamin, sam powinien był polecieć. Poskarżyłeś się na kierownika?
Odchodząc od tematu uważam, że sprawy powinny iść dwoma drogami równocześnie. Należy zwiększyć zaróno stawki płacy zasadniczej i wprowadzić porządny system motywacyjny. Póki co mamy jego namiastke.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Namiastkę mamy głównie dzięki działaniom ZZ - kiedyś premie były.
Obecną podwyżkę zarząd TW chciał mniej wiecej w połowie przeznaczyć na płacę zasadniczą i w połowie na premie (przy czym fundusz premii "na głowę" motorowych byłby OIDP 3x wyższy, niż u umysłowych). ZZ protestowały, chciały 85% w pensje i 15% w premie wrzucić... jak znajdę linka do dokumentów, to podrzucę.
Za stroną "krzycholandia.blog.onet.pl" :
- stanowisko zarządu TW:
http://wzzsierpien80.blox.pl/2007/10/Pr ... -kwot.html
- stanowisko ZZ w sprawie:
http://www.panoramio.com/photos/original/5058559.jpg
Obecną podwyżkę zarząd TW chciał mniej wiecej w połowie przeznaczyć na płacę zasadniczą i w połowie na premie (przy czym fundusz premii "na głowę" motorowych byłby OIDP 3x wyższy, niż u umysłowych). ZZ protestowały, chciały 85% w pensje i 15% w premie wrzucić... jak znajdę linka do dokumentów, to podrzucę.
Za stroną "krzycholandia.blog.onet.pl" :
- stanowisko zarządu TW:
http://wzzsierpien80.blox.pl/2007/10/Pr ... -kwot.html
- stanowisko ZZ w sprawie:
http://www.panoramio.com/photos/original/5058559.jpg
Zawsze jak czytam dyskusje tego typu utwierdzam sie w przekonaniu, ze tajnosc poborow, oraz zasada niechwalnie sie ile sie zarabia innym pracownikom jest najlepszym rozwiazaniem.TJ pisze:Należy zwiększyć zaróno stawki płacy zasadniczej i wprowadzić porządny system motywacyjny. Póki co mamy jego namiastke.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Pracowników kadr i rachuby trzebaby zastąpić robotamiMisiekK pisze:Zawsze jak czytam dyskusje tego typu utwierdzam sie w przekonaniu, ze tajnosc poborow, oraz zasada niechwalnie sie ile sie zarabia innym pracownikom jest najlepszym rozwiazaniem.TJ pisze:Należy zwiększyć zaróno stawki płacy zasadniczej i wprowadzić porządny system motywacyjny. Póki co mamy jego namiastke.
Ponadto, i tak pozostają nieszczęsne zapisy kodeksu pracy, na które ZZ się powołują, tj. "równa płaca za równą pracę". Przy czym zapewne jest kwestia interpretacji, co jest równą pracą - czy "dowiózł punktualnie" to jest na pewno to samo, co "dowiózł w ogóle"...
związkowcy to dobrze wiedzą jak brać oddelegowaniafraktal pisze:Tylko, że kierowcy, jak wszyscy ludzie, pracują "nierówno" (jedni lepiej, drudzy gorzej), o czym związkowcy dobrze wiedzą.inż. Glonojad pisze:tj. "równa płaca za równą pracę".
zz powinny działać w obronie pracowników ale nie być "strukturą" w zakładzie pracy
dbają o pracowników? a co takiego dla dobra kierowców zrobiły od początku roku?
tylko nie wyskakujcie tutaj z ostatnimi podwyżkami bo z tym to będzie niezły cyrk jeszcze
... życie jest jak koń mijający nas w galopie ...
Żadne pocieszenie - otworzą rynek pracy, to nie będzie im brakowac ani jednegoalojzy pisze:"Pocieszę Was", że podobny problem z kierowcami ma berlińskie BVG. Dotychczas standardowo brakowało ok. 5 kierowców na zmianie, teraz i 25. W rezultacie tam też tną kursy a kierowcy wyrabiają dodatkowe nadgodziny.
ten to będzie miał ciężkie życie...
A może puścić go na nocki - wtedy będzie kierowca, a jakby go nie było
Z Rzepy:
Pierwszy czarnoskóry kierowca autobusu wyjedzie na ulice
28-11-2007, ostatnia aktualizacja 28-11-2007 08:45
W Miejskich Zakładach Autobusowych kończy się szkolenie stu nowych kierowców. W grudniu pasażerów zacznie wozić kilka kobiet, a także pierwszy w Warszawie czarnoskóry kierowca.
źródło: Agencja Gazeta
+zobacz więcejPracownik z Afryki zdał już egzamin i odebrał prawo jazdy kategorii D. Jak usłyszeliśmy w MZA, teraz pojechał do rodziny. Spółka nie chce ujawniać danych osobowych swojego pracownika przed jego powrotem. Według naszych ustaleń do kursu się szykuje też jego brat.Panie, zwane przez kolegów kierownicami, mają być na początku traktowane przez szefów ulgowo – jak usłyszeliśmy, dostaną łatwiejsze w prowadzeniu pojazdy. Nie ma mowy o wsadzaniu pani za kierownicę starego ikarusa z manualną skrzynią biegów.
– Dwie kobiety już zdały egzamin, a 16 innych wciąż się szkoli – mówi rzecznik MZA Adam Stawicki.
Kurs trwa ponad cztery miesiące. Przyszli kierowcy jeżdżą niskopodłogowym solarisem, ikarusem z wysoką podłogą, a do manewrów wykorzystują też turystyczną kapenę kupioną ostatnio przez MZA.
Urząd pracy pokrył wszystkie koszty szkoleń (5,6 tys. zł od osoby). Kierowcy nie zobowiązali się jednak na piśmie, że będą pracowali w MZA.Jak miejska spółka chce ich zatrzymać? Po jesiennych podwyżkach zarobki w MZA są konkurencyjne wobec prywatnych przewoźników. Początkujący kierowca dostaje ponad 2,2 tys. zł brutto. Teraz w MZA jest około 200 wakatów. W 2008 roku zakłady planują przeszkolić kolejnych 150 osób.
kmaj
Źródło : Rzeczpospolita
A może puścić go na nocki - wtedy będzie kierowca, a jakby go nie było
Z Rzepy:
Pierwszy czarnoskóry kierowca autobusu wyjedzie na ulice
28-11-2007, ostatnia aktualizacja 28-11-2007 08:45
W Miejskich Zakładach Autobusowych kończy się szkolenie stu nowych kierowców. W grudniu pasażerów zacznie wozić kilka kobiet, a także pierwszy w Warszawie czarnoskóry kierowca.
źródło: Agencja Gazeta
+zobacz więcejPracownik z Afryki zdał już egzamin i odebrał prawo jazdy kategorii D. Jak usłyszeliśmy w MZA, teraz pojechał do rodziny. Spółka nie chce ujawniać danych osobowych swojego pracownika przed jego powrotem. Według naszych ustaleń do kursu się szykuje też jego brat.Panie, zwane przez kolegów kierownicami, mają być na początku traktowane przez szefów ulgowo – jak usłyszeliśmy, dostaną łatwiejsze w prowadzeniu pojazdy. Nie ma mowy o wsadzaniu pani za kierownicę starego ikarusa z manualną skrzynią biegów.
– Dwie kobiety już zdały egzamin, a 16 innych wciąż się szkoli – mówi rzecznik MZA Adam Stawicki.
Kurs trwa ponad cztery miesiące. Przyszli kierowcy jeżdżą niskopodłogowym solarisem, ikarusem z wysoką podłogą, a do manewrów wykorzystują też turystyczną kapenę kupioną ostatnio przez MZA.
Urząd pracy pokrył wszystkie koszty szkoleń (5,6 tys. zł od osoby). Kierowcy nie zobowiązali się jednak na piśmie, że będą pracowali w MZA.Jak miejska spółka chce ich zatrzymać? Po jesiennych podwyżkach zarobki w MZA są konkurencyjne wobec prywatnych przewoźników. Początkujący kierowca dostaje ponad 2,2 tys. zł brutto. Teraz w MZA jest około 200 wakatów. W 2008 roku zakłady planują przeszkolić kolejnych 150 osób.
kmaj
Źródło : Rzeczpospolita