Chyba, bo dopiero zaraz jadę sprawdzić przystanki most Poniatowskiego i rondo Waszyngtona.inż. Glonojad pisze:Dobrze powiedziane: chyba.
Modernizacja trasy tramwajowej w ciÄ gu Al. Jerozolimskich
Moderator: Wiliam
-
matemaciek
- Posty: 71
- Rejestracja: 19 lip 2007, 12:35
- Lokalizacja: Bialystok / Warszawa
- Kontakt:
-
matemaciek
- Posty: 71
- Rejestracja: 19 lip 2007, 12:35
- Lokalizacja: Bialystok / Warszawa
- Kontakt:
Przejechałem się i nie ma słupa, na którym byłyby 2 komplety przetwornic, zawsze na jednym słupie są dwie skrzynki od jednej tablicy, przy czym w 20 przypadkach są to słupki nowowstawione, w 10 są to słupy trakcji (2*Most, 2*Centralny, 2*Narutowicza, 2*Wawelska, Kino Ochota, Banacha).
Error 404: signature not found.
Rzeczpospolita pisze:220 mln zł wydane, a tramwaje dudnią
Konrad Majszyk
Na wiadukcie mostu Poniatowskiego hałas się nie zmniejszył mimo remontu torowiska. Kiedy przejeżdża tramwaj z lat 60., poziom dźwięku przekracza dopuszczalne normy, 60 decybeli w dzień i 55 w nocy.
Wczoraj Tramwaje Warszawskie przedstawiły oficjalnie wyniki badań hałasu. Potwierdziły one doniesienia „Rz” sprzed dwóch dni.Dlaczego na wiadukcie tramwaje dudnią tak, że w pobliskich budynkach trudno wytrzymać?
– Z powodu efektu odbicia fal akustycznych od betonowanej nawierzchni torowiska – twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski. – Problemu by nie było, gdybyśmy obsiali tory trawą. Wtedy jednak torowiskiem nie mogłyby jeździć karetki – wyjaśnia.
Tramwajarze przedstawiają też inne źródło hałasu: po zwężeniu dla samochodów mostu Śląsko-Dąbrowskiego duża część pojazdów przeniosła się rzekomo właśnie na Poniatowskiego. Ta teoria ma słaby punkt: podwyższony poziom hałasu zanotowano tylko na wiadukcie, ale na moście już nie.A może wykonawca dopuścił się fuszerki?
– Wykonaliśmy prace zgodnie z projektem i w najwyższym reżimie technologicznym – twierdzi wiceprezes firmy ZUE Kraków Marcin Wiśniewski. – Na wiadukcie mostu Poniatowskiego szyny znajdują się w gumowej otulinie tłumiącej dźwięk – podkreśla.
Identyczną technologię ta sama firma stosowała na nowym torowisku wzdłuż ul. Powstańców Śląskich. Tam problemu hałasu nie ma (torowisko pokryte jest jednak trawą, a nie betonem). Tramwajarze podkreślają, że poziom hałasu zależy od typu tramwaju. Najgłośniejsze – ponad 60 dB – są wagony 13N i 105N (pochodzą z lat 60. i 70.). Najcichsze natomiast (ponad 50 dB) okazały się nie najnowsze niskopodłogowe PESY z Bydgoszczy, ale tzw. hipolity – nowość zakładów Cegielskiego, pojazdy na bazie starej konstrukcji z wysoką podłogą.
Łączny koszt wymiany torów w Al. Jerozolimskich, podstacji i sieci trakcyjnej, montażu informacji pasażerskiej oraz zakupu 15 tramwajów to 220 mln zł. 40 proc. tej kwoty miała Warszawie zwrócić UE. Według szefa miejskiego Biura Funduszy Europejskich Michała Olszewskiego dofinansowanie nie powinno być zagrożone. Tramwaje Warszawskie być może zostaną jednak zmuszone do ograniczenia hałasu.Tramwaje Warszawskie szykują się do tego już teraz. Żeby wyciszyć nieco ruch na wiadukcie, do końca listopada mają wycofać z tej trasy najstarsze tramwaje.
60 decybeli
taki jest poziom hałasu, gdy tramwaje jadą po wiadukcie mostu Poniatowskiego
82 mln zł
tyle kosztowały nowe tory bez trakcji, taboru i nowych tramwajów
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Może mi ktoś wyjaśnić czemu takiej metody nie stosuje sie w innych częściach miasta? Min na al. Krakowskiej lub Grójeckiej? Tam i tak jest tłuczeń a w rejonie przystanków zapaskudzony niedopałkami lub innym syfem. Dodatkowo ożywiło by to same przystanki które pięknem i zielenią nie grzeszą.Siecool pisze:– Z powodu efektu odbicia fal akustycznych od betonowanej nawierzchni torowiska – twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski. – Problemu by nie było, gdybyśmy obsiali tory trawą. Wtedy jednak torowiskiem nie mogłyby jeździć karetki – wyjaśnia.

koszty utrzymania zapewne(jeżeli chodzi o trawę)Ryoga pisze:Może mi ktoś wyjaśnić czemu takiej metody nie stosuje sie w innych częściach miasta? Min na al. Krakowskiej lub Grójeckiej? Tam i tak jest tłuczeń a w rejonie przystanków zapaskudzony niedopałkami lub innym syfem. Dodatkowo ożywiło by to same przystanki które pięknem i zielenią nie grzeszą.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
Koszty kosztami - może wystarczyło by dowolny nienadający sie do wożenia pasażerów wóz przerobić na kosiarkę? Lepiej jak na torowisku sie zbiera syf i ogólny brud. Czasem na długo nie remontowanych torowiskach jest tyle piachu z piaskarek tramwajowych (na okeciu jest juz żółto od piasku) ze spokojnie rozwija sie roślinność. Nawet Przed remontem alei rosła sobie w torowisku 10cm brzózka.

- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
zaraz zaraz, bo tu widzę kilka co najmniej niedomówień, nie wiem, czy da się je sprostować bez wysyłki na studia 
1) piach nie jest żyzny. Żyzny jest najwyżej humus, ewentualnie zbierajcy się kurz, pył. Rzeczywiście, zaniedbane torowiska zarastają, ale piasek z piasecznic akurat nic do tego nie ma.
2) zabudowa najlepsza na śmiecenie to coś gładkiego, np. asfalt - jest on kładzion na wszystkich nowo budowanych i remontowanych przystankach.
3) zabudowa trawiasta wymaga w zasadzie podbudowy betonowej - takich torów jest w Warszawie bardzo mało jeszcze, póki co głównie w węzłach (tam z konieczności nie może być trawy, bo to zwykle skrzyżowania
) i na kilu nowszych odcinkach - na Bemowie (gdzie jest trawa) i w Alejach (gdzie postawiono na przejazd karetek etc).
Jest też trochę torowisk bezpodsypkowych na płytach węgierskich, ale w Warszawie się od tego raczej odchodzi - nie ma wystarczającej wibroizolacji, a wymaga bardzo dużej dokładności w robotach asfaltowych, które tworza podbudowę pod płyty.
1) piach nie jest żyzny. Żyzny jest najwyżej humus, ewentualnie zbierajcy się kurz, pył. Rzeczywiście, zaniedbane torowiska zarastają, ale piasek z piasecznic akurat nic do tego nie ma.
2) zabudowa najlepsza na śmiecenie to coś gładkiego, np. asfalt - jest on kładzion na wszystkich nowo budowanych i remontowanych przystankach.
3) zabudowa trawiasta wymaga w zasadzie podbudowy betonowej - takich torów jest w Warszawie bardzo mało jeszcze, póki co głównie w węzłach (tam z konieczności nie może być trawy, bo to zwykle skrzyżowania
Jest też trochę torowisk bezpodsypkowych na płytach węgierskich, ale w Warszawie się od tego raczej odchodzi - nie ma wystarczającej wibroizolacji, a wymaga bardzo dużej dokładności w robotach asfaltowych, które tworza podbudowę pod płyty.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
I cudownie pękający w okolicy szyn. śmiecenie śmieceniem ale coraz więcej powierzchni asfaltowej a trawniki przyuliczne to kpina.inż. Glonojad pisze:2) zabudowa najlepsza na śmiecenie to coś gładkiego, np. asfalt - jest on kładzion na wszystkich nowo budowanych i remontowanych przystankach.
Można wiedzieć czemu akurat trawnik wymaga podbudowy betonowej? Czy wybranie części tłucznia i zastąpienie go geowłóknina to zły pomysł? jeśli tak to dlaczego?

- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jak chcesz zastąpić tłuczeń geowłókniną?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Przecież geowłóknina to rodzaj tkaniny syntetycznej o grubości małej bądź bardzo małej i nieistotnej z punktu widzenia przenoszenia obciążeń - natomiast tłuczeń to warstwa konstrukcyjna, o nominalnej grubości od 20 cm pod podkładem pod szyną... tłuczeń przenosi - rozprasza i rozprowadza na większą powierzchnię - obciążenia od konstrukcji, zarówno statyczne (nacisk) jak i dynamiczne (drgania).
Geowłóknina służy różnym celom, w zależności od typu - poprawia sczepność warstw, odcina wodę, odcina podciąganie cząstek pyłowych, stabilizuje obiekty "ziemne" (tj. z kruszyw) itp... najlepiej o tym myśleć jako o rodzaju izolacji.
To tak, jakbyś ścianę chciał zastąpić papierem - Japończycy tak robią, ale nie oczekują, że na takich ścianach oprą strop ;}
Tłuczeń wycisza na dwa sposoby:
a) jest porowaty, więc utrudnia odbice fal dźwiekowych
b) jeśli jest użyty jako zasypka powyżej poziomu podkładu, to wycisza poprzez zakrycie powierzchni bocznej szyn (szyjek), które drgając pod obciążeniem powodują hałas.
W roli zasypki nie trzeba używać tłucznia "konstrukcyjnego".
Podstawowym powodem, dla którego jako zasypki nie można użyć warstwy "ziemi doniczkowej", czyli tzw. humusu, jest fakt, że tor na podsypce trzeba czasem podbijać, co powodowałoby konieczność rozebrania takiej zabudowy. Oczywiście, jest to także wada zabudowy asfaltowej, ale w niej łatwiej uzupełnić ubytki.
Geowłóknina służy różnym celom, w zależności od typu - poprawia sczepność warstw, odcina wodę, odcina podciąganie cząstek pyłowych, stabilizuje obiekty "ziemne" (tj. z kruszyw) itp... najlepiej o tym myśleć jako o rodzaju izolacji.
To tak, jakbyś ścianę chciał zastąpić papierem - Japończycy tak robią, ale nie oczekują, że na takich ścianach oprą strop ;}
Tłuczeń wycisza na dwa sposoby:
a) jest porowaty, więc utrudnia odbice fal dźwiekowych
b) jeśli jest użyty jako zasypka powyżej poziomu podkładu, to wycisza poprzez zakrycie powierzchni bocznej szyn (szyjek), które drgając pod obciążeniem powodują hałas.
W roli zasypki nie trzeba używać tłucznia "konstrukcyjnego".
Podstawowym powodem, dla którego jako zasypki nie można użyć warstwy "ziemi doniczkowej", czyli tzw. humusu, jest fakt, że tor na podsypce trzeba czasem podbijać, co powodowałoby konieczność rozebrania takiej zabudowy. Oczywiście, jest to także wada zabudowy asfaltowej, ale w niej łatwiej uzupełnić ubytki.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Mi chodziło o ten niekonstrukcyjny a wypełniający przestrzeń miedzy szynami.inż. Glonojad pisze:nominalnej grubości od 20 cm pod podkładem pod szyną...
A humus i trawa? Mniej?a) jest porowaty, więc utrudnia odbice fal dźwiekowych
No właśnie - wiec gdyby to była dobrze ułożona warstwa i dobrze ubita to tez by te drgania pochłaniało. Pasek ma lepsze właściwości tłumiące niż tłuczeń. To tak wyniesione z dzisiejszych zajęć w szkole.b) jeśli jest użyty jako zasypka powyżej poziomu podkładu, to wycisza poprzez zakrycie powierzchni bocznej szyn (szyjek), które drgając pod obciążeniem powodują hałas.
Jak często? Raz na 5 lat? Szukam info, a od inż. info jest dobreinż. Glonojad pisze:tor na podsypce trzeba czasem podbijać,
A koszt asfaltu i napraw spowodowanych zamarzaniem wody?inż. Glonojad pisze:Oczywiście, jest to także wada zabudowy asfaltowej, ale w niej łatwiej uzupełnić ubytki.
