Awarie i utrudnienia w metrze
Moderator: JacekM
fakt, nie musi, ale dzisiaj coś się działo, gdyż...Piotrek pisze:Nic też nie musi się dziać, zeby był dziki tłum o tej godzinie
przyjechał skład z "Młocin". "megafony" ogłosiły, iż z przyczyn technicznych pociąg stojący przy peronie nie zabiera pasażerów. Wszyscy wyszli ze składu - drzwi się zamknęły. Pociąg postał tak z 2-3 minuty po czym otworzył drzwi, ale nikt nie wsiadał (no bo komunikat). Po chwili jednak, jak na komendę (więc nie wiem, czy mechanik, czy ktoś z SOMu coś powiedział) osoby stojące bliżej czoła wsiadły do składu, który odjechał normalnie...
"megafon" zapowiedział następny pociąg za minutę.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
No to prosta sprawa - tak jak pisałem, jak się wyprosi pasażerów z pociągu o tej porze, to normalne, że będzie tłum... Z opisu nie wynika, żeby było to coś poważnego, a zwykła awaria drzwi. Czasem wystarczy wyprosić pasażerów, pootwierać drzwi i wszystko wraca do normy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Dziś 20.12 7.04 Pl. Wilsona skład w kierunku Kabat wjeżdża z ponad 7 minutowym następstwem (Alstom), w Centrum następstwo wzrosło do 9 min. Tłok potworny. Na Wilsonie zostało ok. 50 os. (zrezygnowali z upychania się - przed wjazdem pociągu na całym peronie stali ludzie tak średnio w 5-ciu szsregach), na Gdańskim dużo więcej, podobnie na Ratuszu, komplet zabrał się dopiero na Świętokrzyskiej.
Podróż też była momentami śmieszna - po ruszeniu z Ratusza zabrzmiał komunikat "następna stacja Centrum", na pokładzie konsternacja, ktoś wciska przycisk alarmowy, dopiero tuż przej wjazdem na Świętokrzyską pada właściwy komunikat.
Tamże maszynista wygłosił kominikat, że przecież za chwilę będzie następny skład, od niektórych pasażerów padły dziwne "rady" typu "sam się przesiądź", "kłamiesz"
Przykre.
Podróż też była momentami śmieszna - po ruszeniu z Ratusza zabrzmiał komunikat "następna stacja Centrum", na pokładzie konsternacja, ktoś wciska przycisk alarmowy, dopiero tuż przej wjazdem na Świętokrzyską pada właściwy komunikat.
Tamże maszynista wygłosił kominikat, że przecież za chwilę będzie następny skład, od niektórych pasażerów padły dziwne "rady" typu "sam się przesiądź", "kłamiesz"
Niewiem, gdzie to napisać i czy w ogóle napisać, ale tak z ciekawości zapytam - może ktoś będzie wiedział - dlaczego maszynista jakiegoś Metropolisa przed 19 kazał, na Politechnice, opuścić wszystkim cały skład, a sam pojechał na Pole Mokotowskie? 
- R-9 Chełmska
- Posty: 6087
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Dzisiaj jakieś zatrzymanie w metrze 
jakoś przed 9 na stacji Politechnika:
skład w stronę Kabat przyjechał 6 minut po poprzednim
skład w stronę Wilsona przyjechał 1,5 minuty po poprzednim, jednak odstał na stacji ok.4 minut...
jakoś przed 9 na stacji Politechnika:
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Nie wiem co się dzisiaj rano działo w metrze ale takich tłumów to jeszcze nie widziałem.
Około 7:40 wchodzę do metra na Bankowym i mnie zamurowało - połowa peronu szczelnie wypełniona przez ludzi czekających na skład na Kabaty. Musiałem trzy przepuścić i dopiero do czwartego udało mi się wsiąść a i tak ścisk był nieziemski.
Co ciekawe, kiedy dostałem się na peron i udało mi się zerknąć na wyświetlacz, pokazywał dopiero 2 minuty.
Około 7:40 wchodzę do metra na Bankowym i mnie zamurowało - połowa peronu szczelnie wypełniona przez ludzi czekających na skład na Kabaty. Musiałem trzy przepuścić i dopiero do czwartego udało mi się wsiąść a i tak ścisk był nieziemski.
Co ciekawe, kiedy dostałem się na peron i udało mi się zerknąć na wyświetlacz, pokazywał dopiero 2 minuty.
To raczej oczywiste, że jak jeden skład się opóźni, to pozostaje tłum* , jednak takiego tłumu to w życiu nie widziałem (znaczy większy to widziałem ale nie w metrze). Połowa peronu była bardzo szczelnie wypełniona (jeśli ktoś by bardzo chciał mógłby próbować się przecisnąć do krawędzi ale na pewno nie było by to proste).
* kilka razy byłem świadkiem jak w czasie porannego szczytu pociąg w Centrum (w kierunku Kabat) przyjechał po 5-6 minutach, jednak nawet wtedy tłum był mniejszy
* kilka razy byłem świadkiem jak w czasie porannego szczytu pociąg w Centrum (w kierunku Kabat) przyjechał po 5-6 minutach, jednak nawet wtedy tłum był mniejszy