Zmiana taryfy - 2008

Moderator: JacekM

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 28 kwie 2008, 23:41

Bastian pisze:Kierowcy raczej nie pracują charytatywnie ;)
Tyle, że zadaniem osoby z infolinii jest siedzieć i odbierać telefony. Odpowiadać na każde pytanie i być miłym.
Kierowca ma inne zadania i nie musi na żadne pytanie odowiadać pasażerom. Sprzedawać biletów też nie musi bo może zastosować przepis mówiący o opóźnieniu :D A teraz nawet w weekendy są spore opóźnienia :D

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36176
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 28 kwie 2008, 23:45

No i OK, kierowca prowadzi autobus, a infolinia odpowiada na pytania. Czy twierdzisz inaczej? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 28 kwie 2008, 23:53

Twiedzę inaczej. Kierowca też robi za infolinię z uwagi na słabe informacje lub ich brak w autobusach i nie dostaje za to żadnych dodatkowych pieniędzy a poza tym to nie zmienia faktu, że nadal nie wiem co was tak dziwi w pytaniach zadawanych przez pasażerów dzwoniących na 9484 odnośnie biletów.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36176
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 kwie 2008, 0:01

Za dziwienie się nam nie płacą, więc czynimy to charytatywnie. A skoro tak, to się nie musimy z tego spowiadać ;)

A na serio: różne rzeczy mogą być niejasne, ale przecież nie kwestia ceny aktywowanego już biletu! Umowa została zawarta wraz z aktywacją, więc jak może się zmienić cena? Jak się kupuje kilo kartofli i zjada pół, to przy spożywaniu drugiej połowy kilka dni później nie biegnie się do sklepu, by sprawdzić, czy nie podrożały i ewentualnie dopłacić różnicę :bredzisz:

Poza tym powtarzam: kto, komu i w jakiej formie miałby uiścić taką dopłatę? Pasażer kanarowi? A ten by mu podstemplował kartę? Trzeba odróżnić pytania zasadne od absurdalnych...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 29 kwie 2008, 0:42

geograf pisze:
MeWa pisze:Wbrew pozorom to nie jest takie oczywiste.
Co dokładnie dla Ciebie/według Ciebie nie jest oczywiste?
gdyby było oczywiste, to by nie było powtarzalnych pytań o to, na które narzekasz.
geograf pisze:Zresztą w "przepisach przejściowych" jest odpowiedź na to pytanie. Niestety, nie każdemu chce się czytać.
To swoją drogą. Ale oczywiście wszyscy garną się do tego, żeby od razu całą taryfę przeczytać uważnie, zinterpretować każdy przepis, dotrwać do końca, zrozumieć (a trzeba zakładać różny poziom kompetencji komunikacyjnej).
Bastian pisze:Umowa została zawarta wraz z aktywacją, więc jak może się zmienić cena?
Dla Ciebie i dla nas to jest jasne, ale ludzie są różni i wiele rzeczy może być dla nich niezrozumiałe. Tak jakbyś nigdy nie podróżował komunikacją miejską i nie słyszał różnych rozmów...

Skoro pytania są POWTARZANE, to znaczy, że ta kwestia nie jest jasna dla wielu osób i być może jest za mało wyeksponowana w informacjach o zmianach. Postępowanie wedle zasady: pytanie wydaje mi się irracjonalne, absurdalne, więc ludzie nie mają prawa go zadawać i nie trzeba tej kwestii lepiej wyjaśniać nie jest moim zdaniem zasadne... Skoro jest potrzeba, to o czymś świadczy. Nie można się zatrzymać na stwierdzeniu, że ludzie są głupi, bo od tego nie zmądrzeją.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 29 kwie 2008, 1:16

Tak przy okazji odswieżenia tego tematu... Dlaczemu likwiduje się opłatę manipulacyjna za sprzedaż biletu u kierowcy? Czy jest to podyktowane jakimiś wzgledami proceduralnymi czy po prostu celem jest uproszczenie? A jeśli nie ma konkretnego powodu to kilka kolejnych pytań: Czy ZTM jest tak bogaty, że rezygnuje z tej opłaty za bądź co bądź dodatkową usługę? A może to kierowcy nie dostaną tej symbolicznej prowizji od każdego biletu? Czy może jednak myśli się w ZTM, że to zachęci do kupna biletu u kierowcy? A jeśli tak się myśli, to czy nie myśli się o tym, że teraz dużo wiecej pasażerów, którym się nie chce przejść paru metrów do kiosku, będzie zawracać głowę prowadzącemu pojazd? Czy to działanie ma na celu powodowanie opóźnień pojazdów warszawskiej komunikacji miejskiej? Jeśli tak, to czy może ZTM-owi zależy na większej ilości kar dla zakładów za opóźnienia, które w łatwy i przyjemny sposób pokryją stratę związaną z likwidacją prowizji? A może zasadnicze pytanie: Czy o tym w ogóle decydował ZTM? =P~

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36176
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 29 kwie 2008, 8:01

MeWa pisze:więc ludzie nie mają prawa go zadawać i nie trzeba tej kwestii lepiej wyjaśniać
Popełniasz "nadużycie semantyczne". Dziwienie się pewnym pytaniom nie oznacza pozbawiania pytających prawa do jego stawiania. I nikt tu czegoś takiego nie sugerował.
desert_eag pisze:Dlaczemu likwiduje się opłatę manipulacyjna za sprzedaż biletu u kierowcy? Czy jest to podyktowane jakimiś wzgledami proceduralnymi
Tak.
desert_eag pisze:Czy o tym w ogóle decydował ZTM?
Nie. Taryfę (łącznie z takimi szczegółami, jak opłaty dodatkowe) uchwala Rada Warszawy.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 8:15

Jeśli kierowca nie dostanie tych marnych kilku groszy za sprzedany bilet to już teraz mogę śmiało stwierdzić, że sprzedaż biletów w pojazdach komunikacji miejskiej będzie rzadkością :D Kierowcy nie będą się z tym pieprzyć bo nie wybrali pracy w kiosku a za kółkiem tym bardziej jeśli nie będą z tego mieli żadnych korzyści ;)

_DoMeL_
Posty: 45
Rejestracja: 13 wrz 2007, 9:01
Lokalizacja: W-Wa Nowodwory / kiedyś Gdańsk

Post autor: _DoMeL_ » 29 kwie 2008, 8:46

Jeśli teraz kierowcy nie garną się do sprzedaży biletów, to czemu miałoby się to poprawić później? Wielokrotnie byłem świadkiem sytuacji, że kierowca ma schowane bilety głęboko w teczce, która to schowana jest głęboko w torbie. Czy nie łatwiej było by mieć bilety pod ręką, żeby móc sięgnąć i wydać pasażerowi?

Dobrym przykładem jest linia 50 z Tczewa, która jeździ na trasie Gdańsk-Tczew. W Gdańsku można w kioskach kupić bilety na 50, ale kierowca sprzedaje je również w pojeździe. Ma przygotowaną, już otwartą teczkę z biletami i zanim wszyscy wsiądą do autobusu, to już kilku osobom zdąży sprzedać bilet. I nie było nerwów, że pojedzie się bez biletu.

Ja rozumiem, że kierowca nie jest od sprzedaży biletów, ale mając kartoniki pod ręką, można by jednym ruchem zgarniać kasę i wydać bilet ;)
Korzystam z linii : 509, 511, E4, E8, a w weekendu i poza szczytem z samochodu ;)

Awatar użytkownika
tadeo
Posty: 547
Rejestracja: 16 gru 2005, 1:22

Post autor: tadeo » 29 kwie 2008, 9:28

_DoMeL_ pisze:Jeśli teraz kierowcy nie garną się do sprzedaży biletów, to czemu miałoby się to poprawić później? Wielokrotnie byłem świadkiem sytuacji, że kierowca ma schowane bilety głęboko w teczce, która to schowana jest głęboko w torbie. Czy nie łatwiej było by mieć bilety pod ręką, żeby móc sięgnąć i wydać pasażerowi?...
Ja rozumiem, że kierowca nie jest od sprzedaży biletów, ale mając kartoniki pod ręką, można by jednym ruchem zgarniać kasę i wydać bilet ;)
Dobrze byłoby gdyby kierowcy i motorniczowie przestali zajmować się nieopłacalną i stresującą dla nich sprzedażą biletów,
wszak nie są konduktorami.
A w pojazdach komunikacyjnych powinny być zamontowane dochodowe dla ztm i sprawnie działające automaty biletowe.
Innym rozwiązaniem jest zatrudnienie przez ztm konduktorów sprzedających bilety w pojazdach komunikacyjnych i przez tą działalność przynoszących dochód tejże firmie.
.

_DoMeL_
Posty: 45
Rejestracja: 13 wrz 2007, 9:01
Lokalizacja: W-Wa Nowodwory / kiedyś Gdańsk

Post autor: _DoMeL_ » 29 kwie 2008, 9:40

Dokładnie o tym samym pomyślałem, automaty biletowe! Świetny pomysł, który odciąży kierowcę i nie będzie już wymówek, że nie miałem gdzie kupić biletu. Ale znów należy zejść na ziemię i przypomnieć sobie, że mieszkamy w Polsce ;(
Korzystam z linii : 509, 511, E4, E8, a w weekendu i poza szczytem z samochodu ;)

Awatar użytkownika
tadeo
Posty: 547
Rejestracja: 16 gru 2005, 1:22

Post autor: tadeo » 29 kwie 2008, 9:46

"...mieszkamy w Polsce..." gdzie od wielu wielu lat realizowane są różnego rodzaju tzw. "oszczędności ekonomiczne ", z których nie ma większego pożytku.
.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6087
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 29 kwie 2008, 11:16

Likwidacja opłaty manipulacyjnej to ogromny błąd... Teraz na każdym przystanku ludzie będą chcieli kupować bilety u kierowcy, przez co każdy autobus będzie jeździł na -3...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 11:21

A teraz tylko czekamy aż w kabinach kierowców pojawią się chusteczki, gumy do żucia, czasopisma i inne :D

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 29 kwie 2008, 12:11

Jakoś w wielu krajach jest to norma że kierowcy sprzedają bilety w autobusach i jest to szczególnie wygodne np na liniach na lotnisko.

Faktem jest jednak że taki bilet powinien kosztować odczuwalnie drożej np 4 zł. Pod warunkiem, że w kluczowych miejscach takich własnie jak np terminal lotniska będą automaty biletowe.
PURA VIDA!

ODPOWIEDZ