Druga linia metra - dalsze plany rozbudowy

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 13 cze 2008, 0:12

Obrazek
Eksperci pomogą przy decyzji o metrze
fus2008-06-12, ostatnia aktualizacja 2008-06-12 23:22

- Analizujemy rynek, rozmawiamy z najpoważniejszymi ekspertami i wkrótce podejmiemy decyzję, czy i jak finansować drugą linię metra - mówiła podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy prezydent Gronkiewicz-Waltz.

Chciała uspokoić radnych zaniepokojonych informacjami o 100-proc. wzroście kosztów inwestycji. Początkowo planowano, że tunele i stacje od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego będą kosztować ok. 3 mld zł. Dziś okazuje się, że drugie tyle. - Chcemy budować to metro, ale rynek jest rozchwiany. Porównujemy koszty budowy w innych miastach świata. Średnia cena to ok. 400 mln zł za km kolejki. Musimy przeanalizować, na co nas stać. Nie można przecież stawiać pałaców, gdy brakuje na chleb - mówiła prezydent. I zapewniła: - Decyzję o budowie drugiej linii podejmiemy, kierując się przede wszystkim rozumem.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 13 cze 2008, 0:33

MeWa pisze:Decyzję o budowie drugiej linii podejmiemy, kierując się przede wszystkim rozumem.
To widocznie mam rozum alternatywny.
Obrazek

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 13 cze 2008, 8:52

HG-W pisze:Decyzję o budowie drugiej linii podejmiemy, kierując się przede wszystkim rozumem.
A mnie to wygląda na wstęp do wycofania się z budowy M2.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

mozgow
Posty: 442
Rejestracja: 04 gru 2007, 11:43
Lokalizacja: Ochota

Post autor: mozgow » 13 cze 2008, 9:35

Średnia cena to ok. 400 mln zł za km kolejki.
Wydaje mi się, że km II linii nie powinien kosztować więcej jak 500-600 mln. Pozostała kwota, z ceny zaproponowanej przez wykonawców, to na 100% kary jakie będą musieli zapłacić za niedotrzymanie terminu.
Musimy przeanalizować, na co nas stać. Nie można przecież stawiać pałaców, gdy brakuje na chleb - mówiła prezydent. I zapewniła: - Decyzję o budowie drugiej linii podejmiemy, kierując się przede wszystkim rozumem.
Na chwilę obecną miasta nie stać na wydanie 6 mld na metro i nie ma co ukrywać, że bez "zawieszenia" praktycznie wszystkich innych inwestycji nie będzie stać.
1 7 9 22 128 141 157 172 175 504

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 13 cze 2008, 12:33

JaBaal pisze:
HG-W pisze:Decyzję o budowie drugiej linii podejmiemy, kierując się przede wszystkim rozumem.
A mnie to wygląda na wstęp do wycofania się z budowy M2.
Moim zdaniem - wrecz przeciwnie. Teraz zaczyna sie szukanie ofiar na oltarz...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 13 cze 2008, 21:12

Podejrzewam, że 'ofiary' widzisz w inwestycjach tramwajowych. Właściwie też tak samo je 'widziałbym', gdyby nie to, że wykonanie inwestycji tramwajowej 'przysparza punktów', a jest szybsze i bardziej widoczne 'dla ludu'. Np. wyobraźmy sobie, że HG-W podejmuje decyzję o budowie nowej, potrzebnej linii tramwajowej. Powiedzmy, (pomijając wszystko inne), że jeszcze za jej kadencji, lud Warszawy widzi rozgrzebane ulice i 'zalążki' torowiska. Taka inwestycja nie musi się zakonczyć przed upływem kadencji, ale 'lud' widzi postępy. Przy budowie metra to nie jest tak 'efektowne', lud widzi tylko opłotkowane dziury w ziemi, a nie postępy prac. Dlatego HG-W być może jednak nie poszukuje 'ofiar', tylko chce się wycofać, tłumacząc 'ludowi', że 'dzięki tej mądrej decyzji, będziecie mieć rozwój sieci tramwajowej'.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 13 cze 2008, 21:23

JaBaal pisze: Właściwie też tak samo je 'widziałbym', gdyby nie to, że wykonanie inwestycji tramwajowej 'przysparza punktów', a jest szybsze i bardziej widoczne 'dla ludu'. Np. wyobraźmy sobie, że HG-W podejmuje decyzję o budowie nowej, potrzebnej linii tramwajowej.
Tylko zakładasz że lud naprawdę chce tego trawaju, tymczasem ja który całe dzieciństwo spedziłem przy linii tramwajowej nie chciałbym już nigdy mieć tramwaju w zasięgu wzroku a przede wszystkim sluchu natomiast metro to mogliby nawet pode mna budować. Jestem pewien że wiele osób ma podobne odczucia i budowa nowych linii tramwajowych nie jest dla nich żadną atrakcją i czymś co by moglo spowodować że powiedzą "tak, to jest kobieta na ktora warto zaglosować w wyborach". Bufetowa pewnie też sobie z tego zdaje sprawę dlatego cięzko jej będzie zrezygnować z metra.

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 13 cze 2008, 22:49

No, nie przesadzaj. Ja ostatnie 8 lat życia spędziłem w bezpośerdnim sąsiedztwie torów WKD: od drzwi mieszkania do torów było ok. 10-20 metrów. W nocy jeździły różne dziwne pojazdy techniczne, hałasowały, trąbiły. Przywykłem i lubiłem fakt, że mam blisko do przystanku.
Poza tym: biorąc pod uwagę OSIEDLE które może mieć dostęp do tramwaju, ludzi mieszkających 'tuż przy torach' jest znacznie mniejszy procent, niż tych, którzy cieszą się, że będą jeździć (z dalszych budynków) nowo wybudowaną linią.
Poza tym: ZTCW (może jeszcze nie teraz u nas, ale w końcu do tego dojdzie) ruch tramwajowy w niektórych miastach Europy stwarza zagrożenie dla pieszych: tramwaj jest na tyle cichy, że pieszy włazi na tory, choć tram jest jest 10 metrów przed nim, bo tramu NIE SŁYSZY.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 13 cze 2008, 22:58

Rosa pisze:nie chciałbym już nigdy mieć tramwaju w zasięgu wzroku a przede wszystkim sluchu natomiast metro to mogliby nawet pode mna budować.
Zdziwił byś się, jakbyś w środku nocy usłyszał dudnienie od dołu...
Na prawdę na zachodzie udaje się zbudować bardzo ciche tramwaje i tak ciche torowiska, że w połączeniu mogą być wręcz niebezpieczne dla osoby która przyzwyczajona jest do wycia 13N pędzacej po Al. Niepodległości. Ba.... jakim zachodzie. Nawet w takiej Bratysławie tramwaje jeżdżą ciszej często niż u nas. Tam się udaje. Trzeba przede wszystkim wycofac hałaśliwy tabor. Przy pieniądzach jakimy byśmy dysponowali, wyeliminowanie zdecydoowanej części 13N było by realne już niedługo... Oczywiście jeden producent być może mógłby nie podołać, ale oprócz polskich mamy na naszym terytorium Stadlera i ich Variobahn. Ryczące trzynastki odeszły by do historii. W nastepnej kolejności wyciszenie torowisk tam ,gdzie jest to możliwe.
Metro też hałasuje, tylko w niższych częstotliwościach i ten hałas jest już odbierany jako drgania. Można próbowac wytłumić, ale nie zawsze się to udaje i w Warszawie nie wszędzie się udało.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 13 cze 2008, 22:59

Jechałem tramwajem w St Denis to wiem że może byc cicho i przyjemnie ale mowimy o naszej sieci gdzie ludzie przyzwyczajeni są do 13n i tramwaj nie jest utożsamiany z nowoczesnym środkiem transportu.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36191
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 13 cze 2008, 23:02

Rosa pisze:mowimy o naszej sieci gdzie ludzie przyzwyczajeni są do 13n i tramwaj nie jest utożsamiany z nowoczesnym środkiem transportu
Tym bardziej trzeba ten tabor wymieniać...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 cze 2008, 2:33

Dyskusja nie na temat!
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 14 cze 2008, 17:19

Ale zadymka była na stoisku MW na pikniku. Domyślałem się że byli tam wawkomowcy. Ja tylko "drążyłem." temat techologi budowy stacji.
Obrazek

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 cze 2008, 17:36

Niektórzy jak się czegoś uczepili, to głowa mała :/ Najbardziej mi się podobał pan, który przekonywał, że zamiast metra powinno budować się rury pneumatyczne do przeowzu osób
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 14 cze 2008, 19:58

Niektórzy jak się czegoś uczepili, to głowa mała
Oj tak.
MeWa pisze:zamiast metra powinno budować się rury pneumatyczne do przeowzu osób
O! Tego wariantu żeśmy nie rozpatrywali. (zart)
Obrazek

ODPOWIEDZ