Zmiany po otwarciu metra na Młocinach
Dziennik, Sławomir Ślubowski, 04-08-2008
ZTM wkrótce rozpocznie konsultacje w sprawie zmian w rozkładzie jazdy
Na przełomie września i października metro dojedzie na Młociny. Wraz z wydłużeniem linii podziemnej kolejki swoje rozkłady i trasy jazdy zmienią autobusy. Zarząd Transportu Miejskiego już w tym tygodniu zamierza rozpocząć konsultacje w tej sprawie.
- Chcemy na naszej stronie internetowej
www.ztm.waw.pl zamieścić projekt zmian komunikacyjnych – mówi Krzysztof Lipnik z Działu Komunikacji Społecznej ZTM.
Do tego firma czasu postanowiła nie zdradzać szczegółów. Te jednak pojawiły się na internetowym forum warszawskiej komunikacji.
Wszystko wskazuje na to, że wraz z wydłużeniem trasy metra Huta przestanie być pętlą dla kilkunastu linii autobusowych. Zniknąć z niej mogą m.in. linie 114, 105, 195.
I tak 114, jadąc z Bródna od pl. Wilsona, miałaby końcowy przystanek nie przy Hucie, a na Chomiczówce. Tu również ma dojeżdżać 121, która obecnie, jadąc z Gwiaździstej, kończy bieg na pl. Wilsona. Niektóre linie będą skrócone. Np. 105 dojedzie tylko do Starego Bemowa. Natomiast trasa 195, która teraz kursuje między Ursynowem a Hutą, ma zostać skrócona o połowę. Autobus będzie dojeżdżał tylko do pl. Piłsudskiego.
Zmiany czekają również pasażerów autobusów 122, które obecnie jedzie ze Spartańskiej na Stare Bemowo. Po zmianach 122 ma trafić na trasę: Gwiaździsta - pl. Wilsona - Stare Bemowo - Os. Górczewska. W zamian za 122 na Spartańską pojadą autobusy linii 101, które obecnie kursują w relacji metro Politechnika - pl. Hallera. Natomiast 112 z Bemowa do Marek kursowałaby przez Bielany ulicą Żeromskiego i jeździłaby częściej niż do tej pory.
Przesądzony jest los linii 520, która dziś jeździ od Marysina na Chomiczówkę. Zostanie wycofana z Bielan, choć dokąd pojedzie – jeszcze nie wiadomo. Niewykluczone, że skończy bieg na Politechnice. 520 już kilka lat temu miała zostać skasowana, ale po medialnej burzy linię zostawiono, mimo że autobusy jadą bardzo wolno, a jej trasa w dużej części dubluje się z metrem.
Byłoby dobrze, gdyby proponowane zmiany weszły w życie. W końcu nie po to wydaliśmy miliardy złotych na metro, by po jego uruchomieniu na całej trasie dublować je tramwajami i autobusami. Z tego właśnie powodu nie ma sensu, by do Huty przez pół miasta jechała linia 195. ZTM powinien też nie bać się decyzji w sprawie linii 520. Jej funkcjonowanie nie ma racji bytu. Przyspieszona jest tylko z nazwy. Mieszkańcy Chomiczówki szybciej dojadą do domów, jeśli skorzystają z metra i potem z którejś z linii dowożącej ich do osiedla. Mieszkańcy Marysina (czyli drugiego krańca trasy autobusu 520) powinni dostać linię, która rzeczywiście będzie przyspieszona i w kilkanaście minut, a nie ponad pół godziny, dowiezie ich do centrum. Nie musi jechać aż na Chomiczówkę.