Wolfchen pisze:R-11 Kleszczowa napisał/a:
UE i NATO będą bardzo ostrożnie stąpać i raczej nie będą skore wchodzić w konflikt z Rosją...
Niestety, może to ich ośmielić i będą kolejno atakowali kolejne kraje. Aż w końcu "zażądają korytarza" przez Litwę i Polskę. I co wtedy?
wtf?! a jak zażądają korytarza przez Niemcy, Francję i ocean na Kubę - co wtedy
albo jak zdecydują się podbić Afrykę? -co wtedy?
Nie należy w tym momencie aż tak bardzo 'srać po gaciach'

, wszak ten konflikt to zdecydowanie inna sytuacja, niż ta przed wojnami światowymi.
desert_eag pisze:A ja Wam powiem: Gruzini to też niezłe ziółka, tak jak cały Kaukaz. Nienawidzą Osetiańczyków tak samo jak Azerowie Armeńców. Oni w ogóle się tam wszyscy nienawidzą. Rosja była w pewnym sensie gwarantem pokoju na tych terenach choć oczywiście za cenę sprawowania nad nimi faktyczniej kontroli.
i właśnie dlatego nie należy się zbytnio przejmować tą sytuacją, jak kol. Wolfchen i Solar
desert_eag pisze:A co do zakręcania kurka Europie

buahaha. Rosja jest zależna od europejskiego popytu na ropę i gaz jak służba od swojego pana. Właściwie jej gospodarka opiera się w większej części na wydobywaniu i sprzedaży surowca. Teoretycznie jeszcze mały szantaż na Europie byłby możliwy, ale to tylko teoretycznie, a już na pewno nie za 15-20 lat.
ciekawe tylko kto by dłużej wytrzymał w stanie szantażu - jak wiadomo w Rosji nie dba się zbytnio o los pojedynczego człowieka, więc władze rosyjskie teoretycznie są w stanie odważyć się na szantaż - wszak raczej buntu nie będzie... co innego Europa 10lat bez rosyjskiego gazu i ropy==nie da rady