Wakacje, Wakacje...

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 03 wrz 2008, 22:31

A czasami cztery razy do roku, jak doliczysz sesje poprawkowe.
Dokładnie. Podstawówka i gim to pełny lajt, LO/Tech zależnie od poziomu szkoły może być łatwo lub trodno, ale studia to już hardcore... Zarywane noce, tysiące stron do przeczytania na zaliczenie semestralne/końcowe itp...

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24871
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 03 wrz 2008, 22:32

Proboszcz pisze:ale studia to już hardcore... Zarywane noce, tysiące stron do przeczytania na zaliczenie semestralne/końcowe itp...
Trochę przesadzasz. Po prostu charakterystyka nauki jest zupełnie inna.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 03 wrz 2008, 22:32

reserved pisze:To ja dziękuje za takie wrażenie.
w jakiej szkole jesteś?
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 03 wrz 2008, 22:32

reserved pisze:Zdasz sobie sprawę w trzeciej klasie że robisz błąd... bo ja nadrabiałem całe trzy lata w dwa tygodnie... szczęśliwie uszedłem z życiem.
Właśnie zacząłem trzecią klasę.
Opierdzielałem się równo od dawna. Tendencja spadkowa średnich: 5.0, 4.7, 4.4, 3.9, 3.75.
I miałem takie średnie, a nie dużo mniejsze i nie miałem żadnych dwój nigdy na świadectwie tylko dlatego, że zaliczałem pół roku z wielu przedmiotów w tydzień albo dwa w czerwcu.
Mam nadzieję, że jakoś się zmuszę do choć trochę systematycznej pracy w tym roku... Może to pozwoli mi zdać jakkolwiek ten cholerny egzamin.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6091
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 03 wrz 2008, 22:35

BJ.2052 pisze:Może to pozwoli mi zdać jakkolwiek ten cholerny egzamin.
Z tego, co pamiętam, nie zdać egzaminu gimnazjalnego jest bardzo trudno :D
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 03 wrz 2008, 22:35

Trochę przesadzasz. Po prostu charakterystyka nauki jest zupełnie inna.
Faktycznie, ale jeśli ktoś nie uczy się cały semestr, bo widzi, że nie ma klasówek itp jak w LO, a nagle przychodzi sesja i ma zaliczyć 7-8 przedmiotów to jednak jest hardcore :P Charakterystyka jest taka, żeby jak najwięcej informacji podać w jak najkrótszym czasie, a to czego nie zdąży się przerobić to żeby studenci sami przerobili w domu...

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 03 wrz 2008, 22:35

Piotrek pisze:w jakiej szkole jesteś?
Baczyński.

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 03 wrz 2008, 22:36

R-9 Chełmska pisze:Z tego, co pamiętam, nie zdać egzaminu gimnazjalnego jest bardzo trudno :D
Nie zdać nie da rady :D Musiałbyś mieć punkty na minusie, albo nie stawić się na exam :D

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 03 wrz 2008, 22:37

"Jakkolwiek" to znaczy, że przyzwoicie :D Wybaczcie jakieś nowe znaczenia używane przeze mnie O-)

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24871
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 03 wrz 2008, 22:38

Nieprzystąpienie do egzaminu siłą rzeczy wyklucza możliwość jego niezdania.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 03 wrz 2008, 22:40

pawcio pisze:Nieprzystąpienie do egzaminu siłą rzeczy wyklucza możliwość jego niezdania.
Chyba wyklucza możliwość jego zdania :P

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24871
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 03 wrz 2008, 22:41

Również.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 03 wrz 2008, 22:42

Jeśli "również" to ja kompletnie nie rozumiem :D

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24871
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 03 wrz 2008, 22:43

Nie przystępując nie możesz go ani zdać, ani nie zdać. Bo do obu tych rzeczy konieczna jest obecność na rzeczonym egzaminie i przystąpienie do niego.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6091
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 03 wrz 2008, 22:46

pawcio pisze:Nieprzystąpienie do egzaminu siłą rzeczy wyklucza możliwość jego niezdania.
Przystąpienie gwarantuje zdanie...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

ODPOWIEDZ