Wg. Piotrama większość kadry TW, o ile dobrze pamiętam.Jarek pisze:Tzn. kto jest tym betonem?inż. Glonojad pisze:temu głupiemu betonowi
Modernizacja trasy tramwajowej w ciÄ gu Al. Jerozolimskich
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Pewnie nie słyszałes o tym, ze o ile to możliwe naprawia się je na miejscu i nie zdejmuje?inż. Glonojad pisze:Tak tak, oczywiście. Z pewnością R-3 oszukuje zarząd spółki zaniżając liczbę zjazdów 120N,
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
Ja powiem tak, po prostu o hipcich się nie pisze, bo nie wygldaj nowocześnie tak jest prawda. Łatwiej jest nowoczesny niskopodłogowy tramwaj obsmarować i uzyskać wzburzenie po stronie czytelnków, niż taki, który już podczas produkcji był przestarzały.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Dzisiejsza moja obserwacja ok. godziny 14.00:
Jadę sobie 158. Ruszamy na świezym zielonym przy Żelaznej i jedziemy do Zawiszy. Zaraz zapala się zielone na przejściu przy (no wiecie, jak się ta uliza zwie). Dla kołówki w obie strony. A tramwaj? Nie. Nie zapala się. Tramwaj musi sobie wzbudzić. No i wzbudził. Przejechał na czerwonym a za 5s zapaliło się zielone. Pieszych nigdzie nie było, na pewno nie załączyli przycisków.
To jest warszawski priorytet dla tramwaju w akomodacji. Często jest tak: Zamiast tego, co by tramwaj dostał w stałoczasówce dostaje mniej. Bo bo gdyby przyjechał w stałoczasówce na końcu zielonego, to by przejechał. Ale program akomodacyjny już by mu w tym miejscu zielonego nie przydzielił ze względu na niespełnienie warunku minimalnej długości sygnału zielonego.
Moim zdaniem trzeba interweniować.
Jadę sobie 158. Ruszamy na świezym zielonym przy Żelaznej i jedziemy do Zawiszy. Zaraz zapala się zielone na przejściu przy (no wiecie, jak się ta uliza zwie). Dla kołówki w obie strony. A tramwaj? Nie. Nie zapala się. Tramwaj musi sobie wzbudzić. No i wzbudził. Przejechał na czerwonym a za 5s zapaliło się zielone. Pieszych nigdzie nie było, na pewno nie załączyli przycisków.
To jest warszawski priorytet dla tramwaju w akomodacji. Często jest tak: Zamiast tego, co by tramwaj dostał w stałoczasówce dostaje mniej. Bo bo gdyby przyjechał w stałoczasówce na końcu zielonego, to by przejechał. Ale program akomodacyjny już by mu w tym miejscu zielonego nie przydzielił ze względu na niespełnienie warunku minimalnej długości sygnału zielonego.
Moim zdaniem trzeba interweniować.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Srebrna.
Powiesić się można, miał być "bezwzględny priorytet" rrwa nać, a nawet wydłużenia zielonego nie ma...
Powiesić się można, miał być "bezwzględny priorytet" rrwa nać, a nawet wydłużenia zielonego nie ma...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Intrygujące. Ta jedna?
(PS. Awaria 16.09 to nie była awaria SIP jako takiego lecz sieci wewnętrznej dzierżawionej od komórczaków)
(PS. Awaria 16.09 to nie była awaria SIP jako takiego lecz sieci wewnętrznej dzierżawionej od komórczaków)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Notorycznie nie wzbudza się też dla Marszałkowskiej na Patelni, Na Waszyngtona też czasem, a już istny koszmar jest na Królikarni - rzadko kiedy w ogóle chce się wzbudzić. To juz zdecydowanie wolę stare cykle, przynajmniej każdy wiedział kiedy pojedzie, a tak jest loteria: zapali się czy nie? Samochody i tak dostają w zasadzie stałe maksymalne fazy, tylko tramwaje jak zwykle tracą. Wywalić to gówno w pisdu...Jarek pisze: To jest warszawski priorytet dla tramwaju w akomodacji. Często jest tak: Zamiast tego, co by tramwaj dostał w stałoczasówce dostaje mniej. Bo bo gdyby przyjechał w stałoczasówce na końcu zielonego, to by przejechał. Ale program akomodacyjny już by mu w tym miejscu zielonego nie przydzielił ze względu na niespełnienie warunku minimalnej długości sygnału zielonego.
.
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
A idź weź. Czasami się zastanawiam czy o niej to zapomnieli czy co, czy jakiś wirus... A wygląda to tak. http://pl.youtube.com/watch?v=7xAFtJj6uBUFikander pisze:No właśnie ta jedna.
Jak nigdy, tym razem wyjątkowo zgadzam się z Gazetą Stołeczną. Wydaje się że jedynym rozwiązaniem jest korzystanie z linii 521
Tak się dociera system korkowania Warszawy
Krzysztof Śmietana 2008-09-30, ostatnia aktualizacja 2008-09-30 23:27:37.0
Blokada tramwajów przed placem Zawiszy zamiast szybszej jazdy. Oto efekt nowego systemu sterowania ruchem, który po wielomiesięcznych przygotowaniach powinien zacząć działać dzisiaj, a wciąż jest "na dotarciu".
Miał upłynnić ruch na 37 skrzyżowaniach w Śródmieściu i na Powiślu. Miał też włączać zieloną falę tramwajom w Al. Jerozolimskich. Początkowo urzędnicy zapowiadali, że wystartuje już jesienią zeszłego roku. Jeszcze wiosną sygnalizatory tygodniami testowano w godzinach szczytu, co powodowało monstrualne korki, m.in. na Wisłostradzie. Po wielu próbach system włączył się w końcu w wakacje. - Musi się jeszcze "skalibrować" - zastrzegł od razu Zarząd Dróg Miejskich. Do końca września miał rozpoznawać natężenie ruchu w taki sposób, by dostosowywać do niego sygnalizację na poszczególnych skrzyżowaniach.
Po nowym programie wiele obiecywali sobie zwłaszcza pasażerowie tramwajów. Liczyli, że zgodnie z obietnicami ratusza zaczną szybciej jeździć najbardziej ruchliwą w Warszawie linią wzdłuż Al. Jerozolimskich, gdzie kolejne składy pojawiają się na przystankach co kilkadziesiąt sekund. Ale w niektórych miejscach jest nawet gorzej, niż było. Największe zamieszanie panuje na pl. Zawiszy. - Codziennie stoję tam w tramwajowych korkach. Szczególnie irytujący jest ten od strony Ochoty. W godzinach szczytu sięga poprzedniego przystanku - narzeka Michał Zajfert, który jeździ tą trasą codziennie.
Ruch na pl. Zawiszy obserwowaliśmy wczoraj. Od strony Ochoty w czasie jednego cyklu świateł przejeżdżał zazwyczaj jeden skład. Pasażerowie tracą przez to nawet pięć minut. Tramwaje blokują się nawzajem, bo wprowadzono osobną sygnalizację dla linii skręcających z Grójeckiej w Towarową i osobną dla jadących prosto w Aleje. Po południu powstał tu taki kocioł, że motorniczy wypuścił pasażerów na środku ronda.
Zamieszanie potęgują kierowcy, którzy często blokują tory. Nowa sygnalizacją miała ich zdyscyplinować, ale bez skutku. - Trzeba by chyba wprowadzić szlabany jak na torach kolejowych. Może to byłoby skuteczne w Warszawie - irytuje się motorniczy Dariusz Walczak.
Okazuje się, że sygnalizacja nadal jest "na dotarciu". - Jeszcze kilka dni, potem powinno być lepiej - utrzymuje Dariusz Jasak z Siemensa odpowiedzialny za nowy projekt. Nie daje jednak nadziei na ogromną poprawę na pl. Zawiszy, bo znajduje się on akurat na granicy rejonu, w którym wprowadzono system sterowania ruchem. Zarząd Dróg Miejskich wciąż za niego nie zapłacił. Kontrakt opiewa na 34 mln zł, ale Siemens ma już 4 mln zł kar za opóźnienia. Firma zapowiada jednak, że będzie próbowała odzyskać tę kwotę w sądzie, bo nie czuje się winna poślizgów.
Krzysztof Śmietana
Pierdolenie... Tym sygnalizacjom nic już nie pomoże, za dużo napaćkano choinek zeby jakikolwiek priorytet tam zadziałał. Jedyne co może ułatwić ruch to maksymalne skrócenie całych cykli (oczywiście powracając do starych programów), żeby tramwaje miały relatywnie największą przepustowość i minimalny czas czekania na światło.Okazuje się, że sygnalizacja nadal jest "na dotarciu". - Jeszcze kilka dni, potem powinno być lepiej - utrzymuje Dariusz Jasak z Siemensa odpowiedzialny za nowy projekt. Nie daje jednak nadziei na ogromną poprawę na pl. Zawiszy, bo znajduje się on akurat na granicy rejonu, w którym wprowadzono system sterowania ruchem.
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej