Lokalizacja tego przystanku dla tych trzech linii, pokazuje że ztm to dno
Miejskie autobusy pod lupÄ drogĂłwki
-
R-1marcint5
- Posty: 8
- Rejestracja: 11 lip 2008, 0:12
- Lokalizacja: Warszawa
SławekM pisze:http://www.przegubowiec.com/prasa/?wpis=1003Polska - The Times pisze: Miejskie autobusy pod lupą drogówki
Polska, Marcin Zieliński, 06-10-2008
Pasażerowie komunikacji miejskiej muszą się liczyć z tym, że od czwartku autobusy będą się spóźniać. Tak przynajmniej twierdzą kierowcy autobusów. Wszystko za sprawą akcji stołecznej drogówki.
Kilkunastu funkcjonariuszy będzie jeździć przez cały dzień autobusami i obserwować zachowanie kierowców. Jeśli któryś z nich złamie przepisy ruchu drogowego, policjant wystawi mu natychmiast mandat i poinformuje o tym jego przełożonych.
- O naszej akcji przewoźnicy zostali poinformowani dwa tygodnie temu - mówi Wojciech Pasieczny z wydziału ruchu drogowego. - Kierowcy mieli czas, żeby się przygotować, dlatego mamy nadzieję, że będą jeździć zgodnie z przepisami i nie będziemy musieli pouczać ich czy karać-dodaje.
Powodem, dla którego policjanci zdecydowali się na podobną akcję, są skargi od kierowców aut osobowych, którzy narzekają, że autobusiarze nagminne łamią przepisy. Najczęściej kierowcy autobusów wymuszają pierwszeństwo, skręcają z pasów do jazdy
na wprost oraz przejeżdżają na czerwonym świetle. Tego typu zachowanie to główna przyczyna wielu stłuczek i wypadków. Najtragiczniejszy zdarzył się niemal równo rok temu. Autobus najechał na starszą kobietę, która zasłabła na przejściu dla pieszych. Kierowca nawet tego nie zauważył i pojechał dalej.
Kierowcy autobusów są przeciwni kontroli i uważają, że może ona sparaliżować komunikację miejską. - My nie łamiemy przepisów ruchu drogowego, dlatego że nie potrafimy jeździć-mówi jeden z nich. -To wynik napiętych do granic możliwości rozkładów jazdy. Gdybyśmy jeździli zgodnie z kodeksem, to spóźnienia sięgałyby kilkudziesięciu minut. Pasażerowie przekonają się o tym w czwartek - dodaje.
Zarząd Miejskich Zakładów Autobusowych jest innego zdania. - Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo pasażerów - mówi Adam Stawicki, rzecznik MZA. - Jeśli akcja policji je poprawi, to będziemy jak najbardziej za tego typu przedsięwzięciami. Punktualność jest ważna, jednak nigdy kosztem łamania przepisów. Na to się nie zgodzimy - twierdzi.
Nie będę tutaj bronił kierowców autobusów, że łamią przepisy, bo niestety inaczej się nie da. Kierowca to nie automat co może jeździć całą zmianę bez postoju... A sami kierowcy samochodów często zajeżdżają drogę autobusom, zastawiają tory tramwajowe na skrzyżowaniach, nie mówiąc o nagłym skręcaniu jak i planowym z nie tego pasa co trzeba (często to się zdarza gdy autobus tak robi, to reszta za nim co jedzie tym pasem robi to samo). Nie raz już widziałem, skręty z prawego pasa w lewo i na odwrót... I co, kierowcy samochodów mogą ale już autobusów nie mogą?
Istne kretyństwo. Czy tych matołów nie można pozwalniać i pozamykać w jakichś zakładach dla psychicznych?
ŁK
nie sposób mi się z tobą nie zgodzić, ostatnio kulturalnie zwróciłem uwagę kobiecie w osobówce która zatarasowała przejazd przez tory na wileńskim żeby poczytała kodeks drogowy to jeszcze chwila i doszło by do linczu, obrazu większość kierowców na mnie naskoczyła.Oni są w końcu królami szos.rzeznik pisze:Niestety to debile w osobowkach kodeks drogowy widzieli chyba tylko na polce w ksiegarni
Kolejny przykład Dw Centralny po co te strzałki jak i tak każdy na nie ... kładzie.Ostatnio walczyłem o wjazd tam 8 minut
Niech oni lepiej wezmą się za osobówki a nie za pojazdy komunikacji miejskiej
Co do strajku nie widzę szans i celu bo to nic nie zmieni
Kod: Zaznacz cały
JEŻDŻĄC PO MIEŚCIE JAKO MOTORNICZY
Z punktu bezpieczeństwa jazdy zmieniona trasa linii 28 z Koła do Żerania FSO pozornie wydaje się być jedną ze spokojniejszych. Torowiska zabezpieczają solidne wygrodzenia, a krzaków, ograniczających widoczność nie jest wiele.
Zdarzają się oczywiście wyjątki: jak przed przystankiem Golędzinów 02, gdzie na łuku motorniczy poprzez nisko opadające gałęzie ma mocno ograniczoną widoczność skrzyżowania torowiska z drogą wjazdową do dawnych koszar ZOMO.
Natomiast jadąc z FSO niezrozumiałym jest utrzymywanie przy samym torowisku krzaków rosnących pomiędzy przystankami Batalionu Platerówek 01 a Golędzinów 01.
Do napisania o pracy motorniczego na linii 28 natchnęły mnie rozbieżności pomiędzy jazdą zgodnie z obowiązującymi motorniczych przepisami a rozkładem jazdy opracowanym przez ZTM.
Całą trasę Koło-FSO przejechałem z prędkością nie większą niż 50 km/h, obowiązującą na terenie zabudowanym m. st Warszawy (chyba, że przepisy mówią inaczej). Zwrotnice, rozjazdy i krzyżaki, skrzyżowania sieci trakcyjnej, łuki węzłów rozjazdowych i pętli 15 km/h (inst.§ 46), wjazd na przystanek 10 km/h (inst.§ 15.4). Pamiętałem o zachowaniu również bezpiecznej odległości pomiędzy tramwajami i mając ograniczone zaufanie do innych użytkowników. Ten eksperyment miał miejsce przy średnim natężeniu ruchu samochodowego i niewielkim ruchu pasażerskim, co wydaje się bardzo istotne ze względu na wynik końcowy.
Po wyjeździe z pętli Koło wjechałem na drewniany wiadukt, ciekawostka techniczna z jednostronnym ograni-czeniem prędkości do 10 km/h (w kierunku Koła), w stronę FSO brak ograniczenia? Jednak profilaktycznie jechałem tylko 15 km/h.
Kolejne światła i przystanki, z „Radiowej 06” tramwaj odjeżdża już (-3 min.). W niedzielę na tym skrzyżowaniu wystąpiła awaria sygnalizacji, po naprawie okazało się, że brak jest fazy świateł tramwajowych, jednak instrukcja nic mi nie podpowiedziała, więc jak inni dzielni motorniczowie pokonałem skrzyżowanie na wyczucie z dużą dozą nieufności w stosunku do innych użytkowników drogi.
Kolejnym „kółkiem” ten trudny manewr przekraczania tramwajami ulicy Radiowej koordynowali instruktorzy CR. „Wrocławska 06” (-4 min.) Powolny przejazd przez cały teren krzyżaków pętli Nowe Bemowo.
Piaski, grupa krzyżaków i rozjazdów nie pozwala zmniejszyć opóźnienia.
Niebezpieczne skrzyżowanie z Rudnickiego, tutaj samochody i piesi potrafią wyskoczyć jak diabeł z pudełka wprost pod nadjeżdżający tramwaj, nic sobie nie robiąc z czerwonego światła, więc zachowałem bezpieczną prędkość 30 km/h.
Ruszając z przystanku „Park Olszyna” trzeba bardzo ostrożnie przejeżdżać przez skrzyżowanie z Al. Armii Krajowej. Z „Włościańską” żegnamy się mając odnotowane opóźnienie (– 6) Wiadukt na Jana Pawła II, Rondo Radosław, odjazd już (-7.)
Podczas przejazdu pod wiaduktem przy Dworcu Gdańskim przez kilkadziesiąt metrów toczyłem się 20 km/h.
Czerwone światło przy Międzyparkowej i zajechała mnie „6”. Most Gdański niebezpieczny teren, więc raczej nie przekraczam 30 km/h.
Pamiętałem o jadącej przede mną „6”, braku widoczności na łuku przed przystankiem „Rondo Starzyńskiego 04”, oraz rozrastających się nie wiadomo dlaczego krzakach, które jeszcze bardziej ograniczają widoczność, z przystanku odjechałem (-9.)
Za rondem monotonię pracy zakłóca pukanie w szybę kabiny, to pasażerowie, którzy zawierzyli bezgranicznie tablicy bocznej wewnątrz wagonu, iż dojadą na Dworzec Wschodni. Kolejny przykład niewłaściwego podejścia do pasażerów (ludzi płacących za przejazd) przez ZTM i TW na spółkę. Do pętli FSO dojechałem z 9 minutowym opóźnieniem.
Jednak to nie jest jedyna linia dla której rozkłady dostosowuje się tylko i wyłącznie do pragnień je tworzących.
Na zmienionej trasie linii 8 FSO- Rogalińska-FSO, do Rogalińskiej dojeżdżam (-5) na FSO melduję się już (-12). Linia 18, FSO-Służewiec (-8) i takie wyniki możemy osiągać na każdej linii jeżeli tylko przestrzegamy przepisy.
Dlatego uważam, że każdy motorniczy, który nie ma opóźnień musi nagminnie łamać przepisy ruchu drogowego, oraz instrukcji służby ruchu. Działa tym na własną szkodę szczególnie w razie nieszczęścia i również przeciw interesowi pozostałych pracowników.
Dlaczego ZTM ma zmieniać rozkłady, skoro motorniczowie odjeżdżają o czasie przy-stanków?
Popatrzcie na Rondzie Dmowskiego, jaki procent tramwajów przejeżdża przez krzyżaki 15 km/h? Jeżdżąc prawidłowo nie zdążyliby opuścić skrzyżowania, blokując tym samym przeciwny kierunek ruchu. Może wówczas ktoś wreszcie zacząłby działać, aby problem ten rozwiązać? No to co od czwartku na życzenie policji i pracodawcy ZTM-u stosujemny strajk włoski ?
A co tam. I tak nam płacą od godziny. Więc żeby zarobić więcej nie będzie trzeba przychodzic z wolnego
Po drugie spokojna jazda będzię miała wpływ na większe oszczędności
A po tym wszystkim zobaczycie ZTM sam będzie prosił policję o zaprzestanie akcji.
My to wytrzymamy, a oni ?
[/list]
A co tam. I tak nam płacą od godziny. Więc żeby zarobić więcej nie będzie trzeba przychodzic z wolnego
My to wytrzymamy, a oni ?
[/list]
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Jak dla mnie cała to akcja to skandal, jakich mało. Za dużo mają ludzi i pieniędzy, żeby marnować te zasoby na coś takiego? Czasem trzeba naginać przepisy, żeby nie utknąć w korku, tym bardziej jeśli nie powoduje żadnego niebezpieczeństwa. Pomijam sytuacje, kiedy faktycznie są już to przegięcia, ale to są rzadkie przypadki.
Niech może drogówka poobserwuje zachowanie kierowców blachosmrodów wobec pojazdów komunikacji miejskiej, blokowanie torowisk, nie ustępowanie drogi autobusom przy wyjeździe z zatoczek, wciskanie się przed autobus i gwałtowne hamowanie, wyprzedzanie w niedozwolonych miejscach, itp. W takiej sytuacji jak najbardziej jestem za akcją kierowców i motorniczych na jazdę w 100% zgodnie z przepisami. Zobaczymy co wtedy zrobi policja, jak zaczną skarżyć się im pasażerowie, że przez tą akcję autobusy się zaczęły znacznie bardziej spóźniać.
Niech może drogówka poobserwuje zachowanie kierowców blachosmrodów wobec pojazdów komunikacji miejskiej, blokowanie torowisk, nie ustępowanie drogi autobusom przy wyjeździe z zatoczek, wciskanie się przed autobus i gwałtowne hamowanie, wyprzedzanie w niedozwolonych miejscach, itp. W takiej sytuacji jak najbardziej jestem za akcją kierowców i motorniczych na jazdę w 100% zgodnie z przepisami. Zobaczymy co wtedy zrobi policja, jak zaczną skarżyć się im pasażerowie, że przez tą akcję autobusy się zaczęły znacznie bardziej spóźniać.
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
TGM pisze:Na tym właśnie strajk włoski polega.desert_eag pisze: Wystarczy jazda zgodna z przepisami.
Jazda zgodna z przepisami jest wymagana przez prawo i pracodawcę. Nie można jej nazwać strajkiem włoskim, bo kierowcy z założenia powinni jeździć zgodnie z przepisami. Choć w obecnej sytuacji faktycznie zauważyć można pewne podobieństwa.wiki pisze:Strajk włoski – forma strajku aktywnego polegająca na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w sposób skrajnie drobiazgowy, co powoduje blokadę działania zakładu w sposób zbliżony do strajku pasywnego.
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 13:27 ]
Strajkiem włoskim możnaby było nazwać odpisywanie każdej, najmniejszej usterki w pojeździe i odmowę wyjechania nim na trasę, dopóki nie zostanie ona usunięta. Chociaż to też w teorii wymagane przepisami, hmmm...
Słuchajcie, policjanci po cywilnemu będą jeździć autobusami i kontrolować, czy ich kierowcy nie łamią przepisów
. Jest to informacja pewna, potwierdzona przez Policję. Jutro obszerny artykuł na ten temat w "Dzienniku". Chciałem zapytać, co o tym sądzicie.
Moim zdaniem to absurd. Policja zamiast wyłapywać piratów osobówek, nagminnie utrudniającym życie kierowcom autobusów, próbuje najwyraźniej złapać łatwy łup. Pomysł wydaje mi się nietrafiony, choć z drugiej strony... No właśnie, ale poczekam na Wasze opinie
.
Moim zdaniem to absurd. Policja zamiast wyłapywać piratów osobówek, nagminnie utrudniającym życie kierowcom autobusów, próbuje najwyraźniej złapać łatwy łup. Pomysł wydaje mi się nietrafiony, choć z drugiej strony... No właśnie, ale poczekam na Wasze opinie
-
Krzysiek_S
- Posty: 4695
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
No że tak powiem, było już.levar pisze:Słuchajcie, policjanci po cywilnemu będą jeździć autobusami i kontrolować, czy ich kierowcy nie łamią przepisów. Jest to informacja pewna, potwierdzona przez Policję. Jutro obszerny artykuł na ten temat w "Dzienniku". Chciałem zapytać, co o tym sądzicie.
Moim zdaniem to absurd. Policja zamiast wyłapywać piratów osobówek, nagminnie utrudniającym życie kierowcom autobusów, próbuje najwyraźniej złapać łatwy łup. Pomysł wydaje mi się nietrafiony, choć z drugiej strony... No właśnie, ale poczekam na Wasze opinie.
viewtopic.php?t=6550&start=0
Nie, ale za to przyjdą opierdolić, jak przepisowo stoi w korku. Sam zostałem wyzwany od "sierot", na szczęście mi to wisi. Od czwartku nie ma mowy o nieprzepisowym omijaniu korka!!!5280 pisze:A czy ktoś z pasazerów przyjdzie podziękuje kierowcy ze pojechał szybciej, czy nie z tego pasa???
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 15:03 ]
Słyszałem rozmowę kierowców z R-7 w 503. Starszy stażem mówił, że jak wszyscy staną na Mediolanie w tunelu na Dźwigowej, to się dopiero ZTM obudzi z ręką w nocniku. A kierowcy mają czas! Po co się stresować i narażać? Jak by wszyscy kiermani jeździli przepisowo, to pasażerowie wreszcie by ucichli. Bo teraz kierowca łamiący przepisy jest zajebisty, a niełamiący - ofiarą. Oby takich przepisowych "ofiar" było więcej.
W nawiązaniu do wypowiedzi niektórych, zgadzam się, że to kierowcy blachosmrodów powodują chore sytuacje na ulicach, korki i takie a nie inne zachowania nas, kierowców autobusów.
levar pisze:Nie, ale za to przyjdą opierdolić, jak przepisowo stoi w korku. Sam zostałem wyzwany od "sierot", na szczęście mi to wisi. Od czwartku nie ma mowy o nieprzepisowym omijaniu korka!!!
Trochę mnie zaskoczyłeś tymi "opiniami" (bo nie sposób tego nazwać ładniej
Nie zgadzam się tylko z Twoim stwierdzeniem, iż wszystkiemu są winni kierowcy blachosmrodów, to zbytnie uogólnienie, zauważ, iż większość jeździ zgodnie z przepisami, poza tym bardzo dużą rolę odgrywa i doswiadczenie kierowcy i jego znajomość miasta.
A poza tym to większą część winy za takie a nie inne sytuacje na naszych drogach ponoszą władze wszelkiego rodzaju, od tych uchwalających nie wiadomo jakie ustawy, poprzez te weryfikujące je w sposób tylko sobie znany (akcyjność) do tych lokalnych zaniedbujących transport zbiorowy (bus-pasy, tabor ...).
Pzdr