Gazeta.pl pisze:Druga linia metra w 2013 r?
Krzysztof Śmietana 2008-10-15, ostatnia aktualizacja 2008-10-15 22:14
Czy światowy kryzys i start chińskich firm sprawią, że spadnie cena budowy drugiej linii metra? Liczą na to władze Warszawy, które wczoraj ogłosiły drugi przetarg na budowę kolejki między rondem Daszyńskiego a Dworcem Wileńskim
Firmy, z którymi miasto poprzednio rozmawiało o budowie tego sześciokilometrowego odcinka wyceniały ją na od 5,8 do 6,2 mld. To dwa razy więcej, niż planował ratusz. Dlatego pierwszy przetarg unieważniono w lipcu.
Teraz ma być taniej, bo:
* ogólnoświatowy spadek koniunktury gospodarczej powoduje obniżkę kosztów materiałów - tak przewiduje Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury;
* firmy nie muszą się spieszyć, by zdążyć na Euro 2012. Zdaniem ekspertów to właśnie presja czasu doprowadziła do wyśrubowania cen w czasie pierwszego przetargu. Wykonawcy zawczasu wliczali do ceny ewentualne kary za niedotrzymanie terminu;
* startować może nieograniczona liczba chetnych, podczas gdy w pierwszym przetargu miasto rozmawiało tylko z zaproszonymi firmami. Do stołecznych urzędników już dzwonią wykonawcy z Chin, którzy mogą być tańsi. Szefowie Metra Warszawskiego zaznaczają jednak, że wykonawcy z tego regionu będą musieli spełnić europejskie wymogi budowlane.
- Liczymy, że dzięki dużej konkurencji ceny za pierwszy odcinek będą zbliżone do trzech miliardów złotych - stwierdził wczoraj Leszek Ruta, szef Zarządu Transportu Miejskiego.
Firmy mają czas na przygotowanie ofert do 16 lutego, umowę ze zwycięzcą miasto chce podpisać wczesną wiosną. Prace powinny zacząć się rok później i zakończyć w połowie 2013 r.
Drugiej linii metra nie będzie na Euro 2012, a jej budowa nie może paraliżować organizacji mistrzostw. Dlatego największe wykopy, m.in. przy Dworcu Wileńskim, mają zostać zasypane przed rozgrywkami. Kibice dojadą na Stadion Narodowy tramwajami, które zostaną wcześniej wycofane z tego rejonu na czas budowy.
Ratusz twierdzi też, że w czasie projektowania drugiej linii będzie czas na konsultacje architektoniczne ze środowiskami niepełnosprawnych. Na razie, jak pisaliśmy kilka dni temu, na zaopiniowanie gigantycznej dokumentacji urzędnicy dali im tylko jeden dzień.
Kiedy powstaną kolejne odcinki drugiej linii metra: z ronda Daszyńskiego w stronę Bemowa i stacji Mory na granicy Warszawy oraz z Dworca Wileńskiego na Bródno? Władze Warszawy nie potrafią odpowiedzieć. Przygotowania ponoć trwają, ale nie ma żadnych harmonogramów. - Cała druga linia będzie budowana krócej niż 25 lat - próbował wczoraj żartować wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, nawiązując do ślamazarnego tempa budowy pierwszej linii.
Do jej ostatniej stacji - Młociny - dojedziemy pod koniec października.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna