Gdy poczytałem to, co pisaliście, przyszło mi do głowy, że 'Politechnikę' mozna zostawić w spokoju, jednakże 'Wilanowska' jest nazwą niezbyt dobrą:
1) ulica b. długa. Poza tym, purystycznie patrząc, jesli nazwa brzmi 'Wilanowska', a nie 'Aleja Wilanowska' to oznacza domyślnie, że chodzi o
ulicę Wilanowską - a taka ulica, w odróżnieniu od
alei istnieje! I jest w nieco innym miejscu, niż

Wilanowska
2) to miejsce, gdzie jest

Wilanowska odkąd sięgnę pamięcią, miało 'historyczną' nazwę 'Dw. Południowy'. Sam, do tej pory, choć faktycznego dworca kolei wąskotorowej pamiętać nie mogę, w myślach używam tej nazwy. Hasło 'Dworzec Południowy' przemawia do mnie od razu, 'widzę' to skrzyżowanie, przypuszczam, że tak samo jak większa część mieszkańców Warszawy, którzy przekroczyli, powiedzmy, 30 rok życia (z hakiem).
3) Można powiedzieć:
'Ale tam już od dawna nie ma żadnego dworca', więc taka nazwa byłaby myląca. Jednak dla wszystkich, posługujących się pojęciem 'Dw. Południowy', jest to jasne. Zaś dla innych byłaby to nazwa historycznie uzasadniona - jak R. Arsenał (czy przy pl. Bankowym jest rzeczywiście jakiś arsenał?

).
4) właściwie to cd. pkt 3. Skoro posługujemy się historycznymi określeniami, to można zapytać, czy emocjonalnie ważniejsze dla wielu żyjących osób, jest to, że niedaleko pl. Bankowego był Arsenał, czy że przy skrżyżowaniu ulic Puławskiej i
Alei (nie
ulicy) Wilanowskiej był Dworzec Południowy? Stawiam, że to drugie
Konkluzja:
Czy historia techniki i bytności środków transportu (kolei wąskotorowej do Piaseczna) zasługuje na mniejszą pamięć niż odbicie jednego człowieka z rąk wroga, który zresztą tego nie przeżył (akcja 'pod Arsenałem)? Nie deprecjonuję tu przeżyć wojennych, szanuję tę pamięć. Ale - skoro dla pamięci nazywamy stację

w sposób abstrakcyjny dla większości, to czemu nie nazwać stacji

w sposób abstrakcyjny, ale 'zakorzeniony', jako dobre określenie
punktu miasta?
PS. Jednak z

Politechnika jest bliżej do pl. Kostytucji, niż budynku głównego Politechniki:

No, ale niech ta nazwa juz będzie.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...