[Historia] Jaki układ komunikacyjny był najlepszy?

Moderator: Wiliam

Jaki układ komunikacyjny był najlepszy?

2005-2008
23
38%
2003-2005
14
23%
2001-2003
9
15%
1998-2001
5
8%
1995-1998
2
3%
1992-1995
2
3%
przed 1992 rokiem
5
8%
 
Liczba głosów: 60

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 16 sty 2009, 10:06

Jak w tytule. Można zaznaczyć 1 odpowiedź. Proszę również o merytoryczne uzasadnienie wyboru. Wyniki ostatecznie powinny zobrazować czy ludzie wolą bezpośrednio (czasy sprzed metra) czy często (metro).
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9578
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 16 sty 2009, 10:35

volviak pisze:Wyniki ostatecznie powinny zobrazować czy ludzie wolą bezpośrednio (czasy sprzed metra) czy często (metro).
Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć przy pomocy pytania o to, w których latach układ komunikacyjny był najlepszy. Czy przed metrem występowały wyłącznie bezpośrednie połączenia? I co to znaczy - bezpośrednie do centrum, czy do innych dzielnic też? Wyniki byłyby bardzo subiektywne. Na dodatek brakuje podstawowych definicji: co to znaczy 'najlepszy układ komunikacyjny'?
Nie wiem nawet, czy dałoby się na nie odpowiedzieć w kontekście jednej dzielnicy (ile to już zmian było na Ursynowie? Ile jeszcze będzie na Bielanach?)

Ergo: wątek ma nikłe wartości merytoryczne, przykro mi ;)

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 16 sty 2009, 10:44

geograf pisze:Na tak postawione pytanie nie da się odpowiedzieć przy pomocy pytania o to w których latach układ komunikacyjny był najlepszy.
Kiedy teoretycznie od kilku, czy nawet kilkunastu lat mówi się o kasacji linii bezpośrednich na rzecz częstych szkieletowych. Metro było tylko przykładem. A co do częstych reform chodziło mi bardziej o całokształt niż stwierdzenie "a mi to zabrali 186 i dali na jakąś tam Wołoską". Poza tym gdybym chciał uzyskać dokładniejszą odpowiedź musiałbym dzielić czas na okresy trzymiesięczne, a nie trzyletnie.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 16 sty 2009, 10:50

volviak pisze:Wyniki ostatecznie powinny zobrazować czy ludzie wolą bezpośrednio (czasy sprzed metra) czy często (metro).
To taka ankieta już była.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 16 sty 2009, 10:57

Tm pisze:To taka ankieta już była.
Ale czy miała porównywalny kontekst przekrojowo-historyczny?
A jak się wam nie podoba to usuńcie.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Ikarus 5780
Posty: 756
Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
Lokalizacja: Marki / Saska Kępa

Post autor: Ikarus 5780 » 16 sty 2009, 11:34

Mimo tego że pytanie jest mało precyzyjne odpowiem :

Wybrałem 2005 - 2008, mam na myśli zwłaszcza dobrze rządy prezesa Ruty, a poza tym pojawienie się na stanowiskach osób odpowiedzialnych za układ komunikacyjny nie urzędników, a ludzi zarówno po studiach jak i pasjonatów KM przyczyniło się do zdecydowanego polepszenia układu.
"Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać."


Marcovia Marki

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 16 sty 2009, 11:55

Wybrałem lata 2003-2005. Ciężko mi oceniac całośc ukladu ale np dobrą reformę czestotliwości tramwajowych Ruta wywalił do kosza.
Z mojego subiektywnego punktu widzenia komunikacja uległa za jego kadencji pogorszeniu. Wbrew twierdzeniu że zamiast bezpośrednio lepiej jest z przesiadka ale częściej mi zaserwowano przesiadki polaczone z pogorszeniem częstotliwości. Jedyna nową jakością na Gocławiu jest powstale wbrew polityce i dogmatom ZTMowskim 411 które łączy Goclaw z pólnocnym Wawrem i SM.

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 16 sty 2009, 12:01

2001-2003 :arrow: czasy, kiedy to można było sobie np. swobodnie dojechać z pl. Hallera do dw. Wschodniego licznymi liniami autobusowymi, ludzie chętnie z tego korzystali, i wszystkim było dobrze - idaelane i popularne połączenie lokalno-praskie. Potem już zaczęli grzebać przy tym "reformatorzy", i doszło do tego, że aby dojechać z pl. Hallera do Wschodniego to trzeba się co najmniej raz przesiadać (nie licząc 144), z czego bardzo "cieszą się" liczni pacjenci w podeszłym wieku z przychodni na Dąbrowszczaków.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6091
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 16 sty 2009, 12:35

2003-2005, ostatnie lata bez chaosu w komunikacji.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

altar
Posty: 679
Rejestracja: 03 kwie 2008, 11:48
Lokalizacja: Warszawa-Wilanów

Post autor: altar » 16 sty 2009, 12:45

Ja również wybrałem okres 2003-2005. Po pierwsze, układ komunikacyjny był wówczas dużo bardziej stabilny - nie było w nim co chwilę zmian. Po drugie zaś wtedy jeszcze tak drastycznie nie upychano wszystkich pasażerów do tramwajów i metra - było więcej możliwości bezpośredniego dojazdu. Mnie do dziś wkurza sytuacja, kiedy chcąc dojechac z Wilanowa na Ursynów (jakby na to nie patrzec - dwie sąsiednie dzielnice) muszę się co najmniej raz przesiadac (do metra na Wilanowskiej); niestety, taki wzorzec jest obecnie coraz częściej powielany...
Wilanowski miłośnik KM i zakładu R-1.
Objęty obsługą linii 116, 139, 164, 180, 217, 317, 519, 522, 700, 710, 724, E-2, N31, N50, N81.
ZP Instytut Neurologii, ZP Łowcza i ZP Sobieskiego.

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 16 sty 2009, 12:48

altar pisze:Mnie do dziś wkurza sytuacja, kiedy chcąc dojechac z Wilanowa na Ursynów (jakby na to nie patrzec - dwie sąsiednie dzielnice) muszę się co najmniej raz przesiadac (do metra na Wilanowskiej); niestety, taki wzorzec jest obecnie coraz częściej powielany...
A przed 2005 miałeś bezpośrednie połączenie Ursynowa z Wilanowem?
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

altar
Posty: 679
Rejestracja: 03 kwie 2008, 11:48
Lokalizacja: Warszawa-Wilanów

Post autor: altar » 16 sty 2009, 12:51

Nie miałem, ale chodzie mi przede wszystkim o końcowe stwierdzenie: wzorzec braku bezpośredniego dojazdu między sąsiednimi dzielnicami (bo przecież są tramwaje i metro) jest powielany w innych częściach miasta i z tym się nie zgadzam (-X
Wilanowski miłośnik KM i zakładu R-1.
Objęty obsługą linii 116, 139, 164, 180, 217, 317, 519, 522, 700, 710, 724, E-2, N31, N50, N81.
ZP Instytut Neurologii, ZP Łowcza i ZP Sobieskiego.

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 16 sty 2009, 12:54

A między jakimi sąsiednimi dzielnicami nie masz bezpośrednich połączeń?
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Domino2001
Posty: 1468
Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)

Post autor: Domino2001 » 16 sty 2009, 12:54

Tm pisze:
altar pisze:Mnie do dziś wkurza sytuacja, kiedy chcąc dojechac z Wilanowa na Ursynów (jakby na to nie patrzec - dwie sąsiednie dzielnice) muszę się co najmniej raz przesiadac (do metra na Wilanowskiej); niestety, taki wzorzec jest obecnie coraz częściej powielany...
A przed 2005 miałeś bezpośrednie połączenie Ursynowa z Wilanowem?
Masz dzisiaj połączenie Wilanowa ze stacją metra Ursynów na linii.... N01 :)
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.

altar
Posty: 679
Rejestracja: 03 kwie 2008, 11:48
Lokalizacja: Warszawa-Wilanów

Post autor: altar » 16 sty 2009, 12:56

OK, może Wilanów-Ursynów jest wyjątkiem, ale nie zmienia to faktu, że zmusza się ludzi do przesiadek nawet w przejazdach na stosunkowo krótkie odległości.

[ Dodano: Pią 16 Sty, 2009 12:58 ]
Domino2001 pisze:
Tm pisze: A przed 2005 miałeś bezpośrednie połączenie Ursynowa z Wilanowem?
Masz dzisiaj połączenie Wilanowa ze stacją metra Ursynów na linii.... N01 :)
Jakoś nie zdarza mi się raczej korzystac z komunikacji nocnej, ale na coś takiego w ciągu dnia wcale bym się nie obraził :grin:
Wilanowski miłośnik KM i zakładu R-1.
Objęty obsługą linii 116, 139, 164, 180, 217, 317, 519, 522, 700, 710, 724, E-2, N31, N50, N81.
ZP Instytut Neurologii, ZP Łowcza i ZP Sobieskiego.

ODPOWIEDZ