Strajk w MZA

Moderatorzy: JacekM, Dantte

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 kwie 2006, 21:57

ALe tu nie chodzi o żaden przytyk osobisty - zaraz zmienię swego posta - chodzi o to, że znajomi pasażerowie będą chwalić znajomych kierowców....

[ Dodano: 2006-04-26, 22:03 ]
dzidek pisze:chyba nie wiesz o co chodzi przy różnicowaniu stawek... Różne stawki nie maja nic wspólnego z zachowaniem kierowców. Większą stawkę dostają ci co zaczeli pracę w MZA wcześniej na innych umowach. Możesz być najbardziej kulturalnym kierowcą na zakładzie a bedziesz zarabiał mniej od największego chama. To jest sprawiedliwe?
Wiem o tym, że w tej chwili nie ma - być może należy wprowadzić właśnie takie rozwiązanie - gdyby nie obiekcje, które wysunąłem powyżej, bo jak znajomi będą chwalić znajomych, którzy może nawet nie jeżdżą aż tak dobrze, to ci najbardziej kulturalni i sympatyczni i dobrze jeżdżący i tak na tym stracą.

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 kwie 2006, 22:04

fraktal pisze:chodzi o to, że znajomi pasażerowie będą chwalić znajomych kierowców....
tak samo nielubiący się kierowcy mogą napisać skargi jeden na drugiego

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 kwie 2006, 22:12

Pochwała a skarga to jednak inny ciężar gatunkowy... Zresztą ja bardzo chętnie wprowadziłbym taki system na próbę, i zobaczył, jak by działał w praktyce.... Tylko oczywiście o premii nie mogłaby decydować jedna bądź dwie pochwały - po prostu np. 5 najlepszych (w powyższym sensie - z największą liczbą pochwał od pasażerów) kierowców z zajezdni, dostaje premię. Swoją drogą to kuriozum, że kierowca dostaje premię za mniejsze zużycie paliwa, a nie dostaje jej za działania przyjazne względem pasażerów - choć to właśnie jest istota jego pracy (tzn. pasażerowie). Jak ktoś nie lubi jeździć z pasażerami, to niech zmieni zawód.

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 kwie 2006, 22:22

fraktal pisze: Jak ktoś nie lubi jeździć z pasażerami, to niech zmieni zawód.
tak samo jeśli pasażer nie potrafi przystosować się do jazdy pojazdami KM np. wychodzić na przystanek przed czasem przyjazdu autobusu to niech wybierze taksówkę :D

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 26 kwie 2006, 22:25

dzidek pisze:
fraktal pisze: Jak ktoś nie lubi jeździć z pasażerami, to niech zmieni zawód.
tak samo jeśli pasażer nie potrafi przystosować się do jazdy pojazdami KM np. wychodzić na przystanek przed czasem przyjazdu autobusu to niech wybierze taksówkę :D
Jazda KM jest tańsza. Więc wiele osób takie wyboru dokonac nie bedzie mogło ;-) .
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 kwie 2006, 22:27

R-11 Kleszczowa pisze:
dzidek pisze:tak samo jeśli pasażer nie potrafi przystosować się do jazdy pojazdami KM np. wychodzić na przystanek przed czasem przyjazdu autobusu to niech wybierze taksówkę :D
Jazda KM jest tańsza. Więc wiele osób takie wyboru dokonac nie bedzie mogło ;-) .
tak samo wielu osobom łatwiej zostać kierowcą niż iść do innej pracy dlatego nawet jeśli nie lubią pasażerów to wybierają ten zawód :P

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 kwie 2006, 22:31

Czyli twierdzisz, że to taka łatwa praca? Może zresztą istotnie w Polsce za łatwo jest zostać kierowcą autobusu, więc gdybym podniosił pensje, zmieniłbym też zasady naboru (więcej testów psychologicznych, sprawdzanie umiejętności radzenia sobie ze stresem, poziomu kultury osobistej itp.)

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 26 kwie 2006, 22:36

fraktal pisze:Czyli twierdzisz, że to taka łatwa praca? Może zresztą istotnie w Polsce za łatwo jest zostać kierowcą autobusu, więc gdybym podniosił pensje, zmieniłbym też zasady naboru (więcej testów psychologicznych, sprawdzanie umiejętności radzenia sobie ze stresem, poziomu kultury osobistej itp.)
praca jest trudna jak cholera, bardzo stresująca i psująca zdrowie i nerwy. Ja tylko napisałem, że łatwo stać się kierowcą (niekoniecznie MZA ale także u Michalczewskiego czy w Mobilisie)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 kwie 2006, 22:43

dzidek pisze:łatwo stać się kierowcą
Rzeczywiście tak łatwo? :-k
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27703
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 26 kwie 2006, 23:11

dzidek pisze:Ja tylko napisałem, że łatwo stać się kierowcą (niekoniecznie MZA ale także u Michalczewskiego czy w Mobilisie)
I właśnie dlatego płaca jest niska.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 kwie 2006, 23:12

Tylko, że niektórzy kierowcy ITS-u wydają się być odpowiedniejsi (tzn. lepiej pracują) niż ci z MZA. Inna rzecz, że to być może ci sami kierowcy (tzn. pracują w obu firmach jednocześnie)... a poza tym moje doświadczenia z ITS-em nie są zbyt częste - póki co.

[ Dodano: 2006-04-26, 23:15 ]
Fikander pisze:I właśnie dlatego płaca jest niska
Płaca jest niska, bo prywaciarze muszą oszczędzać (a przynajmniej nie mogą przesadzać) na stawkach za wozokm, gdyż jest to jedne z dwóch głównych kryterium decydujące o ewentualnym wygraniu przetargu na obsługę linii organizowanego przez ZTM. Kto zaoferuje najniższą stawkę i najlepszy tabor, ten wygrywa.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 26 kwie 2006, 23:22

Fikander pisze: Oczywiście, bo z moich podatków należy finansować żądania związkowców.
Ale po to są związki zawodowe, by walczyć o interesy pracowników, a nie Twoje...
Ja myślę, że zależności w firmie świadczącej usługi przewozowe, która z definicji skazana jest na niedochodowość, prawa są inne niż w przypadku innych firm, które rzeczywiście zgodnie z prawami rynku mogą kierować się zyskiem.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27703
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 26 kwie 2006, 23:53

MeWa pisze:Ja myślę, że zależności w firmie świadczącej usługi przewozowe, która z definicji skazana jest na niedochodowość
ITS też jest skazany na niedochodowość?
A Mobilis?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 27 kwie 2006, 0:06

nie, ale są to firmy "nieco" mniejsze i o innej strukturze niż MZA...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27703
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 27 kwie 2006, 0:09

MeWa pisze:nie, ale są to firmy "nieco" mniejsze i o innej strukturze niż MZA...
No i w związku z tym się pytam, dlaczego moje pieniądze mają być marnowane w niewydolnej i nieudolnej strukturze MZA, zamiast iść tam, gdzie zostaną spożyktowane wielokrotnie lepiej?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

ODPOWIEDZ