Tolerancja i mniejszości

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 13 maja 2009, 20:03

kocur pisze:
Wolfchen pisze: homoseksualizm jest rzeczą naturalną
Z tym stwierdzeniem akurat polemizowałbym.
a w gruncie rzeczy wyszło, że chodzi Wam o to samo - tak to jest, jak traktuje się słowa jako wąskie etykiety...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 14 maja 2009, 20:58

W obecnym brzmieniu przed przemocą i groźbami chroni on mniejszości narodowe, etniczne, rasowe, polityczne, wyznaniowe oraz ateistów
To jak ktoś do żadnej mniejszości nie należy, to już się go nie chroni?

Gacek
Posty: 1445
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
Kontakt:

Post autor: Gacek » 14 maja 2009, 23:18

jasiu pisze:o jak ktoś do żadnej mniejszości nie należy, to już się go nie chroni?
Wtedy chyba sam sie chroni, tudzież chroni go owa większość.
Całuję Was w Wasze małe serduszka.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 15 maja 2009, 15:26

jasiu pisze:To jak ktoś do żadnej mniejszości nie należy, to już się go nie chroni?
Chroni go większość, a ponadto osoba należąca do większości nie jest w znacznym stopniu narażona na dyskryminację.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 15 maja 2009, 22:01

kocur pisze:Nie uważam homoseksualności za rzecz naturalną, podobnie jak nie jest rzeczą naturalną posiadać 6 palców u jednej ręki. Niemniej jednak jedno i drugie zdarza się wśród ludzi, i jest wrodzone. Ale jest pewną anomalią (nie chorobą!). Takie jest moje zdanie.
Dziwi mnie natomiast traktowanie homoseksualizmu na równi z religiami.
No jest pewna róznica. Religia jest kwestią wyboru. Jest również podstawowym wyznacznikiem norm zachowania, które teortetycznie powinny zapewnić wyznawcy harmonie wewnętrzną podczas całego życia. Błogosławieństwem dla niektorych a problemem dla innych jest to, że religia (w szczegolności gdy jest większosciowa) jako taka determinuje bardzo zakorzenione juz w okresie dzieciństwa normy zachowania i system wartości. Toteż jako zjawisko społeczne jest rujnująca dla osob, które z tych czy innych przyczyn tych norm wartości nie mogą przyjąć.

I tu dochodzimy do podstawowego nieszczęśliwego dla homoseksualistów konfliktu. Gdyż w tej chwili natępuje (nie pierwsze zreszt a w historii) zderzenie dogmatyki z faktami naukowo-medycznymi.

Z jednej strony mamy szereg prowadzonych przez połowę XX wieku eksperymentów naukowych na bazie psychoanalizy, psychiatrii, endokrynologii, etc. które w swym efekcie wyodrebniły naukowe różnice pomiędzy zaburzeniem seksualnym, a orientacją seksualną, oraz to, że skutki jakiejkolwiek ingerencji w tę drugą powodują nasilenie tych pierwszych. Ale to jest kwestia ostatnich kilku dziesięcioleci. Z drugiej strony mamy ukształtowaną przez całe tysiąclecia postawę kościoła, który tej róznicy znać nie mógł co poskutkowało konkretnymi wnioskami dogmatycznymi.

No i teraz mamy Kościół w trudnej stytuacji, gdyż (nie pierwszy raz) stoi przed bolesnym dylematem. Zanegować swe nauki, czy nauki medyczne. Pierwsze rozwiązanie nasiliłoby pytania o zasadność odsunięcia kolejnych nauk i podważyłoby jego autorytet wśród wyznawców. Drugie rozwiązanie jest mniej szkodliwe dla Kościoła, bo podważy go tylko w środowiskach medycznych.

Lepiej sprawę zatuszować, nazwac naukowcow spiskującą homoseksualną mafią, a jednocześnie złagodzić nieco stanowisko (mamy juz w katechiźmie troskę i współczucie, a nie wieczne potępienie) poczekac aż stare pokolenia wyznawców wymrą i zapomną, że homoseksualizm to grzech, podobnie jak zapomniały, że to nie słońce kręci się wokół ziemii. Tylko na zapomnienie o tym całym ukladzie geocentrycznym i rehabilitację tych i owych czekano kilkaset lat. Więc i homoseksualiści pewnie jeszcze trochę poczekają....

Konkludując przydługą perorę:
Mamy obecnie konflikt pomiędzy biegunem naukowym i dogmatycznym. Dlatego rozwazanie kwestii wolności słowa, głoszenia poglądów naturalności bądź nienaturalności zachowań seksualnych jest wspaniałym zagadnieniem na debaty. Ale WYŁĄCZNIE dla heteroseksualistów!!!

Bo dla homoseksualistow to jest kwestia życia lub śmierci. Gdyz każdy z nich w momencie uświadomienia sobie orientacji staje w środku tego konfliktu. Co więcej, każdy ma go w sobie. Gdyż ksiądz i religijni rodzice każą się leczyć, a lekarz mówi, że nic z tym nie zrobi i "pacjent" powinien zaakceptować swe potrzeby z całym dobrodziejstwem inwentarza. Po czym znów powrót do domu i kościoła... Niektorzy (zwłaszcza z małych miejscowości) nie wytrzymują i kończą na sznurówkach.

No i zostaje pytanie co z tym dylematem robić. Ponieważ status quo pomiędzy nauka kościoła a popartymi doświadczalnie faktami naukowymi wydaje sie na tę chwilę niemozliwa, pozostaje sprawę uregulować prawnie. Tworząc sztuczną barierę prawną pomiędzy stronami konfliktu. Stąd zakaz dyskryminacji dla wyznań jak i dla osób o mniejszościowej orientacji seksualnej. I stąd równe traktowanie tych zagadnień, o ktore pytał kocur.

A jedyne co bardziej uporządkowanym wewnętrznie homoseksualistom (ale tu oddam sprawiedliwość - równiez kilku księżom katolickim - choc to jeszcze odosobnione głosy) zostaje, to walczyć o świadomość powagi sytuacji wśród tych traktujących to jako zagadnienie czysto teoretyczne. Bo nim opisany przeze mnie konflikt kościół-medycyna zostanie zażegnany paru chłopaków jeszcze na rzeczonych sznurówkach zawiśnie. I jeśli nazwanie ich orientacji naturalną ma choć jednego utrzymać przy życiu - to bez wnikania w szczegóły konsekwentnie będe ją tak nazywał. Bo dla mnie w tej chwili to już tylko kwestia definicji tejże naturalności.

Dla niektórych jeszcze nie.

Marcinowi [*][/i]

[/size]

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 15 maja 2009, 23:54

Ależ kolego Szamocie- patrząc na sprawę pragmatycznie. Homoseksualim JEST zaburzeniem. Być może wcale nie społecznym- to zalezy jedynie od postrzegania tegoż przez ludzi, ich obyczajów, nawyków, przyzwyczajeń. W większości społeczeństw jest to uznawane za "coś nie tak jak być powinno".
Przyznaję rację- dla człowieka jest to orientacja seksualna. Woli np dziewczynki sama będąc dziewczynką. Nie wie dlaczego tak jest, ale jest. OK!
Ale z punku PRAGMATYZMU, homoseksualizm dla matki natury jest wypadkiem przy pracy. Po co się aż tyle natrudziła by stworzyć dwupłciowy system? Oczywiście że dziecko "wyprodukowane" z genów homoseksualistów byłoby zapewne taką samą klasyczną krzyżówką genetyczną jaka powstaje w wyniku kontaktów osobników płci przeciwnych sobie... Ale jak dotąd dopasowanie jest jasne, mówiąc po chłopsku fiutek i dziurka. Dwie dziurki z punktu widzenia natury, podobnie jak dwa fiutki do przedłużenia gatunku nie prowadzą więc patrząc w ten sposób homoseksualizm jest jak najbardziej wypadkiem przy pracy czyli zaburzeniem seksualnym. Gdyby 100% populacji miała takie zaburzenie, gatunek wygasłby w ciągu życia jednego pokolenia
Pogrążacie się coraz bardziej!

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 16 maja 2009, 9:20

Oto oficjalne stanowisko medyczne dotyczące homoseksualizmu i zaburzeń z nim związanych, którego Kościół Katolicki nie chce przyjąc do wiadomości. Wykaz chorob i zaburzeń WHO obowiązuje służbę zdrowia na całym świecie:

Wykaz Chorób I Zaburzeń Światowej Organizacji Zdrowia:
Rozdział V tomu I - "Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania".
Sekcja F66 - "Zaburzenia psychologiczne i zaburzenia zachowania związane z rozwojem i orientacją seksualną":
Uwaga: Orientacja seksualna - jako taka - nie powinna być uważana za
zaburzenie

F66.0 Zaburzenia dojrzewania seksualnego
Pacjent cierpi z powodu niepewności dotyczącej własnej identyfikacji czy
orientacji seksualnej, co powoduje lęk lub depresję. Występuje to
najczęściej w okresie pokwitania u osób, które mają trudność co do
określenia orientacji seksualnej - homoseksualna, heteroseksualna czy
biseksualna; może także wystąpić u osób, które po okresie pozornie
ustalonej orientacji seksualnej (pozostając w dłuższych związkach)
zauważyły zmianę swojej orientacji.

F66.1 Orientacja seksualna niezgodna z ego (egodystoniczna)
Identyfikacja płciowa czy też preferencja seksualna (heteroseksualna,
homoseksualna, biseksualna lub przedpokwitaniowa) nie budzą wątpliwości,
ale jednostka z powodu współistniejących zaburzeń psychologicznych i
behawioralnych chciałaby, by było inaczej i chce leczyć się w celu jej zmiany.

F66.2 Zaburzenie związków seksualnych
Kategoria ta zawiera zaburzenia identyfikacji czy preferencji seksualnych
(heteroseksualnych, homoseksualnych lub biseksualnych) prowadzące do
trudności w nawiązywaniu i utrzymaniu związku z partnerem seksualnym.

F66.8 Inne zaburzenia rozwoju psychoseksualnego
F66.9 Zaburzenia rozwoju psychoseksualnego, nie określone

Homoseksualizm nie jest zaburzeniem.

tłumaczenie:
Uniwersyteckie
Wydawnictwo Medyczne "Vesalius"
Kraków

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 16 maja 2009, 18:27

Szamot, jeszcze zależy czego zaburzeniem... ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 21 maja 2009, 1:56

SP45-166 pisze:homoseksualizm dla matki natury jest wypadkiem przy pracy
Matka natura czy Bóg? To też zależy od wiary...

[ Dodano: |21 Maj 2009|, 2009 01:58 ]
Gdyby 100% populacji miała takie zaburzenie, gatunek wygasłby w ciągu życia jednego pokolenia
Zgoda. Ale nie ma i nic nie wskazuje na to, by miała.

Awatar użytkownika
kulikowski
Posty: 861
Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
Lokalizacja: Rakowiec

Post autor: kulikowski » 04 cze 2009, 1:24

Wolfchen pisze:(…) Moim zdaniem jest to krok w dobrym kierunku. Przynajmniej uniknie się sytuacji takich, jak podkreślona przeze mnie. ... :-"
Idąc dalej tym torem: zalegalizujmy narkotyki, pedofilię, nekrofilię, kazirodztwo, kradzież, morderstwo etc.
7 9 15 128 136 154 172 175 188 208 504 S-2 S-3 RL R8 N32 N38 N88

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 cze 2009, 1:37

kulikowski pisze:
Wolfchen pisze:(…) Moim zdaniem jest to krok w dobrym kierunku. Przynajmniej uniknie się sytuacji takich, jak podkreślona przeze mnie. ... :-"
Idąc dalej tym torem: zalegalizujmy narkotyki, pedofilię, nekrofilię, kazirodztwo, kradzież, morderstwo etc.
Nie wiem, czy to porównanie ma tutaj zastosowanie. Nie orientuję się, czy wymienione przez Ciebie czynności mogą być naturalną (w sensie: wrodzoną) skłonnością (podejrzewam, że w pewnych skrajnych przypadkach owszem), podczas gdy w przypadku homoseksualizmu można założyć, że tak jest.

Poza tym, z tego, co wiem, to osoba homoseksualna nie wyrządza szkody samym faktem takiej seksualności osobom trzecim, a wymienione przez Ciebie czynności wiążą się ze szkodą, ofiarą bądź cierpieniem innych osób.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Gacek
Posty: 1445
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
Kontakt:

Post autor: Gacek » 04 cze 2009, 2:08

kulikowski pisze:Idąc dalej tym torem: zalegalizujmy narkotyki, pedofilię, nekrofilię, kazirodztwo, kradzież, morderstwo etc.
Pijak! I złodziej! Bo każdy pijak to złodziej!
Pedał! Pedał to pedofil, i madafaker, unclefaker, ćpun i morderca!

Yes yes yes!
Najlepiej do gazu.
Całuję Was w Wasze małe serduszka.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 05 cze 2009, 15:16

kulikowski pisze:Idąc dalej tym torem: zalegalizujmy narkotyki, pedofilię, nekrofilię, kazirodztwo, kradzież, morderstwo etc.
Kiedy coś takiego czytam, to mi się myśliwski nóż sprężynowy otwiera w kieszeni...

Czy wszyscy homofobowie potrafią odtwarzać tylko jedną śpiewkę?

Może zauważyć zechcesz, że to, co wymieniłeś, to są przestępstwa, ponieważ każdorazowo ktoś jest poszkodowany... Ale chyba wymagam zbyt wiele... ](*,)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 21 cze 2009, 0:23

Turniej gejowskiej siatkówki
Gazeta.pl pisze:Bo w ubiegły weekend na Żoliborzu odbyły się pierwsze w historii Polski międzynarodowe zawody w piłce siatkowej homoseksualistów. Zorganizowali je geje, którzy ponad trzy lata temu założyli w Warszawie drużynę. Nazywają się Warszawski Klub Piłki Siatkowej Volup. Na turniej przyjechało 16 ekip - 120 siatkarzy z Niemiec, Hiszpanii, Czech, Wielkiej Brytanii i Polski. Wszystko odbyło się bez rozgłosu.
=P~ :dance: :shock:

No to może zrobimy teraz zawody heteroseksualne? Geje niech sobie idą wtedy na spacer do parku albo na paradę...

[ Dodano: |21 Cze 2009|, 2009 00:27 ]
Tak na powaznie mówiąc, myślałem, że sport jest uniwersalny i nie toleruje dyskryminacji. A tu proszę... =;

Gacek
Posty: 1445
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
Kontakt:

Post autor: Gacek » 21 cze 2009, 0:36

Phi to juz nie ma o cyz pisac? Są tysiace turniejów koszykówki i dlaczego ten jest akurat specjalny? Media jak zwykle upatrują w określeniu homoseksualny sensacji. Żałosne.
Całuję Was w Wasze małe serduszka.

ODPOWIEDZ