Modernizacja trasy tramwajowej w ciągu trasy W-Z

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Emdegger
Posty: 1687
Rejestracja: 24 wrz 2006, 12:30
Lokalizacja: z kobiety
Kontakt:

Post autor: Emdegger » 28 sie 2009, 1:07

No to wywalić czwórkę... :P
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 28 sie 2009, 1:16

I zastąpić ją mniej pojemnym autobusem :P

Projektant wręcz na tacy dostał od ZTM-u koncepcję sterowania sygnalizacją na Bankowym, by w zależności od wykrycia 4 program dawał jej fazę albo po fazie na wprost, albo przed, by ją wypuścić jak najszybciej. Myślicie, że cokolwiek z tego wyszło? Do cholery, żyjemy w XXI wieku, gdzie te priorytety dla zbiorkomu?!!
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 sie 2009, 7:07

Bastian pisze:
Projektant wręcz na tacy dostał od ZTM-u koncepcję sterowania sygnalizacją na Bankowym,(...)
To jest bardzo duże uproszczenie. Wymyślenie tej koncepcji to jedno, ale jej wprowadzenie do algorytmu to co innego.

Wg projektanta wprowadzenie tej zasady wymagałoby dodatkowego wariantu programu w związku z innym układem faz a także złamałoby koordynację skrzyżowania z przejściami dla pieszych na placu Bankowym, co grozi "kolejką pojazdów wystającą na skrzyżowanie".

Prywatnie uważam, że bez czwórki to działałoby lepiej, niezależnie od podmian faz, co nie oznacza jednak, że należy z niej zrezygnować bez próby zrobienia tego porządnie. Pomijam fakt, że dyr. Ruta ponoć dyr. Galasowi wielokrotnie obiecywał wycofanie "4" właśnie z uwagi na jej negatywny wpływ na przepustowość trasy tramwajowej. Wycofanie trójwagonowców też ZTM obiecywał, podobnie jak koordynaję SKM z KM, silne 159 po skasowaniu 359 i tak dalej :p

Natomiast ja uważam, że jest szansa, że skrzyżowanie nie będzie działało wcale tak tragicznie, z jednego powodu - sygnalizator dla tramwajów jest mocno odsunięty od skrzyżowania i zmieści się między nim, a peronem, cały skład czy autobus. Dzięki temu jest teoretyczna możliwość przejazdu trzech pojazdów w cyklu na wprost.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Solaris U10
Posty: 2660
Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26

Post autor: Solaris U10 » 28 sie 2009, 7:43

Rozumiem, że autobusy na wspólnym pasie będą jeździć już od poniedziałku. Czy zwrócił ktoś uwagę, że przy mocnych już tramwajach pozostanie b. mocne Z-2? Jak to się w ten poniedziałek pomieści?

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 28 sie 2009, 7:51

A tak w ogóle to jaką preferencję będą miały pojazdy wyjeżdżające z trambuspasa?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 sie 2009, 7:57

Wydzielony pas wyłączeń.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Dzulikiewicz
Posty: 432
Rejestracja: 11 cze 2007, 21:46

Post autor: Dzulikiewicz » 28 sie 2009, 8:54

Glonojad pisze:Sugeruję, że nie wiesz, a piszesz. Bo tak się składa, że usterka ta wyszła dzisiaj.
Że niby kiedy wyszła? Pierwszy raz tą kałużę zaobserwowałem jakiś miesiąc temu.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 sie 2009, 9:19

Jasne, to czemu napisałeś dopiero wczoraj, kiedy przypadkiem wiele innych osób też ją zauważyło? :bialaflaga:

Dobra, z mojej strony EOT, bo i tak wiesz lepiej. PLONK.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3561
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 28 sie 2009, 10:52

W-Z, czyli wielka zmiana
Konrad Majszyk 26-08-2009, ostatnia aktualizacja 27-08-2009 18:29

W sobotę przez most Śląsko-Dąbrowski po remoncie przejedzie pierwszy tramwaj. Dzisiaj rozstrzygnie się, czy autobusy będą zatrzymywały się przy Mariensztacie.
*Między tunelem pod Starówką a mostem Śląsko-Dąbrow- skim uwijają się tramwajarze i drogowcy. Trwa nieplanowana wcześniej wymiana chodników. Kilka dni przed otwarciem urzędnicy dopatrzyli się, że są stare i zniszczone

*Między tunelem pod Starówką a mostem Śląsko-Dąbrow- skim uwijają się tramwajarze i drogowcy. Trwa nieplanowana wcześniej wymiana chodników. Kilka dni przed otwarciem urzędnicy dopatrzyli się, że są stare i zniszczone
Krawężniki peronowe. Dojechały dopiero „za pięć dwunasta”
autor zdjęcia: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Krawężniki peronowe. Dojechały dopiero „za pięć dwunasta”
+zobacz więcej

W sobotę o godz. 15 w jazdę próbną po nowym torowisku wyruszy spod kina Femina w stronę mostu Śląsko-Dąbrowskiego pierwszy tramwaj. Niedziela powinna upłynąć na pracach wykończeniowych i oznakowaniu jezdni. W poniedziałek o godz. 4 tramwaje, autobusy i samochody wrócą na Trasę W-Z: między al. Jana Pawła II i ul. Targową.

Na wyremontowany odcinek wrócą tramwaje linii 4, 23 i 26 oraz autobusy 190 i Z-2 (ten ostatni będzie kursował do końca remontu Kercelaka). Na Trasie W-Z będą zatrzymywały się na wspólnych przystankach – na torach. To pierwsze takie rozwiązanie w Warszawie, znane od lat m.in. w Krakowie.

Na Wuzetce przez płotki

– To już ostatnia prosta, ale jeszcze sporo płotków do przeskoczenia – mówi „ŻW” wiceprezes firmy ZUE Kraków Marcin Wiśniewski. – Do ostatniej chwili czekaliśmy np. na granitowe krawężniki peronowe. Dotarły ze Strzegomia z dużym opóźnieniem, bo woda zalała kamieniołom – opowiada.

Te same krawężniki koordynator remontów Wiesław Witek nazywa „technologiczną nowinką”. O co w tym chodzi? Krawężnik jest tak wyprofilowany, że autobus podjeżdża oponą do samej krawędzi peronu, ułatwiając wsiadanie. To pomysł skopiowany z miast niemieckich (tam jednak zamiast granitu stosuje się mało reprezentacyjny żelbet).

Z powodu wspólnych przystanków szykuje się spore zamieszanie dla pasażerów. Jadąc od strony Woli, autobusy wjadą na tory tuż przed pl. Bankowym (z buspasa wytyczonego nietypowo na lewym pasie). Znikną przystanki autobusowe w al. Solidarności: przy Błękitnym Wieżowcu i KFC. Do wspólnych przystanków pasażerowie dojdą np. nowym przejściem przy Muzeum Niepodległości. Po drugiej stronie Wisły – przy parku Praskim – wspólne przystanki i zjazdy dla autobusów znajdą się przy „misiach“.

Po drodze tramwaje zatrzymają się przy Starówce (jak dawniej). Wciąż nie wiadomo, czy tak samo stanie się z autobusami. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że przystanek zostanie skasowany. – Widząc zatrzymujący się na wyspie przystankowej tramwaj, kierowca samochodu automatycznie staje – mówi rzecznik koordynatora remontów Tomasz Kunert. – Nie wiadomo jednak, czy każdy kierowca zachowa się w ten sposób na widok autobusu. Trzeba rozważyć, czy nie ma ryzyka wypadku – wyjaśnia.

Dzisiaj w tej sprawie odbędzie się spotkanie u miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa. Jeśli okaże się, że autobusy przestaną zatrzymywać się przy Starówce, nowa Trasa W-Z będzie poważnie wybrakowana. Wszystko dlatego, że Tramwajom Warszawskim nie udało się na czas przygotować projektów nowego układu przystanków pod Starówką. Na dodatek prezes tej spółki Krzysztof Karos wstrzymał prace projektowe z powodu pęknięć w pobliskim kościele św. Anny. Tramwajarze czekają na ekspertyzę, która określi, czy niezbędna ingerencja w skarpę nie zagrozi historycznej warszawskiej świątyni. Nieoficjalnie zaangażowani w remont mówią, że to zapowiedź prowizorki na długie lata.

„Bąble” na Bankowym

Tuż przed otwarciem Trasy W-Z wychodzą na jaw wpadki wykonawcy. W ramach tych prac tramwajarze wymieniali też tory między al. Solidarności i ul. Senatorską. Na asfaltowej nawierzchni między torami – na przejściu przez nie, na Bankowym – pojawiły się dziwne „bąble“. Warszawiacy żartują, że coś chce się spod spodu wydostać na powierzchnię.

– Taka sytuacja przytrafiła nam się pierwszy raz – mówi Marcin Wiśniewski z ZUE. – Tę sprawę badają teraz dla nas chemicy z wytwórni asfaltu. Naprawimy to – obiecuje.

Na razie na Trasie W-Z trwa wielkie pucowanie. Z okazji planowanej tutaj fety z udziałem oficjeli drogowcy umyli kafelki w tunelu Trasy W-Z, wyremontowanym w 2004 roku. Obok Starówki trwa pośpieszna wymiana chodników między tunelem a wiaduktem mostu Śląsko-Dąbrowskiego.

W ostatniej chwili oficjele zorientowali się, że krzywe chodniki mogą zepsuć efekt nowej Trasy W-Z. Pomysł dobry, ale na ostatnią chwilę. Drogowcy mają tylko dwa dni. – Na szczęście pod spodem nie ma żadnych instalacji wodociągowych. Nie ma więc ryzyka, że chodnik zostanie niedługo rozkopany – mówi wicedyrektor Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg Wiktor Wojewódzki.

To nawiązanie do tekstu „Życia Warszawy” o czarnej serii Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, które zniszczyło już w tym roku 36 ulic będących na gwarancji.

Gruchoty nachlapią?

Między kinem Femina a pl. Bankowym w oczy rzuca się czysty biały tłuczeń między torami. To już ostatnia chwila, żeby go zobaczyć. Lada dzień zostanie pobrudzony olejem cieknącym z gruchotów 13N z lat 60. ubiegłego wieku (dostawy 186 nowych niskopodłogowców zaczną się dopiero w 2010 r.).

Na torowisku na pl. Bankowym i wzdłuż Trasy W-Z dominuje ponury czarny asfalt. Tramwaje Warszawskie rozważały zastosowanie znanych za granicą nawierzchni imitujących trawę, po której mogą jeździć także karetki, ale z pomysłu się wycofały.

Remont Trasy W-Z to najbardziej uciążliwa inwestycja sezonu. Wbrew obawom, z najtrudniejszym odcinkiem wykonawcy udało się uwinąć w wakacje. Ostatni etap remontu, między kinem Femina a Okopową, potrwa do 17 października.
http://www.zw.com.pl/artykul/395973_W_Z ... miana.html
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
rubeus
Posty: 437
Rejestracja: 23 sty 2006, 20:24
Lokalizacja: Ursynów/Kabaty
Kontakt:

Post autor: rubeus » 28 sie 2009, 14:22

Nie dla 'superwiat' na Trasie W-Z

Za Polska The Times
Gąsienice na Trasie W-Z

Natalia Bugalska

Nie architekci i urbaniści, ale inżynierowie i spece od komunikacji miejskiej chcą decydować o kształcie i estetyce miasta. Już za rok w okolicach metra Ratusz mają powstać nowe wiaty przystankowe. Ogromne szklane konstrukcje budzą wiele kontrowersji. Na projekt Tramwajów Warszawskich kręcą nosem miejscy urzędnicy w biurze konserwatora zabytków i wydziale estetyki miasta. - To monstrum oszpeci Warszawę - mówią. Projekt jednak nie uległ zmianie.

Dobiega końca remont Trasy W-Z. 31 sierpnia na swoje stałe linie powrócą autobusy i tramwaje. Będą odtąd jeździły tą samą jezdnią - ma to pomóc w rozładowaniu korków. To jednak rozwiązanie tymczasowe. Już za rok na wuzetkę wrócą robotnicy, by wybudować tam "oryginalne" wiaty przystankowe.

Długie, masywne szklano-metalowe konstrukcje mają nawiązywać formą do tunelu pod Krakowskim Przedmieściem. Staną w dwóch miejscach przy al. Solidarności: przy wejściu do stacji metra Ratusz i przy katedrze św. Floriana po drugiej stronie Wisły. Mają całkowicie osłaniać pasażerów od ulicy, chronić przed deszczem, wiatrem i silnym letnim słońcem, a jednocześnie zapewniać dostęp światła. Wiaty będą również widoczne nocą - ich obudowa będzie podświetlana. Tramwaje Warszawskie sugerują, że podobne rozwiązanie może zostać wykorzystane na dwóch innych stacjach - Stare Miasto i Dworzec Wileński.

- To bardzo dobre, funkcjonalne rozwiązanie - mówi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich. - Wiaty przy ratuszu będą zakrywały wejście do metra. Dzięki temu będzie można przejść z jednego do drugiego środka komunikacji, nie narażając się na wiatr czy deszcz - opowiada Powałka. Te funkcjonalne zadaszenia według szacunkowych obliczeń będą kosztowały 5 mln zł.

Nie wszystkim projekt się podoba. Zdenerwowany jest urbanista Grzegorz Buczek z Politechniki Warszawskiej. - Władze miasta zdecydowanie nie mają spójnej koncepcji, jak powinny wyglądać tego typu obiekty w Warszawie - mówi. - To bardzo agresywna architektura, kompletnie niepasująca do charakteru tego miejsca - dodaje Buczek.

Pracownicy wydziału estetyki miasta też kręcą nosem. Próbowali interweniować w urzędzie miasta, ale ich protesty nie spotkały się ze zrozumieniem. - To, co ma powstać przy ratuszu, jest ogromne i po prostu zupełnie tam nie pasuje - mówi nam nieoficjalnie jeden z pracowników wydziału estetyki. - Niestety ktoś w urzędzie miasta uważa, że te wiaty są oryginalne i nowoczesne, więc nic się nie da zrobić - dodaje nasz rozmówca.

Wątpliwości ma też Biuro Stołecznej Konserwator Zabytków. - Sprawa jest kłopotliwa - mówi Ewa Nekanda-Trepka, dyrektor biura. - Zgłosiliśmy nasze uwagi i teraz trwają negocjacje z Tramwajami Warszawskimi. Nic więcej powiedzieć nie mogę - ucina Nekanda-Trepka i po więcej informacji odsyła do rzecznika ratusza.

Jej pracownicy są bardziej gadatliwi, choć żaden nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem. Nie podoba im się głównie wielkość wiat: ta na Pradze ma mieć 32 m, a druga, przy pl. Bankowym - co najmniej 66 m długości. Wiaty znajdują się też za blisko zabytkowej studni, pieszczotliwie nazywanej przez warszawiaków Grubą Kaśką, oraz zaburzają układ architektoniczny pl. Bankowego, który i tak już do zbytnio uporządkowanych nie należy. Nowe wiaty przystankowe wprowadzają kolejną dominantę w okolicach ratusza. Jest ona jednak wątpliwa estetycznie.

Z tą opinią zgadza się Grzegorz Bucze: - Weźmy zabytek Gruba Kaśka. Przy tym projekcie wypada blado, śmiesznie, żenująco wręcz, bo wiaty całą ją zasłaniają - komentuje urbanista. - Po co wprowadzać kolejny monstrualnie wielki element w tę i tak zabałaganioną przestrzeń? - pyta.

To pytanie zadali sobie też pracownicy biura konserwatora zabytków i wydziału estetyki. Piszą pisma, przekazują uwagi - nikt ich jednak nie słucha. Projekt wygląda jak przedtem - tramwaje nie ustąpiły nawet o metr. Znowu o kształcie i estetyce miasta decydują osoby do tego niepowołane. Sprawę wiat Tramwaje Warszawskie komentują krótko. - Ich kształt był konsultowany z odpowiednimi instytucjami miejskimi. Nikt nie zgłaszał zastrzeżeń - mówi Michał Powałka.

W sprawie miał wypowiedzieć się wczoraj rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk, jednak wieczorem przysłał do redakcji SMS, że komentarz wygłosi dopiero dzisiaj.

Z tą opinią zgadza się Grzegorz Bucze: - Weźmy zabytek Gruba Kaśka. Przy tym projekcie wypada blado, śmiesznie, żenująco wręcz, bo wiaty całą ją zasłaniają - komentuje urbanista. - Po co wprowadzać kolejny monstrualnie wielki element w tę i tak zabałaganioną przestrzeń? - pyta.

To pytanie zadali sobie też pracownicy biura konserwatora zabytków i wydziału estetyki. Piszą pisma, przekazują uwagi - nikt ich jednak nie słucha. Projekt wygląda jak przedtem - tramwaje nie ustąpiły nawet o metr. Znowu o kształcie i estetyce miasta decydują osoby do tego niepowołane. Sprawę wiat Tramwaje Warszawskie komentują krótko. - Ich kształt był konsultowany z odpowiednimi instytucjami miejskimi. Nikt nie zgłaszał zastrzeżeń - mówi Michał Powałka.

W sprawie miał wypowiedzieć się wczoraj rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk, jednak wieczorem przysłał do redakcji SMS, że komentarz wygłosi dopiero dzisiaj.
http://polskatimes.pl/warszawa/stronagl ... ,id,t.html

[ Dodano: |28 Sie 2009|, 2009 14:47 ]
Jeszcze o łącznicy po prawej stronie wisły

Gazeta Stołeczna
Obrazek

Mistrzowie prowizorek na Trasie W-Z

Między wyremontowaną właśnie Trasą W-Z a pętlą Zoo tramwajarze chcą zbudować łącznik, który potem rozbiorą. To już kolejna taka tymczasowa inwestycja w Warszawie

Finiszuje remont torów na Trasie W-Z od Jagiellońskiej do pl. Bankowego. W sobotę na próbę wspólnym pasem po torach pojadą pierwsze tramwaje i autobusy. Od poniedziałku będą już zabierać pasażerów. Choć na razie nie powstały przystanki przy torach u wylotu tunelu pod Starówką, to wczoraj zapadła decyzja, że autobusy 190 i Z-2 będą się zatrzymywać tam, gdzie tramwaje, a pasażerowie po jezdni przejdą na chodnik. To prowizoryczne rozwiązanie, które będzie funkcjonować przynajmniej do przyszłego roku, gdy tramwajarze zamierzają dobudować wysepkę przystankową.

W tym roku nie uda się też wytyczyć łącznika tramwajowego na ul. Jagiellońskiej między Trasą W-Z a pętlą Zoo. Ma on powstać z myślą o utrudnieniach w czasie budowy drugiej linii metra, kiedy zostanie totalnie rozkopane skrzyżowanie przy Dworcu Wileńskim. Dzięki łącznikowi tramwaje będą mogły kursować na Pragę-Północ, Bródno czy Żerań.

Nowy odcinek ma opóźnienie, bo firma MP Mosty nie przygotowała na czas projektu. Dlatego inwestycję również przełożono na przyszły rok. Na razie powstał tylko ślepy rozjazd u zbiegu al. "Solidarności" i Jagiellońskiej. Kiedy torowcy wrócą do budowy łącznika, i tak trzeba będzie rozkopać fragment jezdni Trasy W-Z.

Najdziwniejsze jest jednak to, że kilkusetmetrowy odcinek torów na Jagiellońskiej powstanie tylko tymczasowo. W 2012 r., po odtworzeniu skrzyżowania nad zbudowaną stacją metra Dworzec Wileński, tory do pętli Zoo zostaną zdemontowane. Tymczasem motorniczowie przyznają, że taki skrót z kilku powodów przydałby się na stałe, np. w czasie awarii albo innych remontów koło Dworca Wileńskiego.

W Tramwajach Warszawskich bronią się, że budowa stałego torowiska byłaby droższa. - I to nawet kilkakrotnie. Decyzja o tymczasowym łączniku została podjęta z innymi instytucjami miasta - twierdzi Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich. Dodaje też, że tak będzie prościej, bo nie trzeba przekładać niektórych instalacji podziemnych. Obędzie się też bez dodatkowej dokumentacji, np. raportu oddziaływania na środowisko.

Dlaczego jednak nowych torów nie zaplanowano po zachodniej stronie ul. Jagiellońskiej, gdzie jest pętla Zoo, tylko po wschodniej, bliżej cerkwi? To oznacza, że powstanie dodatkowy przejazd przez ulicę, samochody i tramwaje będą musiały się przepuszczać na światłach. Stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka uznała jednak, że inaczej linia tramwajowa zbytnio ingerowałaby w park Praski i mogłaby być zagrożeniem dla starych drzew.

Niedawno Tramwaje Warszawskie nie zdecydowały się pozostawić na stałe innego udogodnienia. Chodzi o zawrotkę wokół Muzeum Niepodległości na Trasie W-Z koło pl. Bankowego, która powstała wiosną podczas remontu tego odcinka. Też mogłaby służyć tramwajom w czasie awarii i remontów. W poprzednich latach zlikwidowano stare pętle, np. przy ul. Odrowąża koło Cmentarza Bródnowskiego i na Puławskiej w pobliżu Królikarni. Te decyzje mocno krytykowali miłośnicy komunikacji.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3488 ... e_W_Z.html

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 28 sie 2009, 15:35

Po prostu żal człowieka bierze. Nic kurwa nie robić, nie będzie krytyki.

[ Dodano: |28 Sie 2009|, 2009 17:12 ]
MeWa pisze:ciekawe, czy przystanek poszerzą?
Przystanek został poszerzony. W okolicach wejścia nawet o półtora metra, dalej trochę mniej (brak zgody na zabranie jednego pasa ruchu i maksymalne możliwe przybliżenie do Grubej Kaśki), przy czym najwęższy, końcowy odcinek przystanku został w ogóle wyłączony z ruchu (długość krawędzi zatrzymania odmierzona jest od końca combibordów najazdowych).
Bo rozumiem, że zejścia do metra załatwić mają dodatkowe przejścia na powierzchni...
Nie wiem, co Autor miał na myśli :p, ale ideą dodatkowych dojść było skierowanie ruchu związanego z placem Teatralnym i okolicami bardziej bezpośrednio i odciążenie od niego zejść do metra.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Plesim
Posty: 2818
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:59
Lokalizacja: Tam gdzie kiedyś kończyła 11

Post autor: Plesim » 28 sie 2009, 18:06

Autobusy w kierunku Pragi kursują już wiaduktem z pominięciem oberka na Nowym Zjeździe i Grodzkiej. Kierunek przeciwny po staremu.

patryk148
Posty: 584
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:13
Lokalizacja: jeszcze Widok

Post autor: patryk148 » 29 sie 2009, 0:30

ale moim zdaniem 66 m to przesada i zasłoni całą Grubą Kaśkę. Oj dobrze Tramwaje zrobiły, że jeszcze tego nie zamówiły.

Za Borowskiego był konkurs na przystanek miejski. Wyewoluowało to w forme ktorą mamy na Krakowskim. Dlaczego nie kopiujemy DOBRYCH wzorów? Wystarczyło stworzyć większą wiatę i ustawić ich trzy sztuki. Nie byłoby problemu.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 29 sie 2009, 0:37

Po pierwsze, wzór na Krakowskim nie dość, że jest niepraktyczny, to nie ma nic wspólnego z Przystankiem Komunikacji Miejskiej. Który też jest niepraktyczny i do tego nieskalowalny.

Po drugie 66 m to nie żadna przesada, tylko konieczność wynikająca z długości dwóch składów. Warszawa to NIE muzeum, to żywe miasto w którym trzeba zapewnić nowoczesną i sprawną komunikacją. Może jeszcze PES nie wprowadzać na W-Z, bo nie pasują do "historycznego charakteru miasta"?!

Argument o zdominowaniu jest śmieszny. Rozumiem, że KILKADZIESIĄT RAZY WYŻSZY od Grubej Kaśki Błękitny Wieżowiec po sąsiedzku jej wcale nie dominuje? :D
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

patryk148
Posty: 584
Rejestracja: 20 gru 2005, 18:13
Lokalizacja: jeszcze Widok

Post autor: patryk148 » 29 sie 2009, 0:45

A może warto wypracować coś po środku. Funkcjonalny, długi a jednocześnie o przezroszystej, prostej i LEKKIEJ konstrukcji.

Lekkości najczęściej, tak jak budynkom nadają pewne wcięcia u podstawy lub coś w rodzaju gzymsików (nawet sklanych) znajdujących się w górnej ale nie najwyższej części. Także warto pomyśleć o ciepłej kolorystyce, a nie stalowo-szarej (a la Młociny).

Założę się, że Konserwatror boi się o powielenie rozwiązania z Młocin, a nie o samą platformę i długą wiatę.

ODPOWIEDZ