Glonojad pisze:@Robert_C: Z tym przedstawicielem to się chyba zagalopowałeś... uważasz, że ja jestem przedstawicielem Tramwajów Śląskich (wagon w podpisie) czy Imperium (avatar)?

Jeśli masz w swoim podpisie nazwę działającej spółki, to określasz swoją przynależność do firmy i niejako z nią się identyfikujesz.
Gdybyś pisał z logiem i nazwą swojej firmy, w której pracujesz, miałbym prawo domniemywać, że piszesz tu jako przedstawiciel tej firmy (i być może nawet jest to w ramach Twoich obowiazków, zwłaszcza jeśli czynisz to w godzinach Twojej pracy i wykorzystujac sprzęt firmowy).
Jeśli ktoś pisze tu i ma w swoim podpisie KM Sp. z o.o., jak mniemam jest pracownikiem tej firmy i jego wypowiedzi mogą być identyfikowane z tą firmą i jej działalnością.
[ Dodano: |19 Lis 2009|, 2009 14:32 ]
rufio198 pisze:
No to jedziemy :
Nie wiem, gdzie i co przeczytałem wg Ciebie bez zrozumienia.
A pare postów wyraźnie napisałem :
Sprawa wagonów była tyle razy wałkowana w mediach że wystarczy odpowiednio poszukać a się znajdzie. Ale jak się nie chce to potem pisze się to co pisze.
W momencie ZAMAWIANIA wagonów u producenta wagony te były zgodne z wszelkimi normami i mieściły się w tunelu. Jakbyś nie pamiętał to NIE KM a PLK remontowała tunel tak że zrobił się wyższy 80 cm. I zapomnieli jakoś poinformować o tym przewoźników. Te wagony wszędzie mają skrajnię - tylko nie w tunelu. Z tego co wiem za ten remont poleciał ze stołka Dyr z PLK.
oraz:
Podjęto decyzje o zalaniu starej płyty betonem - czyli de facto podniesienie podłoża tunelu o ok 80 cm. Z powodowało to :
raz - zmniejszenie wysokości tunelu- O POWYŻSZYM FAKCIE PLK NIE POINFORMOWAŁA PRZEWOŹNIKÓW. SPRAWA DOPIERO WYSZŁA NA JAW JAK KM CHCIAŁY ZACZĄĆ JEŹDZIĆ PRZEZ ŚREDNICĘ. Ciężko zrozumieć od razu - trzeba powtarzać?
Więc mamy dwa wyjścia - albo niedokładnie czytasz, albo masz problemy ze
zrozumieniem. A może jednak powinienem dopisac że chodzi o wagony P&P?
Znam argumentację Kolei Mazowieckich ale też pamiętam argumentację PLK. Była wtedy wielka kłótnia z obrzucaniem się nawzajem odpowiedzialnoscią.
To, co piszesz, jest tylko Twoim zdaniem i przedstawieniem sprawy z Twojego punktu widzenia. Ja pytam o konkretne daty i jakie decyzje wtedy zapadały. Z tego, co widzę, nie wiesz nic o tych datach, a wręcz artykuł jaki zalinkowałem świadczy o tym, że napisałes nieprawdę. Ostateczna decyzja o zakupie P&P zapadła w czerwcu 2007.
Cytat z artykułu z GW z dnia 14 czerwca 2007:
"Wczoraj władze Mazowsza ogłosiły też, że wybrały dostawcę nowoczesnych pociągów piętrowych typu "push-pull" znanych z wielu miast Europy np. Berlina czy Wiednia. Dostarczy je firma Bombardier, która przejęła kilka lat temu zakłady Pafawag we Wrocławiu. "
Nie wiem niestety, czy zakup wagonów był na zasadzie przetargu, na jakich zasadach, i czy oświadczenie, że wybrano dostwawcę oznacza rozstrzygniecie przetargu.
Jak mniemam, przed ostatecznym wybraniem dostawcy UM nie podpisywał z nikim żadnej umowy i nie płacił nikomu żadnych pieniędzy. Gdyby przed wybraniem dostawcy zainteresowani zakupem wagonów (czy z UM, czy z KM) sprawdzili jak faktycznie wygląda tunel (a było to 5 miesiecy po zakończeniu remontu), to UM mógłby swoją decyzję co do wyboru wagonów jeszcze zmienić bez większych kosztów. Myślę, że gdyby ktoś miał wydać swoje własne pieniądze, a nie publiczne, to tak własnie by zrobił.
Np. ja podjąłem już rok temu postanowienie, że kupię sobie Lincolna. Pochodziłem po róznych dilerach i pozbierałem oferty, a nawet poumawiałem się na jazdy próbne. W międzyczasie wykonano remont garażu, gdzie zamierzałem swojego Lincolna parkować. Poszedłem sprawdzić, jak teraz wygląda ten garaż i okazało się, że z mojego Lincolna będzie wystawał fragment bagażnika. Zrezygnowałem więc z zakupu Lincolna i kupiłem samochód krótszy o pół metra.
W sprawie niemieszczenia się Push-Pulli w tunel zawaliły PLK ale też zawalił zamawiający (czyli UM) oraz w pewnym sensie KM, które powinny w sposób aktywny opiniować zakup wagonów, np poprzez swojego prezesa, innego czlonka zarządu lub innej osoby odpowiedzialnej (wszak dla nich były one kupowane). W normalnej i prywatnej firmie po takiej wpadce poleciałyby głowy.
Wobec powyższego poddaję w wątpliwośc to, co napisałeś, i z tego, co widzę Ty nie potrafisz podać żadnych faktów, dat, ani dokładniej wyjasnić jak to rzeczywiście było.
Czy ma to coś wspólnego z "czytaniem bez zrozumienia" z mojej strony? Wg Ciebie tak. Ale w takim razie świadczy to tylko o tym, ze masz specyficzną zdolność percepcji i w takim razie wszystkie inne treści jakie wypisujesz również mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością.
To my łożymy na KM, natomiast nikt nie łoży na SISKOM.
hehehehe. Organizacja non-profit na która nikt nie łozy :
http://siskom.waw.pl/siskom-konto.htm- nawet jeżeli ktos dobrowolnie na was łozy to jednak jesteście na utrzymaniu czyims. Nie wypracowywujecie zysku.
Stosując Twój specyficzny tok myślenia, ja teraz mógłbym napisać, zebyś czytał ze zrozumieniem.
SISKOM utrzymuje się ze składek swoich członków. Jeśli ktoś wpłacił dobrowolnie, to uczynił to ze swojej woli i wpłacis swoje własne pieniądze, a nie publiczne. O ile pamiętam, to do tej pory dostaliśmy dwie darowizny chyba w wysokosci 50 zł (ale nie wiem dokładnie - to sprawa skarbnika). Nikt z owych wielkich darczyńców siskom-u nie pisał do nas potem, że przestała mu się podobac działanośc stowarzyszenia i prosi o zwrot darowizny.
Właścicielem KM jest samorząd województwa reprezentowany przez Urząd Marszałkowski. Bliski współpracownik Struzika jest od samego początku przewodniczącym Rady Nadzorczej KM. Pelni on jednoczesnie funkcję dyrektora w UM.
UM nie ma swoich własnych pieniędzy. Posiada jakiś budżet, który pochodzi m.in. z naszych podatków. To UM decyduje na co idą te pieniądze, ale rozdysponowuje pieniadze, ktore nie są ich prywatne, tylko publiczne.
Dlatego społęczeństwo ma prawo domagać się, by UM wydawał pieniądze publiczne w sposób roztropny, a jednocześnie ci, którzy z tych pieniędzy korzystają, by zarządzali firmą dobrze.
Mnie, nie podoba się ani polityka, jaką prowadzi UM, ani to, co czynią potem KM.
Sprawa Majewskiego pokazała wręcz, że w przypadku KM mamy do czynienia wciąż z firmą z poprzedniej epoki. Wyrażam obawy, że publiczne pieniądze wpakowane w KM mogą być marnotrawione.
Zakupione za setki mln. zł Push-Pulle nie są w pełni wykorzystywane i nie zarabiają w takim stopniu, jak mogłyby zarabiać. Choćby z powodu, że nie jest wykorzystywana funkcjonalność Push or Pull, która w znacznym stopniu pozwoliłaby na ograniczenie pustych przelotów pociagów.
Wobez powyższego dziwi mnie, że pracownik Kolei Mazowieckich na pytanie o zakup wagonów i lokomotyw odpowiada w sposób drwiący i chamski.
Świadczy to tylko o tym, że nie dba o fundusze i oszczednosci w firmie, a wiec posiada mentalność rodem z "czy się stoi, czy się lezy".
O ile znam działalność pana Majewskiego, to jest on przeciwnikiem powyższego zachowania i mam nadzieje, że bedzie w stanie zmienić ją pozostając na stanowisku prezesa KM. Myśle, że osoby prezentujace mentalnośc pozostajacą wciąz w PRL, obawiają się głównie tego.
Straszysz? Myśłisz że się wystraszę?
Nie. Mam jedynie nadzieję, że się zreflektujesz, iż odzywajac się w sposób chamski do współforumowiczów dajesz złe świadectwo nie tylko sobie.